Są mecze, których nie zapomina si? nigdy. W środ?, 23 sierpnia 1995 roku, w Goeteborgu dosz?o do spotkania pomi?dzy warszawską Legią a mistrzem Szwecji, IFK. Wynik 2:1 dla "wojskowych" sprawi?, ?e drzwi do legendarnej Ligi Mistrzów otworzy?y si?. Postanowiliśmy przypomnie? Wam najznakomitsze wyst?py legionistów w historii klubu. Zaczynamy w?aśnie od meczu z IFK Goeteborg.
Przegra? jak... Barcelona
W 1994 roku pierwsze podejście Legii do Champions League zako?czy?o si? kl?ską. Srogiej lekcji udzieli? zespo?owi Paw?a Janasa Hajduk Split. "Wszyscy zastanawiali si?, jak zareaguje pan Romanowski. Na szcz?ście nie zniech?ci? si?" - opowiada Adam Fedoruk. O ile wylosowanie Hajduka legioniści przyj?li z zadowoleniem, przed meczem z IFK byli pe?ni obaw. Pami?tali, ?e mistrzowie Szwecji rok wcześniej pokonali na w?asnym boisku FC Barcelon? 2:1. Leszek Pisz i Zbigniew Mandziejewicz - dwaj zawodnicy, którzy mieli w Legii najwi?cej do powiedzenia - przed meczem w Goeteborgu obstawiali taką w?aśnie "zwyci?ską pora?k?". Biorąc pod uwag? wygraną 1:0 w pierwszym meczu, przegrana 1:2 w rewan?u premiowa?a legionistów.
W Szwecji ca?a ekipa zamieszka?a w miejscowości Kungaalv, oddalonej od Goeteborga o 20 kilometrów. Do dyspozycji legionistów by? ekskluzywny, XVII-wieczny hotel "Forshatt". O ile na miejscu nie mo?na by?o na cokolwiek narzeka?, problemy pojawi?y si? zaraz po wylocie z Warszawy. Samolot z legionistami na pok?adzie zosta? zawrócony do Polski, w celu dokonania kontroli celnej. "Nic nam nie przeszkodzi" - powiedzia? Marek Jó?wiak.
Prezes Janusz Romanowski spokojnie podchodzi? do zbli?ającego si? meczu. Wprawdzie twierdzi?, ?e szanse awansu ocenia na 50 procent, ale... zarezerwowa? sobie bilet lotniczy do Genewy, gdzie dwa dni po meczu z IFK mia?o si? odby? losowanie grup Ligi Mistrzów. Optymistą by? tak?e Jacek Zieli?ski. "Powinniśmy zagra? otwarty, agresywny futbol. Próbowa? strzeli? bramk?. Wierz?, ?e uda nam si? zdoby? gola, a wtedy awans b?dziemy mieli pewny. Szwedzi grają prymitywny futbol. Obstawiam wynik 2:1 dla nas" - mówi? Zieli?ski na ?amach "Przeglądu Sportowego". Okaza?o si?, ?e by?y to s?owa prorocze.
Mecz zaplanowano na zaledwie 12-tysi?cznym stadionie Gamla Ullevi. Szwedzi wprawdzie dysponowali wi?kszym obiektem, Nya Ullevi, mogącym pomieści? 44 tysiące kibiców, ale byli tak pewni awansu, ?e zdecydowali, i? na wi?kszym stadionie zagrają... dopiero w Lidze Mistrzów. Jedynie gwiazda IFK, Jesper Blomqvist stwierdzi?, ?e mia? przed meczem niespokojne sny. Nikt jednak nie bra? tego powa?nie.
Niespodzianka Janasa
Gdy legioniści wyszli na rozgrzewk?, okaza?o si?, ?e trener Pawe? Janas przygotowa? nie lada niespodziank?. Ju? wcześniej zapowiada?, ?e postara si? zaskoczy? kibiców, ale... przeszed? samego siebie. Do gry w pierwszej jedenastce nie zosta? przewidziany Leszek Pisz, etatowy kapitan, pi?karz, bez którego ma?o kto wyobra?a? sobie Legi?. Po latach Pisz tak wspomina? decyzj? trenera: "By?o mi bardzo przykro z tego powodu, bo ca?y sezon pracowa?em, aby zagra? w takim spotkaniu. Jednak skoro trenerzy uznali, ?e nie nadaj? si? na gr? Szwedów, przyją?em to do wiadomości. Mia?em w sobie bardzo du?ą z?oś?, która jednak nie wysz?a na zewnątrz. Cierpliwie czeka?em na swoją szans?."
