Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Wieści z Elbląga i historia zgody Legii z Olimpią

piątek, 19 września 2025 12:34 galeria wideo
Wieści z Elbląga i historia zgody Legii z Olimpią
Legionisci.com
KosaLegionisci.com

Już w niedzielę 21.09. o godzinie 15.00 Legia II Warszawa zmierzy się z Olimpią Elbląg. Mecz zgodowy rozegrany przy otwartych trybunach Łazienkowskiej 3 jest dużym wydarzeniem dla nas, kibiców Olimpii Elbląg. W miejscu tym chciałbym przedstawić garść informacji o tym, w jakiej sytuacji obecnie znajduje się Olimpia, co w ostatnich miesiącach i latach działo się na trybunach oraz młodszym kibicom przybliżyć nieco historię zgody między naszymi klubami.

 





Światełko w tunelu?
Niedzielny mecz przyjaźni jest dla elblążan pewnym powiewem pozytywu w dość trudnym okresie. Sezon 2024/25 skończył się bowiem dla Olimpii pierwszą od 9 lat degradacją z II ligowego szczebla centralnego. Nie był to jednak wypadek przy pracy – sytuacja klubu pogarszała się z roku na rok, a tajemnica poliszynela były rosnące długi. W przerwie zimowej poprzedniego sezonu z funkcji prezesa ustąpił ks. Paweł Guminiak (który zarządzał klubem z Elbląga od 2013 r.), a odpowiedzialność za Olimpię w całości wzięło środowisko kibicowskie. Nowy, tymczasowy zarząd, podjął próbę ratowania II ligi, co stało się prawdziwym mission impossible, szczególnie że równolegle ścięto wydatki na drużynę o 30 proc. Zaskoczenia nie było – Olimpia zajęła ostatnie miejsce, chociaż nie było mowy o żadnym "kontrolowanym spadku". II liga odjechała Olimpii - najpierw finansowo, później organizacyjnie i wreszcie sportowo. Równocześnie z walką na boisku trwała walka o przetrwanie klubu – bowiem ten mógł podzielić losy Kotwicy Kołobrzeg i Wisły Puławy, które do rozgrywek nie przystąpiły.

Ostatecznie dzięki współpracy z władzami Elbląga udało się przygotować plan ratunkowy dla Olimpii - kibice wycofali się z zarządu, pojawiła się grupa lokalnych przedsiębiorców pod patronatem prezydenta Elbląga, która przejęła odpowiedzialność za klub. Ten przystąpił do rozgrywek 3 ligowych z prostym celem - wywalczenia spokojnego utrzymania, tak by nie powtórzył się przypadek naszych lokalnych rywali z Olsztyna, którzy w kilka lat zaliczyli ekspresowy spadek z zaplecza ekstraklasy na 5 poziom rozgrywkowy. Oczywiście nikt w Elblągu nie zadowala się grą w 3 lidze, kibice liczą, że wraz z uporządkowaniem kwestii finansowych już w przyszłym sezonie nasz klub włączy się do walki o powrót do II ligi.

Na kogo zwrócić uwagę wśród zawodników żółto-biało-niebieskich? Na pewno na ofensywnego pomocnika Oskara Kordykiewicza, który jest na dziś najlepszym zawodnikiem drużyny z Elbląga. Warto podkreślić, że historia popularnego "Ozzyego" przypomina nieco historię Kacpra Tobiasza - ojciec naszego zawodnika jest wieloletnim kibicem Olimpii, a młodemu Oskarowi w dzieciństwie nie raz zdarzało się dopingować swój klub z trybun. Innym zawodnikiem, którego warto szczególnie obserwować jest Dawid Wierzba, niezwykle bramkostrzelny obrońca pochodzący z Kwidzyna, który od wielu lat związany jest z Olimpią.

Stabilna forma
Chociaż piłkarsko jesteśmy w dołku, ruch kibicowski na Olimpii przeżywa dość dobry okres. Oczywiście warto podkreślić, że mówimy tu o zupełnie innej skali niż w wypadku wielu ekstraklasowych rywali Legii Warszawa. Elbląg jest bowiem miastem zaledwie stutysięcznym, ze sporą migracją (krajową, jak i zagraniczną) i licznymi bolączkami typowymi dla byłych miast wojewódzkich.

Mimo wszelkich przeciwności trybuny na Olimpii trzymają się dość dobrze - na każdym meczu Olimpia wystawia przynajmniej 150-200 osobowy młyn (na najważniejszych meczach liczba ta rośnie), a naszą chlubą jest fakt, że od wielu lat nie zaliczyliśmy zera wyjazdowego na meczu, gdzie czekał nas otwarty sektor gości.
W tym sezonie wyjazdy żółto-biało-niebieskich prezentują się następująco:
•    Broń Radom (piątek) 60 Olimpii + 70 Legii 
•    Dolcan Ząbki 48 osób 
•    ŁKS Łomża 90 Olimpii + 110 Legii 
•    Wikielec (środa) 80 osób (w tym Motor Lubawa) 
•    Dobre Miasto (wojewódzki Puchar Polski – środa) 63 osoby 
•    Sampława (wojewódzki Puchar Polski - wtorek) 31 osób (w tym Motor Lubawa) 
•    Środa Wielkopolska (środa - mecz z Wartą Poznań, Puchar Polski) - 13 osób 

