Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Oficjalnie

Ilja Szkurin zawodnikiem Legii!

czwartek, 20 lutego 2025 10:04
Ilja Szkurin zawodnikiem Legii!
Marcin Herra i Ilja Szkurin - fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

Zawodnikiem Legii Warszawa został 25-letni napastnik, Ilja Szkurin, który przez ostatnie półtora roku reprezentował barwy Stali Mielec. Białorusin podpisał ze stołeczną drużyną kontrakt do 31 grudnia 2027 roku. Długo wyczekiwany atakujący miał kosztować "Wojskowych" aż 1,5 miliona euro. Będzie występował w koszulce z numerem 17.


Ilja Szukrin urodził się 17 sierpnia 1999 roku w położonym na wschodzie Białorusi Witebsku. Swoją przygodę z piłką zaczynał w miejscowym FK Witebsk. Białorusin przeszedł w klubie przez szczeble akademii do drużyny rezerw, aż w sezonie 2017 (system wiosna-jesień) zadebiutował w pierwszej drużynie. Już w swoim trzecim meczu wówczas 18-latek zanotował pierwsze trafienie chwilę po pojawieniu się na boisku z ławki rezerwowych. Miesiąc później Szkurin doznał jednak poważnej kontuzji. Napastnik przez złamanie kości śródstopia stracił resztę sezonu i połowę kolejnych rozgrywek, a do gry powrócił dopiero w czerwcu następnego roku. Szkurinowi nie udało się jednak wskoczyć na stałe do pierwszego składu swojego macierzystego klubu i po sezonie, w którym przebywał na boisku tylko przez 72 minuty, zdecydował się na przenosiny do Energietika Mińsk. W stolicy kraju, gdzie dostał prawdziwą szansę, jego talent eksplodował, choć trzeba było na to chwilę poczekać. Do połowy sezonu Szkurin zanotował tylko 4 trafienia, jednak w następnych 15 kolejkach zdobył aż 15 goli i łącznie z 19 bramkami w 27 meczach jako 20-latek został królem strzelców białoruskiej ekstraklasy.


Fenomenalny sezon w takim wieku musiał spowodować duże zainteresowanie Białorusinem i tak rzeczywiście było. O jego usługi walczyły czołowe kluby z jego kraju, a także Rosji. Ostatecznie Szkurin jako wolny zawodnik trafił do Dynama Brześć, który zapłacił 40 tysięcy dolarów, by napastnik zerwał kontrakt z dotychczasowym klubem i pokrył tym samym karę, jaką miał otrzymać z tego powodu. Wszystko jednak tylko po to, by chwilę później zespół z Brześcia mógł odsprzedać go za pół miliona euro do rosyjskiego CSKA Moskwa. Tam Szkurin był tylko przez jeden sezon, bo kompletnie nie udało mu się przebić do pierwszego składu, choć na pewno nie pomogła mu odniesiona na samym początku przygody z klubem kontuzja biodra. Mimo występów w zaledwie 19 meczach, Szkurinowi udało się zadebiutować w europejskich pucharach, gdzie zaliczył dwa spotkania w rozgrywkach Ligi Europy, z czego jedno nawet od pierwszej minuty.


Ilja Szkurin obok Pawła Wszołka - fot. Mishka / Legionisci.com


W sezonie 2021/22 atakujący został wypożyczony do Dynama Kijów, w którym zresztą przed laty, a dokładnie w 2016 roku, pojawił się na testach, jednak ostatecznie pozostał w zespole z Witebska. Tym razem Szkurin również początkowo odrzucał możliwość przejścia do ukraińskiego klubu ze względu na to, że rywalizacja w linii ataku była spora. Ostatecznie Białorusin zdecydował się na ten ruch i nie mylił się we wcześniejszych obawach. Po raz kolejny nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie, ale również zrealizował swoje marzenie, dostając okazję występu w dwóch spotkaniach fazy grupowej Ligi Mistrzów z Benfiką Lizbona i Bayernem Monachium. W drużynie z Kijowa zagrał 11-krotnie i może zdobyłby więcej występów, jednak z powodu wybuchu wojny musiał uciekać z Ukrainy. Sytuację tę wykorzystał Raków Częstochowa, który wypożyczył napastnika do końca sezonu z opcją transferu definitywnego. W Częstochowie jednak nikt nie myślał o skorzystaniu z tej klauzuli, bo przez kilka miesięcy pobytu w klubie Szkurin rozegrał tylko 2 mecze, a w znacznej większości nie znajdował się nawet w kadrze meczowej.


Po trzecim z rzędu odbiciu się od większego klubu napastnik musiał poszukać wyzwań zdecydowanie niżej. Białorusin udał się na kolejne wypożyczenie, tym razem do izraelskiego drugoligowca, Maccabi Petach Tikwa. Na niższym poziomie rozgrywkowym udało mu się powrócić do formy. W 30 ligowych występach zdobył 14 bramek, co czyniło go jednym z najlepszych strzelców ligi, do czego dołożył jeszcze 4 asysty. Zdecydowanie przyłożył się do wygrania ligi i awansu klubu do izraelskiej ekstraklasy. Mimo to Maccabi nie zdecydowało się na jego wykup na następny sezon. Jako że w CSKA nie miał już najmniejszych szans na grę, musiał po raz kolejny pożegnać się z klubem. Na jego wypożyczenie zdecydowała się Stal Mielec, której nie przestraszyło to, że Szkurin już raz kompletnie odbił się od Ekstraklasy. Ruch był jeszcze bardziej ryzykowny, bo Białorusin miał zastąpić rewelacyjnego w poprzednim sezonie Saida Hamulicia. Jak się później okazało, ruch ten się zdecydowanie obronił, a Szkurin okazał się jeszcze lepszy niż jego bośniacki poprzednik. Białorusin w 33 ekstraklasowych spotkaniach trafił do siatki 16-krotnie i został wiceliderem tabeli strzelców. Do tego dołożył jeszcze 2 trafienia w 2 meczach Pucharu Polski. Szkurinowi w końcu udało się utrzymać formę i zagrać dwa bardzo dobre sezony z rzędu.