W miejsce Pisza szkoleniowiec postanowi? wystawi? Krzysztofa Ratajczyka. Uzna?, ?e "Piszczyk" nie jest przygotowany na pi?karską wojn?, a "Rataj" jak najbardziej.
Do przerwy 0:1
Obie dru?yny wyprowadzi? na boisko angielski arbiter David Elleray, który rok wcześniej s?dziowa? spotkanie Hajduk - Legia. Wtedy ukara? czerwoną kartką... Ratajczyka i dlatego niektórzy obawiali si? o jego obiektywnoś?.
Przez pierwsze minuty legioniści zgodnie z za?o?eniami taktycznymi przetrzymywali pi?k? z dala od bramki Macieja Szcz?snego. W 10. minucie spotkanie zosta?o przerwane, gdy?... Szcz?sny gra? bez ochraniaczy. Bramkarz Legii nie za bardzo chcia? je za?o?y?, dlatego przerwa w grze troch? trwa?a. Gdy ju? wznowiono spotkanie, Cezary Kucharski próbowa? zaskoczy? bramkarza IFK strza?em z 20 metrów, ale bez efektu. Czas mija?, a na boisku nieoczekiwanie przewa?a?a Legia. W 18. minucie po akcji Tomasza Wieszczyckiego Bednarz uderzy? z 18 metrów, skiksowa?, ale pi?ka spad?a pod nogi Kucharskiego, który sta? osiem metrów od bramki Dicka Lasta. Poczeka? u?amek sekundy za d?ugo i... nic z tego nie by?o.
Z przewagi Legii niewiele wynika?o, a gospodarze zaatakowali raz, ale skutecznie. W 26. minucie spotkania Blomqvist przeją? pi?k? 25 metrów od bramki Szcz?snego. Sytuacj? próbowali naprawi? Zieli?ski i Bednarz, ale nieskutecznie. Gwiazda szwedzkiego futbolu uderzy?a spoza pola karnego w prawy róg bramki Szcz?snego, golkiper Legii dotkną? pi?ki r?ką, lecz nie zdo?a? zapobiec utracie gola. 1:0 dla IFK! "Mog?em obroni? ten strza?" - ?a?owa? po meczu Szcz?sny.
"Pomyśla?em sobie wtedy, ?e jak lewono?ny zawodnik strzela nam gola prawą, to ju? musi by? niefart do ko?ca" - opowiada Grzegorz Lewandowski. Gdyby taki wynik utrzyma? si? do ostatniej minuty, mielibyśmy dogrywk?. Legionistom jednak nie uśmiecha?o si? takie rozwiązanie, wi?c natychmiast ruszyli do szturmu! W 29. minucie dosz?o do prze?omowego wydarzenia. Jerzy Podbro?ny dosta? podanie od Wieszczyckiego, wyprzedzi? Jonasa Olssona i wybiega? na czystą pozycj?, jednak Olsson zdecydowa? si? na taktyczny faul. Z?apa? "Gum?" za koszulk? i powali? go na ziemi?. Decyzja s?dziego mog?a by? tylko jedna - czerwona kartka! To by? sygna?, ?e trzeba postawi? wszystko na jedną kart?. W 38. minucie Pawe? Janas nie wytrzyma? i wprowadzi? na boisko Pisza. "Ju? pogodzi?em si? z tym, ?e ca?e 90 minut sp?dz? poza boiskiem. Krzysiek nie by? zachwycony faktem, ?e schodzi i s?owa, jakie wypowiada?, raczej nie nadają si? do druku. Chocia? oczywiście ?yczy? mi powodzenia" - opowiada Pisz. Jego d?ugo oczekiwane wejście odmieni?o gr? Legii w środku pola. W ostatnich minutach pierwszej po?owy "wojskowi" ruszyli do zdecydowanego natarcia. Szcz?ścia próbowali Kucharski, dwukrotnie Pisz, Bednarz i Lewandowski - niestety, bez powodzenia.
Niespodziewany bohater
W drugiej po?owie od początku nie by?o ju? wątpliwości, kto jest lepszy. W 53. minucie Lewandowski zagra? do Podbro?nego, który uderzy? z 20 metrów, ale pi?ka przelecia?a nad poprzeczką. Przys?owie o niewykorzystanych sytuacjach o ma?y w?os sprawdzi?oby si? po chwili, gdy Pontus Kaamark strzeli? z 30 metrów, a niezwykle szybko lecącą pi?k? odbi? przed siebie Szcz?sny. Dopad? do niej Stefan Landberg i z najbli?szej odleg?ości umieści? w siatce! Czy?by koniec marze?? Po chwili okaza?o si?, ?e by? spalony. "Od razu widzia?em, ?e s?dzia boczny podniós? chorągiewk?" - mówi? po meczu Szcz?sny. Ta sytuacja tak jednak rozsierdzi?a trenera IFK, Rogera Gustafssona, ?e ruszy? do arbitra liniowego i zaczą? na niego krzycze?. Ten wyprosi? go z boiska. "Nie ?a?uj? tego wypadu. Teraz zrobi?bym to samo" - stwierdzi? Gustafsson podczas pomeczowej konferencji prasowej.
