W dzisiejszej Gazecie Wyborczej mo?emy przeczyta? wypowiedzi dwóch obecnie najwa?niejszych osób w klubie na temat Wojciecha Kowalczyka, który otrzyma? swoją kart? zawodniczą i obecnie jest bez klubu.
Leszek Miklas (prawdopodobnie nowy prezes Legii):
- Ja nie bardzo wiem, w jakiej formie jest Wojciech Kowalczyk. Legia jest zainteresowana ka?dym zawodnikiem, który mo?e jej pomóc w osiągni?ciu sukcesu. Ale to nie instytucja charytatywna. Jest daleka droga, by sta? si? on naszym pi?karzem, ale niczego nie wykluczam. Jeśli si? do nas zg?osi, na pewno si? z nim spotkam i porozmawiam. Nigdy nie mówi? "nie". Kowalczyk mia?by dwa miesiące na przygotowanie si? do rundy. To du?o i ma?o. Wydaje mi si? jednak, ?e ci??ko by?oby mu nadrobi? ostatnie miesiące. Czekam na telefon od Kowalczyka.
Franciszek Smuda (trener Legii)
- Jeśli chce gra?, musia?by wyrzec si? wielu rzeczy. Ostatnio o Kowalczyku pisano wszystko, tylko nie to, ?e gra w pi?k?. Ja nie chc? plotkowa?, najch?tniej spotka?bym si? z nim i, oczywiście w obecności dzia?aczy klubu, porozmawia?. Nie widzia?em Kowalczyka od trzech lat. Jestem jednak otwarty, ludziom, którzy zboczyli, trzeba pomóc wróci? na w?aściwą drog?. Udowodni?em to rok temu, kiedy do Legii przyszli Wojtala, Citko, Siadaczka i ?api?ski. Na wiosn? udowodnią, ?e nazywanie ich "kalekami" by?o pomy?ką. To samo mog?oby by? z Kowalczykiem. Musia?by jednak by? superprzygotowany do rundy, a to oznacza?oby dla niego wiele wyrzecze?.
Czy Legia chce Kowalczyka?
czwartek, 28 grudnia 2000 10:48
źródło: Gazeta Wyborcza