LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Nowe
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
PIĘDZIESIĄT LAT MINĘŁO
10 artykułów
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 11.
17 wrz 2020
Wyobraźmy sobie majowy wieczór w 1970 roku. Na Stadionie San Siro w Mediolanie w finale Pucharu Europy naprzeciw mocnej szkockiej drużyny - Celtic Glasgow stanęli reprezentujący polską piłkę „wojskowi” z Warszawy, w składzie których wiodą prym weteran Lucjan Brychczy i nadzieja nowego pokolenia Kazimierz Deyna. W pierwszej fazie spotkania dominują doświadczeni zawodnicy z Wysp Brytyjskich i tuż przed upływem drugiego kwadransa obejmują prowadzenie po zaskakującym strzale zza pola karnego Thomasa Gemmella. Mimo to będący rewelacją tamtych rozgrywek warszawianie po dwóch minutach wyrównują po strzale głową Bernarda Blauta. Zacięta walka trwa dwie godziny, obydwie drużyny miały swoje szanse, ale tuż przed końcem dogrywki na szalony rajd zdecydował się Robert Gadocha, który minął bramkarza i oddał strzał w kierunku pustej bramki… Tak mógł wyglądać najpiękniejszy dzień w historii polskiej piłki klubowej, ale w rzeczywistości to zawodnicy holenderskiego Feyenoordu Rotterdam wykorzystali swoją szansę na zdobycie najcenniejszego trofeum w europejskim futbolu. Pierwszego i ostatniego zarazem do obecnego momentu. Niewiele brakowało, a na ich miejscu mogli znaleźć się piłkarze Legii Warszawa. Niestety bezbramkowy remis na Stadionie Wojska Polskiego, który preferował gości oraz względy pozasportowe, które miały związek z wydarzeniami przed rewanżem spowodowały, iż nie udało im podjąć skutecznej walki z Holendrami na ich terenie i dostać do wymarzonego finału.
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 10.
8 wrz 2020
Odcinek 1. - Jak wyglądały dawniej rozgrywki pucharowe? Odcinek 2. - Wyprawa do Aradu Odcinek 3. - Kanonada Odcinek 4. - Nieoceniona pomoc Dygata Odcinek 5. - Kazimierz. Piłkarz, który został „Generałem” Odcinek 6. - „Transakcja” potyczek Legii z „Galatą” Odcinek 7. - Remis nad Bosforem na wagę złota Odcinek 8. - Druga młodość „Kiciego” Odcinek 9. - Bezbramkowy niedosyt
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 9.
3 wrz 2020
Wyobraźmy sobie majowy wieczór w 1970 roku. Na Stadionie San Siro w Mediolanie w finale Pucharu Europy naprzeciw mocnej szkockiej drużyny - Celtic Glasgow stanęli reprezentujący polską piłkę „wojskowi” z Warszawy, w składzie których wiodą prym weteran Lucjan Brychczy i nadzieja nowego pokolenia Kazimierz Deyna. W pierwszej fazie spotkania dominują doświadczeni zawodnicy z Wysp Brytyjskich i tuż przed upływem drugiego kwadransa obejmują prowadzenie po zaskakującym strzale zza pola karnego Thomasa Gemmella. Mimo to będący rewelacją tamtych rozgrywek warszawianie po dwóch minutach wyrównują po strzale głową Bernarda Blauta. Zacięta walka trwa dwie godziny, obydwie drużyny miały swoje szanse, ale tuż przed końcem dogrywki na szalony rajd zdecydował się Robert Gadocha, który minął bramkarza i oddał strzał w kierunku pustej bramki… Tak mógł wyglądać najpiękniejszy dzień w historii polskiej piłki klubowej, ale w rzeczywistości to zawodnicy holenderskiego Feyenoordu Rotterdam wykorzystali swoją szansę na zdobycie najcenniejszego trofeum w europejskim futbolu. Pierwszego i ostatniego zarazem do obecnego momentu. Niewiele brakowało, a na ich miejscu mogli znaleźć się piłkarze Legii Warszawa. W półfinale mogli trafić na Celtic Glasgow, Leeds United, ale zamiast zespołu z Wielkiej Brytanii los przydzielił im Holendrów. Wielu ekspertom wydawało się, że trafili na teoretycznie najłatwiejszego rywala spośród tych, którzy dotarli do najlepszej czwórki w Europie, ale okazało się to złudne…
AD · aktualnosci-inline-1
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 8.
8 sie 2020
Czytaj Odcinek 1. Czytaj Odcinek 2. Czytaj Odcinek 3. Czytaj Odcinek 4. Czytaj Odcinek 5. Czytaj Odcinek 6. Czytaj Odcinek 7. Czas na ostatnią odsłonę legijnych potyczek z „Galatą”.
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 7.
4 sie 2020
Wyobraźmy sobie majowy wieczór w 1970 roku. Na Stadionie San Siro w Mediolanie w finale Pucharu Europy naprzeciw mocnej szkockiej drużyny - Celtic Glasgow stanęli reprezentujący polską piłkę „wojskowi” z Warszawy, w składzie których wiodą prym weteran Lucjan Brychczy i nadzieja nowego pokolenia Kazimierz Deyna. W pierwszej fazie spotkania dominują doświadczeni zawodnicy z Wysp Brytyjskich i tuż przed upływem drugiego kwadransa obejmują prowadzenie po zaskakującym strzale zza pola karnego Thomasa Gemmella. Mimo to będący rewelacją tamtych rozgrywek warszawianie po dwóch minutach wyrównują po strzale głową Bernarda Blauta. Zacięta walka trwa dwie godziny, obydwie drużyny miały swoje szanse, ale tuż przed końcem dogrywki na szalony rajd zdecydował się Robert Gadocha, który minął bramkarza i oddał strzał w kierunku pustej bramki… Tak mógł wyglądać najpiękniejszy dzień w historii polskiej piłki klubowej, ale w rzeczywistości to zawodnicy holenderskiego Feyenoordu Rotterdam wykorzystali swoją szansę na zdobycie najcenniejszego trofeum w europejskim futbolu. Pierwszego i ostatniego zarazem do obecnego momentu. Niewiele brakowało, a na ich miejscu mogli znaleźć się piłkarze Legii Warszawa. Po wyeliminowaniu AS Saint-Étienne w ćwierćfinale czekał na nich przeciwnik, z którym mieli okazję się wcześniej zmierzyć w Pucharze Zdobywców Pucharów. W tym odcinku skupimy się na pierwszej ćwierćfinałowej potyczce z „Galatą”.
