Dzisiaj mija dokładnie rok, od kiedy Legia przegrała przy Łazienkowskiej z Molde FK 0-3 i odpadła z rozgrywek Ligi Konferencji Europy na etapie 1/16 finału. Porażka była o tyle bolesna, że szanse miały być wyrównane, a tymczasem norweska drużyna dała "Wojskowym" solidną lekcję. Los po roku daje stołecznemu zespołowi szansę na zmazanie win i sprawdzenie, czy praca domowa została odrobiona. Co przez ten czas zmieniło się w Molde?
Molde FK - co zmieniło się przez rok?
Dwa lata temu Molde zostało mistrzem Norwegii po raz piąty w historii i to z ogromną przewagą nad rywalami, jednak już następny sezon pokazał, że nie to już nie jest ta sama drużyna. Molde zajęło dopiero 5. miejsce i tylko zwycięstwo w Pucharze Norwegii pozwoliło mu na grę w europejskich pucharach w obecnych rozgrywkach. Mimo to Norwegom udało się ograć Legię, co miało być punktem zwrotnym, nadzieją na następny sezon i nie złamała ich nawet porażka już w następnej rundzie z Club Brugge. Sezon 2024 (system wiosna-jesień) pokazał jednak, że w klubie z Molde nic zbytnio nie ruszyło, a drużyna nadal rozczarowuje. Mimo udanego początku rozgrywek, w dalszej części "Niebiesko-Biali" trzymali się na granicy podium, jednak o mistrzostwie praktycznie mogli zapomnieć. Fatalna końcówka rundy jesiennej i porażka w ostatnim meczu sezonu z drużyną, która nie grała już kompletnie o nic, spowodowały, że Molde ostatecznie zakończyło sezon tylko na 5. miejscu. Dodatkowo zespół prowadzony przez trenera Erlinga Moe (na zdjęciu niżej) znów doszedł do finału krajowego pucharu, jednak tym razem po bezbramkowych 120 minutach przeciwko Fredrikstad FK, uległ w serii rzutów karnych i całkowicie pogrzebał szansę na jakiekolwiek uratowanie sezonu i europejskie rozgrywki w następnym sezonie. To również przechyliło szalę goryczy i doprowadziło do zwolnienia norweskiego szkoleniowca po ponad 4,5-letniej pracy w klubie. Prowadzenie zespołu przejął 65-letni Per-Mathias Høgmo, który zadebiutował w tej roli 2 tygodnie temu.

O włos od odpadnięcia z pucharów
Molde awansowało do Ligi Konferencji, przegrywając w rundzie barażowej eliminacji do Ligi Europy ze szwedzkim IF Elfsborg po rzutach karnych. Wydawało się, że norweska drużyna będzie jednym z kandydatów do czołowej 8, a miejsce w górnej połowie tabeli miała mieć praktycznie zapewnione. Problemy ligowe przełożyły się jednak również na rozgrywki europejskie. Inauguracja w wykonaniu Molde była dobra, jednak okazałe zwycięstwo z drużyną z Irlandii Północnej nikogo nie dziwiło. Natomiast trzy porażki w trzech następnych kolejkach, w tym z Jagiellonią Białystok i APOEL-em Nikozja, były już bardzo niepokojące. Te wyniki i zaledwie remis z HJK Helsinki spowodowały, że Molde przed ostatnią kolejką znajdowało się poza najlepszą 24, jednak w przypadku zwycięstwa i dobrego układu wyników w innych meczach, miało szansę na wskoczenie do tego grona. Remisy Heart of Midlothian FC i Başakşehir FK dały Norwegom szansę na dalszą grę, jednak musieli jeszcze pokonać FK Mlada Boleslav.
Do przerwy wynik był dobry, Molde prowadziło 2-1, jednak po godzinie gry Czesi odwrócili losy spotkania i wyszli na prowadzenie. Norwegom udało się jeszcze doprowadzić do wyrównania, ale w regulaminowym czasie gry był tylko remis, który eliminował ich z dalszej części rozgrywek. W doliczonym czasie gry Molde zdobyło jednak gola, który ostatecznie dał zwycięstwo i 23. miejsce w tabeli ligowej. W barażach o 1/8 finału norweski zespół mierzył się z irlandzkim Shamrock Rovers FC. W pierwszym meczu, na własnym stadionie, Molde grające w osłabieniu przez całą drugą połowę, przegrało 0-1 i znacznie skomplikowało sobie możliwość awansu, choć nadal było faworytem meczu w Irlandii. Norwegowie wyszli na prowadzenie już w 10. minucie, jednak przez resztę spotkania nie potrafili zagrozić bramce rywala, co doprowadziło do dogrywki. Dodatkowo Molde musiało po raz kolejny radzić sobie w niej o jednego zawodnika mniej, bo w doliczonym czasie gry jeden z obrońców otrzymał drugą żółtą kartkę. Skandynawom udało się jednak skutecznie bronić i doprowadzić do serii rzutów karnych, w których byli bezbłędni i pokonali irlandzki zespół 5-4, ratując swoją skórę i dalszy udział w rozgrywkach po raz kolejny.
Wyniki Molde FK w Lidze Konferencji
1. kolejka fazy ligowej vs Larne FC, Irlandia Północna (d. 3-0)
2. kolejka fazy ligowej vs KAA Gent, Belgia (w. 1-2)
3. kolejka fazy ligowej vs Jagiellonia Białystok, Polska (w. 0-3)
4. kolejka fazy ligowej vs APOEL Nikozja, Cypr (d. 0-1)
5. kolejka fazy ligowej vs HJK Helsinki, Finlandia (w. 2-2)
6. kolejka fazy ligowej vs FK Mlada Boleslav, Czechy (d. 4-3)
1. mecz rundy barażowej vs FC Shamrock Rovers, Irlandia (d. 0-1)
2. mecz rundy barażowej vs FC Shamrock Rovers, Irlandia (w. 1-0, k. 5-4)