Minuty up?ywa?y, a na tablicy ciągle widnia? wynik 1:0 dla Szwedów. Wreszcie nadesz?a 74. minuta spotkania. Wieszczycki poda? na prawe skrzyd?o do Lewandowskiego. "Lewy" przebieg? z pi?ką kilkadziesiąt metrów i dośrodkowa? na pole karne. Tam jak spod ziemi wyrós? Pisz, rzuci? si? szczupakiem do pi?ki i uderzy? ją tak precyzyjnie, ?e po chwili bramkarz Last móg? tylko ociera? ?zy. Sam Pisz jak szalony bieg? w kierunku naro?nika boiska. "Co sobie wtedy myśla?em? Nic, w takich chwilach nic si? nie myśli. By?em po prostu szcz?śliwy. Dodatkowo zadowoli? mnie fakt, ?e udowodni?em niektórym, i? nie warto spisywa? mnie na straty" - opowiada Pisz.
Przez d?u?szą chwil? nie mo?na by?o wznowi? gry, bowiem nad boiskiem unosi? si? dym z rac odpalonych w sektorze zajmowanym przez legionistów. Tysiącosobowa grupa wiedzia?a, ?e jest świadkiem historycznych wydarze?. W 80. minucie meczu IFK - Legia sta?o si? jasne, ?e gospodarze nie są ju? w stanie zagrozi? bramce Szcz?snego. Jedyne, na co by?o ich sta?, to brutalne sfaulowanie Wieszczyckiego. Za to zagranie Magnus Erlingmark zosta? ukarany drugą ?ó?tą, a wi?c czerwoną kartą. Szwedzi ko?czyli mecz w dziewiątk?! Podczas gdy wi?kszoś? dru?yn zastanawia?aby si?, gdzie sp?dzi? pomeczowy bankiet, legionistom uda?o si? jeszcze strzeli? zwyci?skiego gola. Podbro?ny wykaza? si? wielką ambicją, odbierając pi?k? obro?cy IFK, poda? do Bednarza, który kropną? z 16 metrów w lewy górny róg bramki Lasta. 2:1 dla Legii! S?dzia nawet nie wznowi? gry.
Podró?e Romanowskiego
Na boisku i poza nim rozpocz??o si? świ?towanie sukcesu, jakiego od tamtej pory warszawska dru?yna nigdy nie doświadczy?a. "A na pytanie 'gdzie jest ta Legia?' odpowiadam: w Lidze Mistrzów!" - krzykną? do mikrofonu szcz?śliwy Dariusz Szpakowski. Dzie? pó?niej "Przegląd Sportowy" na pierwszej stronie, wielkimi literami, zacytowa? jego s?owa. Dziennikarz "PS" relacjonowa?: "IFK Goeteborg - Legia Warszawa 1:2!!! UEFA za sam awans do Ligi Mistrzów zap?aci warszawskiemu klubowi 2 miliony dolarów. Po?ow? z tego otrzymają pi?karze - dodajmy, ?e jak najbardziej zas?u?enie!". Dalej dziennikarz pisa? o bohaterze, Leszku Piszu: "Coś nieprawdopodobnego! Pisz, najmniejszy na boisku, strzeli? g?ową bramk? wartą kilka milionów dolarów". Natomiast szwedzka gazeta "Svenska Dagbladet" relacjonowa?a: "Artysta wszed? ju? w 38. minucie, gdy IFK by?o os?abione. Ten niepozorny zawodnik od razu b?ysną? kilkoma gro?nymi strza?ami z rzutów wolnych. To by? Leszek Pisz - ten, który w 74. minucie zdoby? gola na 1:1. Nie b?dziemy mieli wielkich meczów jesienią...".
Wielkie mecze czeka?y natomiast Legi?. Legioniści zagrali w Goeteborgu w nast?pującym sk?adzie: Szcz?sny - Mandziejewicz, Zieli?ski, Jó?wiak - Bednarz, Lewandowski (86 Fedoruk), Michalski, Wieszczycki, Ratajczyk (38 Pisz) - Podbro?ny, Kucharski (55 Staniek).
Gdzie jest ta Legia?
środa, 1 listopada 2000 19:13
Krzysztof Stanowski, Nasza Legia