W ostatnich latach do najciekawszych meczów rozgrywanych przez Olimpię należały pojedynki ze Stomilem Olsztyn (zaliczyliśmy wyjazd w ponad 700 osób wraz ze zgodami) oraz ubiegłoroczne mecze z Zagłębiem Sosnowiec, które były połączone z celebracją 20-lecia zgody między naszymi klubami. Mecz z Zagłębiem był jednym z najlepszych spotkań pod względem kibicowskim w Elblągu w historii, a atrakcje trwały od rana do późnych godzin nocnych. Dzień rozpoczęliśmy pikietą pod elbląskim ratuszem dotyczącą budowy nowego stadionu w Elblągu, następnie kilkaset osób przeszło w żółto-biało-niebieskim marszu pod stadion. Na meczu byliśmy świadkami wspólnego dopingu i zgodowej oprawy, następnie Elblążanie do białego rana gościli liczące po 400 osób delegacje Legii i Zagłębia, a wielkie wrażenie mogło zrobić odpalenie ponad 150 rac na bulwarze nad rzeką Elbląg.

W Elblągu aktywnie działa grupa Ultras Olimpia, która przygotowuje na najważniejsze mecze oprawy oraz prężna sekcja graficiarska – w mieście powstaje ponad 20 prac rocznie. Wciąż trwa akcja Nowy Stadion dla Elbląga, wiemy bowiem, że bez nowego obiektu nie uda się zbudować piłki na odpowiednim poziomie – obecne władze miasta z prezydentem Michałem Missanem na czele zapewniają nas o tym, że obiekt powstanie, ale w etapach. Pierwszym ma być nowa murawa – w sprawie tej wciąż trzymamy rękę na pulsie.
Jak widać - chociaż nasz klub jest w trudniej sytuacji, to kibicowsko działamy prężnie, w tym miejscu jeszcze raz warto podkreślić, że to my kibice wzięliśmy odpowiedzialność za Olimpię w krytycznym dla niej czasie, co pozwoliło klubowi przetrwać. Wierzymy, że najtrudniejsze chwili są już za nami.

Kilkadziesiąt lat przyjaźni
Historia zgody kibiców Olimpii Elbląg i Legii Warszawa sięga końca lat 70. Oba kluby łączyła przyjaźń z Lechią Gdańsk i to właśnie przy okazji meczów w Gdańsku najprawdopodobniej doszło do pierwszych kontaktów na linii CWKS-ZKS. Warto podkreślić, że w tamtych czasach wśród młodych kibiców zarówno w Elblągu, Gdańsku, jak i Warszawie panowały silne nastroje antykomunistyczne, które mogły jednoczyć sympatyków piłki. Co ciekawe w Elblągu nigdy nie było wrogości wobec Warszawy, tak doskonale znanej w innych częściach Polski. Czy mogło wpłynąć na to, że spory procent mieszkańców, którzy zaludniali po II wojnie światowej Elbląg, pochodziła z Warszawy? Tu za anegdotkę może posłużyć fakt, że stadion Olimpii mieści się na ulicy Agrykola, tereny te przypominały bowiem ówczesnym urbanistom miejskim warszawski park Agrykola, który sąsiaduje ze stadionem Legii...

Mówiąc o tamtych czasach, warto pamiętać, że pojęcia zgód i kos wyglądało nieco inaczej niż dziś. Gdy w połowie lat 80. psuły się relacje między Legią a Lechią (a powodem była Wisła Kraków), ówcześni kibice Olimpii wybrali kierunek warszawski, rozstając się z kibicami Lechii w nienajlepszych stosunkach. Pewien spadek intensywności w kontaktach elbląsko-warszawskich nastąpił na początku lat 90., co wiązało się z upadkiem Olimpii, która by uniknąć długów, wycofała się z rozgrywek, a następnie występowała pod nieakceptowalną przez kibiców nazwą Polonia Elbląg. Wszystko wróciło pod koniec dekady na właściwie tory, a po 2000 r. zgoda nabrała również mocnego aspektu tzw. "sportowego" i wkrótce została oficjalnie potwierdzona. Zgoda ta trwa do dziś, kibice z Elbląga są często obecni w Warszawie i na wyjazdach Legii, oczywiście najliczniej, gdy ta gra na północy kraju. Również Legioniści często wspierają Elblążan, warto tu wymienić zeszłoroczną wizytę 400 kibiców wojskowych na meczu Olimpia – Zagłębie w Elblągu, czy ponad 100 osób na niedawnym wyjeździe do Łomży.

Zgoda Legii z Olimpią jest zgodą popartą dekadami kontaktów, rzeczywistymi przyjaźniami i tysiącami wspomnień. To wielka wartość, szczególnie gdy widzimy, że w kibicowskiej Polsce słowo "przyjaciel" zdewaluowało swoją wartość. W naszym przypadku, chociaż dziś jesteśmy otoczeni wrogami, nie jest to puste hasło. Jesteśmy swoistą solą w oku okolicznych miast i aglomeracji. I całkiem nam z tym dobrze. 
Dlatego cieszymy się, że już w niedzielę będziemy mogli dorzucić kolejną cegiełkę do historii naszego braterstwa. 
Kosa, 
Olimpia Elbląg 


Udostępnij