- Ciężko powiedzieć, dlaczego nie gramy równo przez cały mecz. Chcemy grać zawsze tak, jak dziś w końcówce, ale z drugiej strony jest też zespół, który chce robić to samo. Było dziś trochę wzajemnego respektu, czasami były momenty, w których oba zespoły nie chciały ryzykować czy stosować wysokiego pressingu i otwierać przestrzeni z tyłu - powiedział po meczu z Widzewem Łódź trener Legii, Inaki Astiz.
Konferencja
Astiz: Było trochę wzajemnego respektu
niedziela, 2 listopada 2025 22:49
RedakcjaLegionisci.com
- Widzew ma zawodników, którzy czują się bardzo komfortowo w takich sytuacjach. Kilka dni temu graliśmy dogrywkę, Widzew też. Warunki do gry też nie były łatwe. Mecz trwa 95 minut i nie zawsze się wygrywa czy remisuje w pierwszych połowach – trzeba grać do końca, a dziś tę końcówkę mieliśmy dobrą i walczyliśmy do końca o punkty.
- Trzeba było starać się zmienić mental, detale, komunikację. Mieliśmy tylko dwa dni, żeby się przygotować do meczu, ale wydaje mi się, że to się udało na dobrym poziomie. Do czwartku nie będziemy mieli wiele więcej czasu, ale robimy wszystko, żeby drużyna była przygotowana jak najlepiej.
O Kacprze Urbańskim
Kłopoty kadrowe na tej pozycji sprawiły, że zadecydowaliśmy, iż Kacper Urbański zagra z boku. Brakuje mu tego, żeby miał piłkę przy nodze – wiemy o tym, rozmawialiśmy o tym już w przerwie. Miał trochę trudności, ale myślę, że znajdziemy rozwiązania, żeby był częściej przy piłce, bo wcześniej robił to doskonale i wiemy, że może dużo dać drużynie.
