- Szkoci fajnie weszli w mecz, początek nie był dla nas łatwy. Musieliśmy to przetrwać i to się nam udało. Z minuty na minutę grało nam się coraz łatwiej. Szukaliśmy miejsca między liniami, nasze "ósemki" mogły się obracać z piłką i kreowaliśmy sytuacje - powiedział po zwycięstwie w pierwszym meczu z Hibernian FC kapitan Legii Warszawa, Artur Jędrzejczyk.
Jędrzejczyk: Czujemy niedosyt, ale cieszy pozytywny wynik
- Czujemy trochę niedosyt. Dostaliśmy w końcówce bramkę, gdy mieliśmy wiele szans na zdobycie następnych bramek. Wywozimy jednak pozytywny wynik i z tego się cieszymy. Musimy dobrze podejść do rewanżu u siebie i zamknąć ten dwumecz po niezłej zaliczce, którą dziś zdobyliśmy.
- To był energetyczny mecz - wymiana ciosów, akacja za akcję. Tak, jak powiedziałem, gospodarze dobrze weszli w spotkanie, my niekoniecznie, ale wyszliśmy z tego i potrafiliśmy grać. W Edynburgu mają fajne boisko, też chciałbym, żebyśmy mieli taką murawę, bo można było na niej grać w piłkę. Udało nam się osiągnąć korzystny wynik i oby wszystkie polskie drużyny grały w europejskich pucharach - tego życzę.
- Jak mi się grało przeciwko Kieronowi Bowiemu? Kumaty zawodnik. Miał dziś ze starym trochę pojedynków i widać, że potrafi. Jest bardzo silny, potrafi się obracać z obrońcą na plecach, ale dobrze mu dziś przeszkadzaliśmy. Mam nadzieję, że w Warszawie również nie dopuścimy go do groźnych sytuacji.
- Trener wiedział już wcześniej, że potrafimy grać w systemie z trójką stoperów, bo operowaliśmy nim wcześniej. Dla nas nie było problemu, by przestawić się na to ustawienie. Pokazaliśmy zresztą na początku rewanżu z AEK Laranka, że to dobrze funkcjonuje. Dziś również to zadziałało i zobaczymy, czy dalej będziemy tak występować. Fajnie jednak, że mamy parę wariantów gry i możemy z nich korzystać.
- Nie musimy martwić się o naszych kibiców, bo oni zawsze trzymają klasę. Są zawsze z nami, a tym bardziej w Warszawie na pewno będzie ogień.
