Rozmowa z Sylwestrem Czereszewskim
Krzysztof Stanowski: - Wszyscy wiemy, jak zako?czy? si? poprzedni sezon i jaka atmosfera wtedy zapanowa?a. Wydawa?o si?, ?e odejdziesz z Legii i zasilisz szczeci?ską Pogo?. Jednak mamy za sobą sześ? kolejek, a Ty ciągle grasz przy ?azienkowskiej. ?a?ujesz, ?e zosta?eś?
Sylwester Czereszewski: - Pod koniec poprzedniego sezonu atmosfera by?a doś? nieprzyjemna, co mnie czy Marcinowi Mi?cielowi na pewno nie pomaga?o. Zostaliśmy skreśleni jeszcze przed zako?czeniem rozgrywek, a wydaje mi si?, ?e mo?na by?o z tym zaczeka? do przerwy letniej. Mieliśmy przed sobą wa?ne mecze z Polonią i Wis?ą, których nie uda?o si? wygra?. Sądz?, ?e przeszkodzi? nam w tym tak?e klimat panujący wokó? nas. Ju? by?o wiadomo, kto ma odejś?, kto ma dosta? wolną r?k?. Tymczasem - jak przysz?o co do czego - klub nas nie puści?. A czy ?a?uj?, ?e zosta?em? Na dzie? dzisiejszy nie, bo z Pogonią Szczecin mo?e by? jeszcze ró?nie. By? mo?e w czerwcu b?d? plu? sobie w brod?. Jak na razie, koncentruj? si? na wyst?pach w Legii.
- Masz ?al o to, ?e Legia ?ąda?a za Ciebie du?ych pieni?dzy?
- Taki scenariusz powtarza si? ju? od dwóch czy trzech lat. Oczekuje si? za mnie pieni?dzy, jakich nikt nie zap?aci, nawet z zagranicy. Przecie? nie gram w reprezentacji Polski, a z Legią nie osiągną?em ?adnego sukcesu. Wydaje mi si?, ?e pó?tora czy milion dolarów to suma bardzo du?a. Mia?em oferty z Venezii, japo?ska Gamba Osaka chcia?a mnie na rok wypo?yczy? albo nawet kupi?, interesowa?a si? mną Salamanca, czy ostatnio Pogo? Szczecin. Z nikim Legia nie dosz?a do porozumienia.
- Do tej pory by?eś pewniakiem do gry w pierwszym sk?adzie. Ostatnio si? to zmieni?o. Jesteś zaskoczony?
- Mia?em gra? na zupe?nie innej pozycji, ni? przez ostatnie lata. A wiadomo, ?e nie jestem m?odym zawodnikiem i w tym wieku trudno mnie jeszcze czegoś nauczy?. Mia?em wyst?powa? w defensywie, a przecie? potrafi? przede wszystkim strzela? bramki i moje miejsce jest z przodu. Wprawdzie w reprezentacji Polski zadebiutowa?em jako defensywny pomocnik, ale... sam by?em wtedy tym zaskoczony. W Stomilu gra?em za dwójką napastników. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego trener Apostel wystawi? mnie na tej pozycji. Pierwszy raz zdarzy?o mi si?, ?e musia?em kogoś kry?. Tymczasem wróci?em z kadry do Olsztyna i... zaczą?em gra? jako defensywny pomocnik. Ale d?ugo to nie trwa?o, bo nie by?o komu bramek strzela? i zaczą?em gra? na tej pozycji, którą najbardziej lubi?.
- Nie masz wra?enia, ?e sam sobie zaszkodzi?eś ró?nymi wypowiedziami?
- Trudno siedzie? cicho, gdy tak nas potraktowano w trakcie tamtego sezonu. Czas na wyciąganie skandali mo?e by? po sezonie. A sta?o si? tak, ?e mieliśmy do ko?ca pi?? spotka? i nikt nie czu? si? dobrze. Woleliśmy gra? na wyjazdach, ni? na w?asnym boisku. Gdybyśmy wygrali z Wis?ą Kraków, wyst?powalibyśmy w europejskich pucharach. Zam?t na pewno nam nie pomóg? w tym meczu. A co do mojej pozycji... Nie ma co ukrywa?, ?e wi?kszy po?ytek jest ze mnie w przodzie. Jednak gdy trener wystawia? mnie w obronie, stara?em si? gra? jak najlepiej.
- Po poprzednim sezonie prawie nic si? nie zmieni?o. Czy ta dru?yna mo?e osiągną? sukces?
- Nie jesteśmy faworytem tych rozgrywek, ale - co jest bardzo dobre - trener stara si? nas uczula?, ?e ka?dy mecz - z Radzionkowem czy Groclinem - trzeba traktowa? jak spotkanie ostatniej szansy. Wszystko trzeba wygrywa?, a w najgorszym razie remisowa?, jak w Szczecinie czy w ?odzi.
- Przeciwko Pogoni w ko?cu zagra?eś w ataku, ale nie strzeli?eś rzutu karnego.
- Po raz pierwszy nie wykorzysta?em rzutu karnego w meczu ligowym. Wcześniej pud?owa?em w Pucharze Polski czy Pucharze Ligi, ale nigdy w lidze - czy to w Legii, czy w Stomilu. By? mo?e w ogóle nie powinienem by? podchodzi? do jedenastki, bo tyle razy ju? strzela?em karne Majdanowi, ?e w ko?cu musia?o si? to tak sko?czy?. Na pewno to troch? pod?amuje, cz?owiek jest z?y, ale staram si? przejś? nad tym do porządku dziennego i dalej gra?. Chocia? wiadomo, ?e lepiej bym si? czu?, gdybym wykorzysta? t? okazj?. Raczej nie b?d? ju? wykonywa? rzutów karnych. W meczu z GKS-em w Pucharze Ligi strzela? mia? Adam Majewski. Wydaje mi si?, ?e teraz przysz?a kolej na niego.
- Kontuzji nabawi? si? Mariusz Piekarski, czeka go co najmniej miesiąc bez gry. B?dziesz mia? szans? udowodnienia, ?e zas?ugujesz na wyst?py w pierwszej jedenastce.
- Jest to jakaś... pomoc ze strony Mariusza (śmiech).
Rozmawia? Krzysztof Stanowski
Wywiad
Moje miejsce jest z przodu
środa, 6 września 2000 16:18
Sylwester Czereszewskiźródło: Nasza Legia