- - Jeśli spojrzymy tylko na pełne 90 minut, to przegraliśmy mecz, ale trzeba pamiętać, że w europejskich pucharach to inny format. Wynik 2-1 i ta bramka zdobyta w końcówce mogą okazać się kluczowe. Uważam, że piłkarze zasłużyli na to trafienie za wysiłek, jaki włożyli w grę. Zwłaszcza na początku spotkania pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony – byliśmy agresywni, odważni, graliśmy wysoko przeciwko naprawdę mocnemu rywalowi - powiedział po meczu z Legią trener Hibernian FC, David Gray.
Gray: Gol zmienia obraz rywalizacji - daje nam wiarę
- Wiedzieliśmy, że mierzymy się z drużyną, która w poprzednim sezonie dotarła do ćwierćfinału europejskich rozgrywek, więc to pokazuje ich klasę.
- Przez duże fragmenty meczu byliśmy jednak równorzędnym przeciwnikiem i stworzyliśmy sobie sporo okazji. Musimy być skuteczniejsi w takich sytuacjach, bo na tym poziomie nie ma ich wiele i trzeba je wykorzystywać. Popełniliśmy też błędy, które dały rywalom przewagę, ale piłkarze walczyli do końca i zostali nagrodzeni golem. Ten gol zmienia obraz rywalizacji – daje nam wiarę i napędza przed rewanżem. W takich meczach zawsze najważniejsze jest kolejne trafienie – ono potrafi kompletnie odwrócić sytuację.
- Już wcześniej pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrze na wyjazdach, w trudnych warunkach i przeciwko faworytom. Widzieliśmy to w spotkaniach z Midtjylland czy Partizanem, gdzie niewielu dawało nam szanse, a jednak potrafiliśmy wywalczyć świetne wyniki. Dlatego kluczem będzie wiara i konsekwencja. Piłkarze udowodnili dzisiaj, że są w stanie grać na wysokim poziomie przez długie fragmenty, więc muszą uwierzyć, że potrafią odwrócić losy dwumeczu.
- Powtarzam zawodnikom, że to dopiero połowa rywalizacji. Wynik wygląda jak porażka, ale w dwumeczu jesteśmy tylko jedną bramkę w tyle i wszystko jest w naszych rękach. Momentum i wiara są w piłce najważniejsze – a my dzięki temu trafieniu wciąż jesteśmy w grze.
