Według informacji Polska the Times, biznesmen Andrzej Voigt reprezentujący fundusz inwestycyjny z Londynu, chcą wyłożyć 100 milionów euro w obiekty Legii, dzięki czemu Legia zaoszczędzone pieniądze mogłaby przeznaczyć na transfery i wzmacnianie klubu. Voigt namawia od kilku miesięcy właściciela Legii oraz miasto st. Warszawa, ale jak dotąd nie otrzymał odpowiedzi od żadnej ze stron.
Voigt: 100 milionów euro na rozbudowę infrastruktury Legii
Wszystko to wygląda na jedną wielką bajkę, ale odnotowujemy jako ciekawostkę przyrodniczą ;)
- Razem z wielkim funduszem inwestycyjnym z Londynu, złożyliśmy ofertę nie tylko wsparcia pośrednio i bezpośrednio klubu Legia Warszawa, ale również rozbudowy - za 100 milionów euro - całej infrastruktury. Łącznie z wybudowaniem hali widowiskowo-sportowej na co najmniej 15 tysięcy widzów, czy zadaszeniem części tenisowej - i powiększeniem jej o zaplecze hotelowe - która jest mi najbliższa. 20 lat temu byłem prezesem tenisowego klubu CWKS Legia i przyłożyłem w tej roli rękę do ukształtowania Mariusza Fyrstenberga - mówi Voigt, który przed dwoma laty był zainteresowany zakupem udziałów klubu od Dariusza Mioduskiego.
Cała oferta opiewa na 200 milionów euro, z czego połowa przeznaczona byłaby dla miasta jako zrefundowanie kosztów budowy stadionu, pozostałych 100 mln euro na inwestycje w infrastrukturę. Co miałaby z tego Legia, a co chcą w zamian inwestorzy? - Klub Legia Warszawa jest użytkownikiem czasowym stadionu, co 10 lat musi przedłużać kontrakt z miastem. I płaci z tego tytułu każdego roku milionowe kwoty właścicielowi za wynajem. Fundusz, który reprezentuję – duży angielski, z kapitałem amerykańskim i australijskim – chciałby przejąć stadion w dzierżawę na 30 lat. I jest skłonny zwolnić Legię z opłaty za użytkowanie, początkowo na przykład na 3-5 lat, co jasno wyartykułowaliśmy panu Mioduskiemu. Czyli klub mógłby dzięki temu zaoszczędzić ponad 25 milionów złotych w tym okresie. I uwolnić te środki na przykład na transfery dobrych zawodników - mówi Voigt.
Jak przekonuje, na odpowiedź ze strony właściciela Legii czeka od sześciu miesięcy. Całą rozmowę przeczytać można na stronach Polska Times.
