Rozmowa z TOMASZEM KIE?BOWICZEM
Krzysztof Stanowski: - Co by?o wcześniej - Twoja decyzja o odejściu z Polonii czy propozycja Legii?
Tomasz Kie?bowicz: - Najpierw pojawi?a si? oferta z ?azienkowskiej. Wiadomo, ?e gra w Legii jest wielkim wyzwaniem i temu klubowi po prostu si? nie odmawia. Perspektywa wyst?pów w zespole Franciszka Smudy by?a na tyle kusząca, ?e zdecydowa?em si? ją przyją?. Nie rozmawialiśmy d?ugo, szybko doszliśmy do porozumienia. Zawsze chcia?em tu gra?. W pierwszych wywiadach na pytanie o klub, w którym chcia?bym wyst?powa?, wymienia?em w?aśnie Legi?.
- Potem - jako zawodnik Widzewa i Polonii - ju? o tym nie wspomina?eś.
- Bo nikt mnie o to nie pyta?! Wiem, ?e dla kibiców Legii droga, którą przeszed?em, nie jest zbyt ciekawa - gra?em w ?odzi i na Konwiktorskiej. Tak si? akurat z?o?y?o, ja nie mia?em na to wielkiego wp?ywu. Gra?em tam, gdzie ktoś mnie chcia?. Nie mog?em wiecznie tkwi? w s?abiutkim Rakowie Cz?stochowa i odrzuca? oferty z Widzewa. Nie mia?em si? nad czym zastanawia?.
- Dlaczego chcia?eś gra? w Legii?
- Nie ma w Polsce zawodnika, który nie chcia?by wyst?powa? w Legii. Przynajmniej ja takiego nie znam. Wielkie sukcesy, które ten klub ma na swoim koncie, przemawiają do wyobra?ni. Przecie? ?aden polski zespó? w latach 90. nie osiągną? tak du?o - ?wier?fina? Ligi Mistrzów, trzy mistrzostwa Polski... Presti? związany z grą na ?azienkowskiej jest ogromny.
- Cezary Kucharski zarazi? Ci? ch?cią przejścia do Legii?
- Graliśmy razem w Siarce Tarnobrzeg i wtedy rzeczywiście Czarek cz?sto powtarza?, ?e chcia?by trafi? do Warszawy. Nawet dosta? ofert? z Legii, ale zdecydowa? si? przejś? do FC Aarau. Ostatnio przeczyta?em, ?e ju? wtedy dzia?acze Legii interesowali si? moją osobą, ale wówczas do mnie takie informacje nie dotar?y. Chyba by?em za m?ody na taki transfer. Nie mia?bym ?adnych szans na gr? w podstawowym sk?adzie. Chocia? gdybym otrzyma? ofert? z Warszawy, nie waha?bym si?. Ju? wcześniej powiedzia?em, ?e Legii si? nie odmawia.
- Od odejścia z Siarki do przyjścia do Widzewa by?o o Tobie ca?kiem cicho. Dlaczego?
- Gra?em w Rakowie, a kolejni trenerzy widzieli we mnie obro?c?, czego kompletnie nie rozumia?em. Jednak nie protestowa?em, tylko wype?nia?em swoje obowiązki na boisku. A wiadomo, ?e obro?cy w ma?ym klubie, który w rundzie potrafi? wygra? tylko jeden mecz, nie jest ?atwo si? wykaza?. Ca?y zespó? gra? s?abo i ja tak?e. Mia?em doś? gry tam, chcia?em wreszcie osiągną? coś wi?cej, ni? kolejny - chyba ju? czwarty - spadek z ligi. Przejście do Widzewa stworzy?o mi szans?, którą chyba wykorzysta?em. W lepszym zespole ?atwiej si? pokaza?. Z ?ódzkim klubem podpisa?em kontrakt na rok, ale w wyniku pewnych spraw chcia?em odejś? wcześniej. Pojawi?a si? oferta z Polonii i postanowi?em z niej skorzysta?.
- Krótkoterminowe umowy to Twoja specjalnoś??
- Nie, ostatnio rzeczywiście by?em wypo?yczany z Warty Mstów, ale w Legii chcia?bym zosta? na d?u?ej. Wprawdzie podpisa?em kontrakt, lecz klub ma opcj? pierwokupu i mam nadziej?, ?e zostan? w nim na d?u?ej. Zrobi? wszystko, aby Legia zdecydowa?a si? pozyska? mnie na sta?e.
- Jak si? wyt?umaczysz kibicom Polonii?
- Nie b?d? si? nikomu t?umaczy?. Wydaje mi si?, ?e sytuacja jest ca?kiem normalna. Dosta?em propozycj? z Legii, wi?c z niej skorzysta?em.
