Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja

Baltazar: Chcieliśmy wytrzymać napór Legii

niedziela, 18 sierpnia 2024 19:51
Baltazar: Chcieliśmy wytrzymać napór Legii
Bruno Baltazar - fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
FumenLegionisci.com

Bruno Baltazar (trener Radomiaka): Myślę, że był to ciężki mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie. Wiedzieliśmy, że Legia zacznie mocno. Naszym planem było to, żeby wytrzymać napór rywala w pierwszym kwadransie. Udało nam się to zrobić. Zwalnialiśmy tempo gry i postawę rywala.


Później był rzut karny i wg mnie to była dobra decyzja arbitra po analizie VAR. Prawdą jest to, że nie tworzyliśmy sytuacji w pierwszej połowie a gospodarze kontrolowali grę. Potrzebowaliśmy mocnej reakcji drużyny po zmianie stron. Strzeliliśmy bramkę, która przywróciła nas do meczu, a potem nastąpiła kluczowa sytuacja, czyli rzut karny. O ile pierwsza "jedenastka" była słuszna, o tyle nie zgadzam się z drugą. Dostając trzecią bramkę, ciężko odwrócić sytuację. Była sytuacja Capity, ale Kacper Tobiasz zachował się świetnie w bramce. Podjęliśmy ryzyko, dążyliśmy do kolejnych bramek, ale ostatecznie skończyło się na 4-1. Jeżeli chodzi o Wiktora Koptasa, to nie jest łatwe, żeby debiutować na Legii. Mimo wyniku pogratulowałem mu, bo zagrał dobry mecz.


Dla takiego zawodnika jak Leonardo Rocha ciężko jest przyjechać do Warszawy i kreować sytuacje. Trzeba być cierpliwym i odpowiednio reagować na fazy przejściowe. Zgodzę się z tym, że nie dostarczaliśmy mu zbyt wielu piłek w przekroju całego spotkania. Nasz sposób gry nie może polegać tylko na dośrodkowaniach, ale musimy szukać innych opcji na zdobycie bramek. Tak jak z kontry. Poza tym Rocha walczył z silnymi obrońcami Legii, co pozwoliło tworzyć przestrzeń dla innych graczy.


Capita dołączył do nas dwa tygodnie temu, czyli nieco za późno w kontekście przygotowań do sezonu. Zatem nie ma przygotowania na wytrzymanie całego meczu. Potrzebowaliśmy zawodnika na ławce, który jest w stanie wnieść sporo do drużyny. Tak też się dzisiaj stało. Stworzył trochę problemów Legii. On potrafi zrobić różnicę.


Nie byliśmy dziś przestraszeni, natomiast nie jest łatwo przyjechać do Warszawy i dominować z Legią mającą jakościowych zawodników. Jeżeli będziemy nadaktywni, zbyt ambitni z takim przeciwnikiem, to zostaniemy szybko skarceni. Być może z odrobiną szczęścia mecz mógłby potoczyć się nieco inaczej. Prowadziliśmy rozmowy z zespołem, żeby wyjść na drugą połowę zorganizowanym i nie panikować. Przy stanie 2-1 czuliśmy, że może wydarzyć się coś więcej korzystnego dla nas. Jednak drugi rzut karny uciął naszą dynamikę.

Udostępnij