Piłkarze ci sami, ale taktyka inna
Jeśli chodzi o nazwiska, to w Molde niewiele się zmieniło. Tylko 3 z 15 zawodników, którzy wystąpili rok temu przy Łazienkowskiej, nie ma już w klubie. Pozostali nie prezentują takiej formy, w jakiej znajdowali się podczas tamtego dwumeczu. Duży regres zaliczył napastnik Fredrik Gulbrandsen, który zaaplikował Legii 4 bramki. Jest to spowodowane głównie kontuzją mięśnia, która wyeliminowała go z gry na prawie pół roku. Norweg miał jednak cały okres przygotowawczy na powrót do formy, a spotkania z drużyną z Irlandii pokazały, że ta sztuka niezbyt mu się udała. Akcje drużyny nadal opierają się głównie na 32-letniem Magnusie Eikremie (na zdjęciu niżej). Kapitan był jednym z najlepszych strzelców drużyny w zeszłym sezonie, a w ostatnim spotkaniu zdobył gola dającego zespołowi dogrywkę i możliwość dalszej gry w europejskich pucharach. Na gwiazdę wyrósł inny z pomocników, Kristian Eriksen, który był królem strzelców ostatniego sezonu norweskiej ekstraklasy, ale w Europie nie był już tak skuteczny. Głównym problemem Molde nie jest jednak stan i jakość kadry, a strona taktyczna. Nowy szkoleniowiec zmienił formację z trójki obrońców na 1-4-2-3-1, co nie do końca się sprawdza. Wielu zawodników obecnych w kadrze norweskiej drużyny nie potrafi przystosować się do nowego systemu i gubi się w swoich poczynaniach, co uwidoczniło się w dwumeczu z Shamrock, gdzie nie było widać zgrania i pomysłu na grę. Tamte mecze pokazały również, że Molde po okresie przygotowawczym do nowego sezonu nie wygląda dobrze fizycznie, ma duże problemy z utrzymaniem tempa gry i często oddaje inicjatywę rywalowi, samemu kurczowo się broniąc.
Kadra Molde FK na Ligę Konferencji
Bramkarze: 1. Jacob Karlstrom, 22. Albert Posiadała, 32. Peder Lervik, 34. Sean McDermott
Obrońcy: 2. Martin Bjornbak, 3. Casper Oyvann, 4. Valdemar Lund Jensen, 19. Eirik Haugan, 21. Martin Linnes, 26. Isak Amundsen, 28. Kristoffer Haugen, 58. Daniel Risan Nakken
Pomocnicy: 7. Magnus Eikrem, 10. Mads Enggard, 15. Markus Andre Kaasa, 16. Emil Breivik, 17. Mats Moller Daehli, 18. Halldor Stenevik, 20. Kristian Eriksen, 23. Sondre Granaas, 24. Johan Bakke, 27. Daniel Daga, 29. Gustav Nyheim, 31. Andreas Myklebust, 33. Niklas Odegard, 41. Emil Visnes Silseth, 46. Mathias Silseth Mork, 56. Faveur Ndayizeye
Napastnicy: 5. Eirik Hestad, 8. Fredrik Gulbrandsen, 9. Frederik Ihler, 14. Veton Berisha, 30. Leon Juberg-Hovland, 42. Magnus Lovik

Sytuacja przed dwumeczem jest podobna do tej sprzed roku. Molde i tym razem jest jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu i po słabym zakończeniu rozgrywek, w których również zajęło 5. miejsce. Podobnie jak wtedy, Legia przespała zimowe okno transferowe. Wydaje się, że kadrowo stołeczna drużyna jest na ten moment po prostu lepsza, przez to, jaką obniżkę dyspozycji zanotowali zawodnicy z Norwegii. W tym momencie mamy również potwierdzenie tego, że forma Molde nie jest odpowiednia, w postaci wspominanego dwumeczu z Shamrock Rovers FC, z którym Norwegowie naprawdę się męczyli i jedynym pozytywem, jaki mogą z niego wynieść, jest sam awans. Tym razem więc pojedynek Legii z Molde powinien być bardziej wyrównany niż poprzedni. Wszystko jednak zweryfikuje boisko. Pierwsze spotkanie Legii z Molde odbędzie się 6 marca o godz. 18:45 w Norwegii. Rewanż zostanie rozegrany 13 marca o godz. 21:00 w Warszawie. Jeśli legioniści awansują, w kolejnej rundzie czeka ich najprawdopodobniej dwumecz z faworytem całych rozgrywek, Chelsea FC.
