- To dla mnie wyjątkowa chwila. Nie jest łatwo rozegrać 400 meczów w barwach tak wielkiego klubu, jakim jest Legia. Dokonali tego tylko nieliczni. Droga do tego była ciężka i długa. Rozegranie takiego jubileuszowego meczu na Stamford Bridge to coś świetnego - zapamiętam to do końca życia. Ciężka pracą można dojść bardzo daleko. Dlatego jestem tym bardziej dumny, że udało mi się zagrać 400 meczów dla Legii - powiedział po zwycięstwie z Chelsea FC i rozegraniu swojego 400. meczu w barwach Legii Artur Jędrzejczyk.
Jędrzejczyk: Zapamiętam ten mecz do końca życia
- Nie myślałem na razie o żadnej pamiątce, którą sobie zabiorę po tym meczu. Na pewno moja koszulka z dzisiejszego spotkania zostanie w klubie. To wyjątkowe osiągnięcie dla mnie i dla klubu, więc ta koszulka zawiśnie w gablocie. Resztą już zajmę się sam (śmiech).
- To, że jestem w gronie takich piłkarzy jak Jacek Zieliński czy śp. Lucjan Brychczy, to dla mnie coś wyjątkowego, piękna chwila. Kiedyś nie przypuszczałbym, że mogę się znaleźć w takim gronie. To bardzo cieszy, jestem z tego dumny.
- Żeby dogonić drugiego Jacka Zielińskiego dużo mi nie zostało, więc zobaczymy, co pokaże czas. Cieszę się każdą chwilą spędzoną w tym klubie. Jestem w drużynie, żeby pomagać, bo dobrze znam realia Legii. Zobaczymy, co będzie dalej.
- Jak już kiedyś mówiłem - sam powiem, kiedy nie będę się czuł już na siłach. Na razie zdrowie mi dopisuje. Wydaje mi się, że trochę meczów jest jeszcze przede mną. Wiem, że będą prowadzone rozmowy z klubem w przyszłym tygodniu odnośnie mojej dalszej gry. Zobaczymy, co się wydarzy. W przyszłym tygodniu będę wiedział coś więcej. Legia to mój dom i czy zostanę, czy nie zostanę w klubie, zawsze będę przychodził na Łazienkowską.
- To, że zostaliśmy dziś pierwszą polską drużyną, która wygrała z angielską drużyną na ich terenie, cieszy jeszcze bardziej. Odpadliśmy z rozgrywek Ligi Konferencji, ale pokazaliśmy się dziś z dobrej strony. Przeciwstawiliśmy się świetnemu zespołowi, jakim jest Chelsea i pokazaliśmy, że potrafimy fajnie grać w piłkę. Zakończyliśmy tę przygodę w fajny sposób, choć patrząc teraz, to szkoda trochę tego meczu w Warszawie. To jednak jest już za nami, a dziś pokazaliśmy taką Legię, jaka powinna być w każdym spotkaniu.
- Teraz musimy skupić się na dalszej grze. Mamy przed sobą mecze ligowe, ale wiadomo, że finał Pucharu Polski jest dla nas priorytetem. Chcemy, żeby został on w Warszawie.
