Kosta Runjaić (trener Legii): Miło zobaczyć znajome twarze dziennikarzy, z którymi pracowaliśmy tu przez lata. Jesteśmy oczywiście niezadowoleni, chcieliśmy wygrać, strzelić bramkę. To był otwarty mecz. W pierwszej połowie Pogoń grała na bardzo dużej intensywności, mieliśmy pewne problemy. Nie mogliśmy kontrolować gry, cofnęliśmy się zbyt głęboko. Potem spotkanie się wyrównało.
Runjaić: Nie jestem marzycielem
Na początku drugiej połowy strzeliliśmy bramkę, miałem poczucie, że kontrolujemy grę i posiadanie piłki. Zabrakło jakości w wykończeniu i ostatnim podaniu. Pogoń grała z kontry i trudno było nam się bronić. Były momenty, kiedy mogliśmy strzelić drugą bramkę, ale koniec końców straciliśmy energię i koncentrację. Pogoń ma jakość nawet na ławce, wykorzystała to i strzeliła bramkę tak, jak wiele razy w tym sezonie. Nie broniliśmy się dobrze i dlatego przegraliśmy. Remis byłby fair, ale gratuluję Pogoni zwycięstwa.
Dlaczego wynik meczu Rakowa z Koroną miałby mieć na nas wpływ? Mieliśmy 4 mecze do końca i 11 punktów straty. Nie jestem marzycielem. Walczymy z całą mocą, żeby zachować 2. miejsce w tabeli, chcemy skończyć sezon na 2. pozycji. Kilka dni temu zdobyliśmy Puchar Polski. To dla nas duży sukces. Dzisiaj niestety straciliśmy choćby jeden punkt.