- Ale fani Polonii wymagali od Ciebie, byś nie przechodzi? na ?azienkowską.
- Wtedy ju? wszystko by?o podpisane. Zresztą na pewno ja bym propozycji Legii nie odrzuci?. Ka?dą propozycj? trzeba rozwa?y?, ale propozycj? Legii... trzeba przyją?.
- A jakiego przyj?cia spodziewasz si? ze strony fanów Legii?
- Mam nadziej?, ?e mnie zaakceptują, jeśli b?d? dobrze gra?. Przechodz? z Polonii, bo nigdy wcześniej nie mia?em oferty z ?azienkowskiej. Teraz mam zamiar przez kilka lat gra? w Legii. Na Stadionie Wojska Polskiego panuje świetna atmosfera, kibice tworzą prawdziwy spektakl. Ka?dy, kto przyje?dzą na ?azienkowską, chce pokaza? si? z jak najlepszej strony, ka?dy gra na maksimum mo?liwości. Ten obiekt ma coś takiego w sobie.
- Podobno raz by?eś na "?ylecie".
- To by?o dawno, dawno temu. Mia?em osiem lub dziewi?? lat i wraz z ojcem przyszed?em na mecz Legia - Gwardia. Jestem z Hrubieszowa, a wi?c do Warszawy mia?em bardzo daleko, ale akurat tego dnia byliśmy w odwiedzinach u rodziny. Skorzystaliśmy z okazji i zaliczy?em swój debiut na stadionie Legii. Zagorza?ym fanem Legii by? mój brat, który z Hrubieszowa czasami przyje?dza? na ?azienkowską. By? mi?dzy innymi na spotkaniu z Barceloną. Akurat on nad gr? w pi?k? przedk?ada? kibicowanie. Ze mną zawsze by?o odwrotnie.
- Ostatnia Twoja wizyta na ?azienkowskiej kibicom Legii zbyt mi?o si? nie kojarzy. Polonia wygra?a 3-0.
- Mnie kojarzy si? bardzo dobrze, bo zdoby?em mistrzostwo Polski. Gdy strzeliliśmy gola, Legia ruszy?a do szturmu, co u?atwi?o nam zadanie. Grając z kontry, zdobyliśmy kolejne dwie bramki. Wtedy na stadionie by?a świetna atmosfera, ale wszyscy opuszczali trybuny smutni. Mam nadziej?, ?e teraz b?dzie inaczej.
- Nowi koledzy nie b?dą wypominali Ci tego meczu?
- Raczej nie. Znam innych zawodników Legii, z wyst?pów w jednym klubie - Widzewie lub Siarce - oraz ze zgrupowa? reprezentacji Polski.
- Runda wiosenna zapowiada si? dla Legii obiecująco - wszystkie najwa?niejsze mecze rozegra na w?asnym boisku. Strata pi?ciu punktów jest chyba do nadrobienia?
- Pi?? punktów to tylko dwa mecze. Moim zdaniem walka o mistrzostwo rozstrzygnie si? w spotkaniach g?ównych pretendentów do tytu?u. Jesteśmy w troch? lepszej sytuacji, bo b?dziemy gra? na w?asnym boisku. Mecze z Wis?ą pokaza?y, ?e Legia ma olbrzymie mo?liwości, wcią? do ko?ca nie wykorzystane. Mam nadziej? na mistrzostwo i Puchar Polski. Chcia?bym wywalczy? miejsce w podstawowym sk?adzie i pokaza?, ?e ściągni?cie mnie do Legii nie by?o chybionym pomys?em.
- B?dziesz rywalizowa? o miejsce w sk?adzie z Rados?awem Wróblewskim i Tomaszem Soko?owskim...
- Nie boj? si? tego. W ka?dym zespole jest rywalizacja i wsz?dzie mo?e si? znale?? lepszy. Wspólne zaj?cia, sparingi poka?ą, kto z nas jest po?yteczniejszy dla dru?yny. B?d? walczy?, bo nikt za darmo nie odda mi miejsca.
- Kibice mają nadziej?, ?e jesteś tym, dzi?ki komu przestaną szwankowa? sta?e fragmenty gry.
- Jeśli trener Smuda zadecyduje, ?e to ja mam egzekwowa? rzuty wolne i ro?ne, na pewno nie uchyl? si? od odpowiedzialności. Cz?sto po treningach zostawa?em, aby ?wiczy? ten element gry i chyba z dobrym skutkiem. Nadal b?d? trenowa?.
Rozmawia? Krzysztof Stanowski
Wywiad
Legii si? nie odmawia
środa, 6 grudnia 2000 16:24
Tomasz Kie?bowiczźródło: Nasza Legia