Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Mural odsłonięty

Kibice upamiętnili 31. rocznicę śmierci Deyny

wtorek, 1 września 2020 21:16 galeria
Kibice upamiętnili 31. rocznicę śmierci Deyny
Mural Kazimierza Deyny na Ursynowie - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Woytek i BodziachLegionisci.com

Jak co roku w dniu rocznicy śmierci Kazimierza Deyny kibice Legii organizowali przemarsz pod pomnik legendy naszego klubu. Fani zatrzymali się przy budynku klubowym w miejscu, w którym znajduje się tablica poświęcona najlepszemu piłkarzowi w historii naszego klubu, a następnie zgromadzili się wokół pomnika, gdzie zapalili znicze i złożyli wieniec w barwach Legii z twarzą naszej Legendy.

Przemówienie przedstawiciela grupy Deynowcy było krótkie - podziękowano wszystkim za pamięć i obecność, choć okoliczności nie były zbyt sympatyczne do dłuższych przemówień, bowiem wokół pomnika zgromadziło się również kilkudziesięciu funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku. Kibice minutą ciszy upamiętnili Kazika Deynę, a następnie skandowali dobrze znane hasło - "Deyna Kazimierz, nie rusz Kazika, bo zginiesz".


fot. Bodziach / Legionisci.com
fot. Bodziach / Legionisci.com

fot. Bodziach / Legionisci.com
fot. Bodziach / Legionisci.com
fot. Bodziach / Legionisci.com
fot. Bodziach / Legionisci.com

fot. Bodziach / Legionisci.com


Półtorej godziny wcześniej na warszawskim Ursynowie odbyło się zaprezentowanie muralu "Kaki", który powstał z inicjatywy Janusza Dorosiewicza, prezesa Fundacji im. Kazimierza Deyny. Dużych rozmiarów praca ozdobiła ścianę budynku przy ul. Kazury 16 i kosztowała 60 tys. zł. 30 tys. zł przekazała fundacja, 5 tys. zł dołożył Klub Wybitnego Reprezentanta, taka sama kwota wpłynęła z licytacji koszulki Artura Boruca, a resztę uzupełniła kibicowska zbiórka (ok. 20 tys. zł). Na uroczystości stawili się m.in. Andrzej Strejlau, Dariusz Dziekanowski, Stefan Majewski, którzy wygłosili po kilka zdań do zgromadzonych. Najciekawiej i najdłużej Deynę wspominał Stefan Szczepłek.


Warto dodać praca powstała w bardzo eksponowanym miejscu i będzie codziennie widoczna przez tysiące warszawiaków jadących ulicą Płaskowickiej.


"W imieniu rodziny i swoim serdecznie dziękuję za wszystko, co robicie dla pamięci Kazika. Dzięki takim ludziom jak Wy Kazik wiecznie żyje. Szacunek i podziękowanie, to wszystko jest wzruszające." - takie podziękowanie na ręce fundacji przesłała dziś Mariola Deyna z synem.

Udostępnij