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 6.
1 sie 2020
Czytaj Odcinek 1. Czytaj Odcinek 2. Czytaj Odcinek 3. Czytaj Odcinek 4. Czytaj Odcinek 5. Po wyeliminowaniu AS Saint-Étienne w ćwierćfinale czekał na nich przeciwnik, z którym mieli okazję się wcześniej zmierzyć w Pucharze Zdobywców Pucharów. W tym odcinku cofnijmy się do 1964 roku i niezwykłego trójmeczu Legii z Galatasaray.
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 5.
28 lip 2020
Wyobraźmy sobie majowy wieczór w 1970 roku. Na Stadionie San Siro w Mediolanie w finale Pucharu Europy naprzeciw mocnej szkockiej drużyny - Celtic Glasgow stanęli reprezentujący polską piłkę „wojskowi” z Warszawy, w składzie których wiodą prym weteran Lucjan Brychczy i nadzieja nowego pokolenia Kazimierz Deyna. W pierwszej fazie spotkania dominują doświadczeni zawodnicy z Wysp Brytyjskich i tuż przed upływem drugiego kwadransa obejmują prowadzenie po zaskakującym strzale zza pola karnego Thomasa Gemmella. Mimo to będący rewelacją tamtych rozgrywek warszawianie po dwóch minutach wyrównują po strzale głową Bernarda Blauta. Zacięta walka trwa dwie godziny, obydwie drużyny miały swoje szanse, ale tuż przed końcem dogrywki na szalony rajd zdecydował się Robert Gadocha, który minął bramkarza i oddał strzał w kierunku pustej bramki… Tak mógł wyglądać najpiękniejszy dzień w historii polskiej piłki klubowej, ale w rzeczywistości to zawodnicy holenderskiego Feyenoordu Rotterdam wykorzystali swoją szansę na zdobycie najcenniejszego trofeum w europejskim futbolu. Pierwszego i ostatniego zarazem do obecnego momentu. Niewiele brakowało, a na ich miejscu mogli znaleźć się piłkarze Legii Warszawa. W drugiej rundzie udało im się wyeliminować ówczesnego mistrza Francji - AS Saint-Étienne.
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło... Odcinek 4.
4 cze 2020
Wyobraźmy sobie majowy wieczór w 1970 roku. Na Stadionie San Siro w Mediolanie w finale Pucharu Europy naprzeciw mocnej szkockiej drużyny - Celtic Glasgow stanęli reprezentujący polską piłkę „wojskowi” z Warszawy, w składzie których wiodą prym weteran Lucjan Brychczy i nadzieja nowego pokolenia Kazimierz Deyna. W pierwszej fazie spotkania dominują doświadczeni zawodnicy z Wysp Brytyjskich i tuż przed upływem drugiego kwadransa obejmują prowadzenie po zaskakującym strzale zza pola karnego Thomasa Gemmella. Mimo to będący rewelacją tamtych rozgrywek warszawianie po dwóch minutach wyrównują po strzale głową Bernarda Blauta. Zacięta walka trwa dwie godziny, obydwie drużyny miały swoje szanse, ale tuż przed końcem dogrywki na szalony rajd zdecydował się Robert Gadocha, który minął bramkarza i oddał strzał w kierunku pustej bramki…
AD · aktualnosci-inline-1
Z kart historii
Pięćdziesiąt lat minęło… Odcinek 3.
29 maj 2020
Pół wieku temu piłkarze z Warszawy brylowali na europejskich boiskach, a Legia stała się klubem wzbudzającym szacunek i uznanie wśród markowych rywali. W rankingu historycznym UEFA za pucharowe edycje w latach 1968-1973 „wojskowi” zostali sklasyfikowani na 7. miejscu w Europie, co jest wyczynem w najbliższych latach nie do powtórzenia przez jakikolwiek zespół z Ekstraklasy. Droga do wielkiej szansy na triumf w najważniejszych europejskich rozgrywkach rozpoczęła się meczów z UTA Arad. Pierwsza przeszkoda została wzięta szturmem, gdyż warszawianie pokonali w dwumeczu 10-1 zespół UTA.
Historia
Pięćdziesiąt lat minęło… Odcinek 2.
24 maj 2020
Czytaj Odcinek 1. Kontynuujemy cykl o Legii na europejskich salonach sprzed półwiecza, czyli z okresu, w którym Legia stała się klubem wzbudzającym szacunek i uznanie wśród markowych rywali. W rankingu historycznym UEFA za pucharowe edycje w latach 1968-1973 „wojskowi” zostali sklasyfikowani na 7. miejscu w Europie, co jest wyczynem w najbliższych latach nie do powtórzenia przez jakikolwiek zespół z Ekstraklasy. Droga do wielkiej szansy na triumf w najważniejszych europejskich rozgrywkach rozpoczęła się dla legionistów w mieście Arad.
Newsy
Kalendarz
Sekcje
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl