- Grałem już na stadionie Legii w barwach Leicester City. To, co najlepiej wspominam, to zdecydowanie atmosfera - była niesamowita. Mówiłem innym kolegom z drużyny, również młodszym, co może nas czekać. Oczywiście kibice gospodarzy będą wspierać swoją drużynę, ale czuję, że możemy to wykorzystać na naszą korzyść. Nie mogę się więc doczekać, żeby znów to przeżyć. Powinno być dobrze - mówi przed pierwszym ćwierćfinałowym meczem Ligi Konferencji z Legią, Kiernan Dewsbury-Hall.
Dewsbury-Hall: Nie mogę się doczekać, by znów przeżyć tę atmosferę
- Tak, to prawdopodobnie była trochę wroga atmosfera. Mam na myśli to, że w Polsce jest wielu kibiców pełnych pasji, więc wiadomo, że będą trochę inni, niż w Anglii. To była atmosfera, której wcześniej nie doświadczyłem, i bardzo różniła się od tej w naszym kraju. Jestem pewien, że zobaczymy to również jutro wieczorem. Była wroga, ale w pozytywnym sensie. To było zdecydowanie coś, co mnie napędzało. Mimo że przegraliśmy ten mecz, to było dobre doświadczenie i mam nadzieję, że jutro wieczorem wynik będzie inny.
- Legia to silny przeciwnik. Oglądaliśmy dużo materiałów z ich meczami, które pokazywał nam trener. Nie znaleźli się na tym etapie rozgrywek bez powodu, więc oczywiście mają w zespole sporo jakości. Zadbaliśmy o to, żeby zidentyfikować ich największe zagrożenia oraz to, co naszym zdaniem możemy wykorzystać. Przed nami jednak trudny dwumecz, zdajemy sobie z tego sprawę. Zarówno ja, jak i cała drużyna, mamy jednak jeden cel - zajść jak najdalej w tych rozgrywkach. Następny krok musimy postawić już jutro wieczorem.
- Oczywiście, że chciałbym wygrać Ligę Konferencji. W każdej rywalizacji, w której biorę udział, chcę wygrać. Miło byłoby być pierwszą drużyną w historii, która zdobyła wszystkie dostępne europejskie trofea. To już samo w sobie jest wystarczającą motywacją.
