Woytekźródło: Legionisci.com, Legia Warszawa Sekcja Koszykówki
W czwartym meczu ćwierćfinałowym play-off Polskiej Ligi Koszykówki Legia Warszawa wygrała we własnej hali z Arką Gdynia 100-94!!! Stan rywalizacji 2-2. Piąte decydujące spotkanie odbędzie się w niedzielę w Gdyni o godzinie 12:30. Będzie je można obejrzeć na antenie Polsatu Sport.
Od początku rywalizacja była wyrównana aczkolwiek to Arka łatwiej dochodziła do klarownych sytuacji do zdobycia punktów, Po celnym rzucie za trzy Sebastiana Kowalczyka, legioniści wyszli na prowadzenie 9:8, ale błyskawicznie dwukrotnie tym samym odpowiedzieli rywale. Skuteczni, silni rywale warszawian nie pozwalali stołecznym na zbyt wiele, co znalazło odzwierciedlenie w rezultacie pierwszej kwarty, którą Arka wygrała 33:20.
Kolejne minuty to dobra dyspozycja Josha Bostica, któremu starał się odpowiadać Filip Matczak. Przewaga gości topniała z każdą chwilą, dodatkowo zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza często uciekał się do przewinień. Po faulu niesportowym Bartłomieja Wołoszyna Legia zbliżyła się na pięć punktów i jak się okazało to był impuls do dalszej walki, bowiem po trafieniach Mariusza Konopatzkiego i Sebastiana Kowalczyka było blisko remisu. Kompletnym zaskoczeniem dla rywala były dwa trafienia z dystansu Adama Linowskiego. Udany wjazd pod kosz zaliczył Filip Matczak czym ustalił wynik pierwszej połowy – 47:47.
Trzecią kwartę od dwóch celnych trójek rozpoczęli goście. To był jednak tylko niemrawy początek gospodarzy – w miarę upływu czasu legioniści wrócili na dobre tory i po trzech skutecznych akcjach Kuby Karolaka wyszła na prowadzenie 60:58. Prowadzenie swojego zespołu powiększył Keanu Pinder po tym jak, nietypowo dla niego, trafił za trzy punkty. Warszawianie złapali wiatr w żagle i nie zamierzali poprzestawać na skromnym prowadzeniu. Po 30 minutach gry stołeczni koszykarze cieszyli się z rezultatu 69:64.
To nie wszystko na co stać było tego dnia zawodników trenera Tane Spaseva. Heroiczną walkę warszawian doceniali kibice, którzy bardzo głośnym dopingiem próbowali pomóc swoim ulubieńcom. Przynosiło to skutek – Legia wciąż prowadziła grając jeszcze lepiej niż dotychczas. Po „trójce” Sebastiana Kowalczyka i punktach spod kosza Mariusza Konopatzkiego było już 82:72 dla gospodarzy. Gdynianie bardzo pragnęli szybko odrobić stratę, ale przez kilka chwil byli w niemałym szoku, jakby zastanawiając się jak doszło do sytuacji w której się znaleźli. Nie zważali na to legioniści, którzy byli jak w transie. Niesamowitą pracę wykonywał Jakub Karolak raz za razem dziurawiąc kosz rywali. Gdynianie dali radę zbliżyć się na 6 punktów, co nastąpiło po rzutach Deivydasa Dulkysa i Jamesa Florenca, ale Legia była zbyt silna. Ostatnie sekundy to już wielka radość na trybunach, bowiem koszykarze Legii, skazywani na porażkę, pokazali serce do walki i raz jeszcze zaskoczyli Arkę zwyciężając 100:94.
Koszykówka: Legia Warszawa 100-94 Arka Gdynia Kwarty: 20-33, 27-14, 22-17, 31-30
Legia Warszawa [pierwsza piątka, punkty, (trójki)]
0. M. Kołodziej 4
8. F. Matczak 15 (1)
3. J. Karolak 31 (3)
7. S. Kowalczyk 20 (2)
17. R. Patiejew 4
- - -
18. M. Konopatzki 11
19. P. Nowerski 3
1. M. Kucharski 0
15. A. Linowski 6 (2)
33. J. Sadowski -
45. J. Bilbao 0
25. K. Pinder 6 (1)
Arka Gdynia [pierwsza piątka, punkty, (trójki)]
21. B. Wołoszyn 9
0. J. Florence 20 (2)
16. A. Łapeta 10
3. J. Bostić 29 (5)
9. M. Ginyard 4
- - -
11. M. Pontika 2
10. M. Witliński -
30. J. Garbacz 0
7. K. Szubarga 6
91. D. Wyka 0
44. D. Dulkys 11 (3)
55. R. Upshaw 3
Komisarz: Zbigniew Błażkowski
Sędziowie: Marek Ćmikiewicz, Sławomir Moszakowski, Tomasz Trybalski
widzów: 299
fot. Woytek / Legionisci.comfot. Kamil Marciniak i Woytek / Legionisci.com