Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja przedmeczowa

Michniewicz: Nie jesteśmy faworytem, ale faworyt nie zawsze wygrywa

wtorek, 14 września 2021 15:58
Michniewicz: Nie jesteśmy faworytem, ale faworyt nie zawsze wygrywa
Czesław Michniewicz - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WoytekLegionisci.com

- Na jaki wynik liczymy? Liczymy na bardzo dobrą grę. Zespół Spartaka ma wiele indywidualności. Wynik jest sprawą otwartą. Widzę dużo entuzjazmu, pommo że w lidze wiedzie nam się słabiej. Za chwilę wyjdziemy z tego małego kryzysu. Naszym marzeniem jest zagrać jak najlepiej w sześciu spotkaniach Ligi Europy i grać dalej na wiosnę. Liczymy na to, że nasza gra z każdym meczem będzie coraz lepsza i będziemy zbierać doświadczenie - mówi Czesław Michniewicz.

- Przygotowując się do meczu obejrzeliśmy wiele spotkań Spartaka, zaczynając od Benfiki przez mecze ligowe z Uralem, Soczi czy Niżnym Nowoggrodem. W większość tych spotkań Spartak występował w podobnym ustawieniu. Zwykle grali trójką napastników i sądzę, że niewiele może się zmienić, jeśli chodzi o ich taktykę.


- Jeżeli chodzi o nasze ustawienie - musimy wziąć pod uwagę w jaki sposób gra Spartak, bo to bardzo dobra drużyna. Widać, że teraz lepiej wyglądają. Trener jest od niedawna, ale zespół zaczął inaczej wyglądać. Ponadto tak jak i my wrócili po kilku latach do Europy, więc szanujemy tego przeciwnika.


- Mamy plan na ten mecz i spróbujemy go jutro wcielić w życie. Nie jesteśmy faworytem, ale faworyt nie zawsze wygrywa. Mam nadzieję, że sprawimy niespodziankę sobie i kibicom. Przyleciało z nami 24 zawodników. Decyzja o tym czy wystąpi Andre Martins zapadnie dziś po treningu. Narzekał na lekki uraz. Mam nadzieję, że będę mógł wybierać ze wszystkich graczy


- Wiktor Onopko w 1995 roku zażartował, że "przyjechali ogórki z Polski". My nie chcemy być tymi ogórkami, chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony i zostać zapamiętani. Wspomnienia z 2011 roku odżyły, ale nie pokazywaliśmy tego meczu zawodnikom. Nie używaliśmy tego jako dodatkowej motywacji.


- Trener Czerczesow zapowiadał, że odwiedzi nas w hotelu i tak się stało. Spotkał się też z prezesem i dłużej rozmawiali, a my pojechaliśmy na konferencję. Mam nadzieję, że po meczu też będzie okazja porozmawiać. Sam fakt, że chciał odwiedzić znajomych to wszystkim jest miło.


fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

Udostępnij