Michał Żewłakow przyznaje, że pierwsze tygodnie pracy w Legii były dla niego wyjątkowo trudne. Dziś z większym spokojem patrzy w przyszłość – głównie dzięki współpracy z nowym trenerem, Edwardem Iordanescu.
Trudny początek dyrektora. Żewłakow o Iordanescu: To był dobry wybór
– To był najtrudniejszy okres w moim życiu zawodowym. Chyba sprawdzam, jak daleko mogę przesunąć granice swojej wytrzymałości – mówi otwarcie dyrektor sportowy Legii.
Z czasem napięcie opadło, a jednym z powodów ma być trafiony wybór trenera. – Dziś jestem spokojniejszy, bo widzę, że Edward Iordanescu to osoba odpowiedzialna, konkretna, potrafiąca współpracować z klubem. Ma plan i pomysł na drużynę – ocenia Żewłakow.
Jak dodaje, nowy szkoleniowiec został dobrze przyjęty zarówno przez sztab, jak i zawodników. – Czasami piłkarze narzekają na zmiany wprowadzane przez nowego trenera, ale tutaj nie ma żadnych oznak niezadowolenia. Trener daje szanse większości i już zdążył wyciągnąć pierwsze wnioski. My, jako klub, chcemy wychodzić naprzeciw jego potrzebom - mówi Żewłakow.
Dyrektor sportowy zaznacza jednak, że obecna kadra wciąż potrzebuje wzmocnień. – Jeśli Legia ma być drużyną dominującą, to kilka zmian jest jeszcze niezbędnych – dodaje.
