- Do szatni schodziliśmy bardzo zdenerwowani, choć prowadziliśmy jedną bramką. W przerwie trener trochę nas uspokoił, bo byliśmy bardzo źli na siebie. Sami sobie stworzyliśmy kłopoty. Nie możemy pozwalać sobie na to, żeby dawać przeciwnikowi szanse na takie powroty - powiedział Bartosz Kapustka po starciu z płocczanami.
Kapustka: Sami sobie stworzyliśmy kłopoty
niedziela, 21 lutego 2021 08:44
Woytekźródło: TVP Sport
- Nie patrzę w takich kategoriach, że bez Tomasa Pekharta pozostali zawodnicy biorą odpowiedzialność na siebie. Mamy na tyle dobrych piłkarzy, że jak jeden jest kontuzjowany, to następny czeka na swoją szansę. Rafael Lopes pokazał, że daje nam bardzo dużo jakości na boisku. Oczywiście nie zapominamy o Tomasie, który jest królem strzelców. Było bardzo wiele meczów, w których jego bramki były decydujące. Cieszę się, że są kolejni, którzy czekają na swoją szansę. W meczu z Wisłą pokazaliśmy, że w tej drużynie jest jakość.
- Codziennie pracuję nad tym, aby być lepszym piłkarzem. Mamy na tyle dobrych zawodników, żeby takie mecze grać zdecydowanie częściej i wygrywać na własnym stadionie bardzo pewnie.
