Rozmowa z Jackiem Zieli?skim.
Robert B?o?ski: Czy denerwowa? si? Pan, strzelając karnego?
Jacek Zieli?ski: - Nawet niespecjalnie. Okaza?o si?, ?e bardziej jestem zdenerwowany, gdy to koledzy podchodzą do wykonywania jedenastek. Spokojnie zmyli?em bramkarza.
- Przed strza?em wydawa?o si?, ?e chce Pan odda? pi?k? któremuś z kolegów.
- Zapyta?em Rafa?a Siadaczk?, czy chce strzela?. Powiedzia?, ?e nie.
- W pierwszej po?owie ataki Legii przypomina?y bicie g?ową w mur.
- Rzeczywiście. Staraliśmy si?, jak mogliśmy. Mieliśmy wyra?ną przewag?, ale brakowa?o efektów. Pod polem karnym Stomilu by?o bardzo g?sto od rywali.
- I goście mogli zdoby? gola.
- Kiedy atakuje si? niemal ca?ym zespo?em, jest si? nara?onym na kontry. Rywale mieli dwie okazje, ale my mamy Zbyszka Robakiewicza w bramce, któremu sporo ju? w tej rundzie zawdzi?czamy.
- Pi?karze Stomilu narzekali na pecha i s?dziego.
- Niech nie przesadzają. W drugiej po?owie Marek Citko by? ewidentnie faulowany w polu karnym i jedenastki nie by?o. 1:2 z Legią to dla Stomilu i tak niez?y wynik.
- Po meczu d?ugo nie wychodziliście z budynku klubowego. Trwa?o po?egnanie g?ównego przedstawiciela sponsora Byeona-Eala Jeona.
- Tak. Dosta? od nas koszulk? Legii z numerem 10 i swoim nazwiskiem oraz album.
- Ostatnio w klubie sporo si? zmieni?o: jest telebim, kawiarenka, nowa tablica...
- To są zmiany na lepsze. Szczególnie cieszy mnie ta kawiarenka. Ona ju? dawno powinna by? w klubie. Ma spory wp?yw na integracj? dru?yny. Sp?dzamy w niej sporo czasu.
Rozmawia? Robert B?o?ski
Wywiad
Bez nerwów
poniedziałek, 2 października 2000 21:45
Jacek Zieli?skiźródło: Gazeta Wyborcza