Jan Urban (trener Górnika): Wypadało by zacząć, że to trochę powtórka z rozrywki. Mam na myśli spotkanie z GKS-em Katowice. Dzisiaj podobnie - powinniśmy do przerwy prowadzić nie 1-0, ale co najmniej 2-0, jak nie 3-0. Jeśli grasz z Legią i nie wykorzystujesz takich kontrataków, jakie my mieliśmy, to później się drogo płaci.
Urban: Za niewykorzystane sytuacje drogo się płaci
I już nie chodzi mi o to, że Legia wypracowała sobie jakieś sytuacje, bo pierwsza bramka była po rykoszecie, a druga stałym fragmencie gry. Takie sytuacje my też mieliśmy w drugiej połowie. Przypomniała mi się też Lechia Gdańsk, która zagrała z nami bardzo dobrą pierwszą połowę i nie wykorzystała swoich szans, a my wygraliśmy. Dzisiaj w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze z Legią, która wiedziała, że musi tutaj zagrać tym, co ma najlepsze, żeby myśleć o 3 punktach, a i tak by to się nie udało, gdyby nie szczęście i przede wszystkim nasze niewykorzystane sytuacje.
Nie mogę mieć większych pretensji do swoich zawodników, bo to jest szczęście, to odpowiednie decyzje podejmowane w danym momencie, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego słowa - jakość. Jeśli nie masz jej dużo, to zdarzają się mecze, że strzelasz kilka bramek, ale my takich spotkań nie mieliśmy wiele. Wiemy, że musimy stworzyć wiele sytuacji, żeby je zamienić na bramki. Czasami przeciwnik to wykorzysta i tak było dzisiaj i przegrywasz taki mecz, którego nie powinieneś przegrać. Szkoda naszych kibiców, bo wypełnili stadion. Mimo wszystko, wolę jednak przegrywać w taki sposób, oglądając swoją drużynę, która w każdym momencie chciała wygrać lub co najmniej zremisować. Nie udało się.