Na zdjęciu po lewej stronie - fot. Mishka / Legionisci.com


30 czerwca 2024 roku atakującemu skończył się kontrakt z rosyjskim klubem i na stałe przeniósł się do Mielca. W klubie liczono się z tym, że Szkurin długo nie utrzyma miejsca w zespole, a wiele innych drużyn będzie biło się o jego usługi. Mielczanie pogodzeni z tym, że Szkurin musi odejść, chcieli zarobić za niego duże pieniądze. Mówiono nawet, że zarządzający klubem usiądą do negocjacji dopiero, gdy jakiś zespół złoży ofertę na poziomie minimum 2,5 miliona euro. To chyba musiało wystraszyć wszystkich zainteresowanych, bo Białorusin ostatecznie został na obecny sezon w ekipie z Mielca. Został i zdecydowanie obniżył loty, pokazując, że kwota, jaka była za niego żądana, była znacznie przesadzona. Szkurin w obecnych rozgrywkach wystąpił w Ekstraklasie 20 razy, zdobył tylko 5 goli i 2 asysty, a przez krótki moment był nawet rezerwowym. W zimowym oknie transferowym zainteresowane Szkurinem miały być kluby z Korei Południowej, jednak nie pojawiły się w tej kwestii żadne konkrety. Teraz Białorusin trafia do Legii za 1,5 miliona euro, co patrząc na obecną dyspozycję, może dość mocno szokować.


Ciekawy w kwestii Szkurina jest również wątek gry w reprezentacji. Teoretycznie wydawałoby się, że zawodnik tak bramkostrzelny w dwóch ostatnich sezonach powinien otrzymać szansę na występy w kadrze, a jednak nie otrzymał ani jednego powołania. To dlatego, że w 2020 roku, gdy w Białorusi trwały antyrządowe protesty, opublikował na swoim koncie na Instagramie post ze zdjęciem człowieka z biało-czerwono-białą flagą, symbolem białoruskiej opozycji, w którym napisał, iż odmawia gry w reprezentacji tak długo, dopóki prezydentem jest Alaksandr Łukaszenka. - Zrobiłem to, gdy zobaczyłem, jak do ludzi strzelano i rzucano granaty. Wtedy doszło do masowych represji i bezprawia władz. Zrobiłem to, co mogłem, by wesprzeć rodaków – powiedział Szkurin w 2021 roku w wywiadzie dla polskiego dziennika Rzeczpospolita. Napastnik trzymał się swoich zasad i niedługo po swoim oświadczeniu odmówił powołania do młodzieżowej reprezentacji Białorusi. Kilka miesięcy później federacja zdecydowała się złożyć wniosek do Komisji Dyscyplinarnej FIFA o nałożenie sankcji na napastnika, ale Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej 14 stycznia 2021 orzekła, że Szkurin nie naruszył przepisów i o żadnej karze nie może być mowy. Od tamtej pory Szkurin nie wystąpił w kadrze Białorusi po dziś dzień.


fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com
fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com


Ilja Szkurin to rosły napastnik, mierzący 188 cm i ważący 80 kg. Występuje na pozycji środkowego napastnika, a jego wiodącą nogą jest noga prawa. - Szkurin ma instynkt strzelecki. To nie jest napastnik jednowymiarowy. Dobrze odnajduje się zarówno w ataku pozycyjnym, czy podczas wyprowadzania kontr (...) Ma smykałkę do gry kombinacyjnej. Lubi się cofnąć po piłkę, czasami jest nawet na boisku taką 10. Nie chowa się tylko za plecami obrońców - opisywał napastnika w wywiadzie z Super Expressem Kamil Kiereś, były trener Białorusina. Jako wysunięty napastnik, o takich warunkach fizycznych, Szkurin charakteryzuje się doskonałym wyczuciem pola karnego oraz umiejętnością znajdowania się w odpowiednim miejscu i czasie w "szesnastce". Ma bardzo dobre wykończenie, szczególnie jeśli chodzi o górne piłki. W głównej mierze bazuje na przygotowaniu fizycznym, nie można liczyć, że Szkurin pokaże większe umiejętności techniczne. Dochodzą również liczne głosy, że Białorusin może być nieco słabszy mentalnie i przez to pojawiają się u niego znaczne spadki formy, jak ten w obecnym sezonie. Niepokojące jest to, że napastnik rzeczywiście odbijał się od każdego poważniejszego klubu, do którego trafił, a radził sobie dobrze jedynie w zespołach, w których nie ma dużej presji. Patrząc na to, jaka presja panuje w warszawskim zespole, istnieją wątpliwości, czy aby uda mu się poradzić z oczekiwaniami i wydaną na zawodnika kwotą. Szkurin w tym roku skończy dopiero 26-lat, więc może się jeszcze znacznie rozwinąć, a trener Goncalo Feio, który pracował z nim jako asystent w Rakowie Częstochowa, podpisał się pod tym transferem i widzi w Białorusinie duży potencjał. Miejmy nadzieję, że portugalskiemu szkoleniowcowi uda się wyciągnąć ze Szkurina pełnię jego możliwości.

Udostępnij