W piątkowy wieczór Legia Warszawa zmierzy się w drugim z rzędu ligowym meczu na własnym stadionie z rewelacją obecnego sezonu - Zagłębiem Lubin. Lubinianie, którzy w poprzednim sezonie do końca walczyli o utrzymanie, w obecnych rozgrywkach zaskakują tym, że włączyli się w walkę o mistrzostwo Polski. "Miedziowi" nie punktują jednak szczególnie dobrze na wyjazdach, a przy Łazienkowskiej po raz ostatni wygrali w 2018 roku. Zapraszamy na raport z obozu najbliższego rywala warszawskiego zespołu.
Zagłębie przed meczem z Legią. Największa niespodzianka sezonu
Obecny sezon jest już 11. z rzędu, w którym "Miedziowi" występują na samym szczycie rozgrywkowym w Polsce. Zagłębie zajmuje 9. miejsce w tabeli wszech czasów, ale tylko dwa razy sięgnąło po mistrzostwo Polski, z czego po raz ostatni niespodziewanie prawie 20 lat temu. Od tamtego momentu zespół z Lubina zaliczył dwa spadki - w tym jeden poprzez degradację związaną z aferą korupcyjną. Od powrotu do najwyższej ligi w 2015 roku Zagłębie jednak nigdy nie było brane za faworyta do walki o najwyższe cele, co więcej, nie było nawet typowane do zajęcia miejsca w górnej ósemce. Ta sztuka udała mu się w tym czasie zaledwie pięć razy. Poprzedni sezon dla Zagłębia był już prawdziwą katastrofą. Klub z Dolnego Śląska od początku rozgrywek prezentował się fatalnie i był na prostej drodze do spadku. Przed relegacją ostatecznie uratowała go zmiana trenerska i zatrudnienie na stanowisku szkoleniowca doświadczonego Leszka Ojrzyńskiego. 53-latek szybko wpłynął na zespół, ostatecznie zajmując z nim ostatnią bezpieczną pozycję, mając 5 punktów nad strefą spadkową i ratując Ekstraklasę w Lubinie. Choć trener Ojrzyński zapracował tym na nowy kontrakt i pozostanie w Zagłębiu, wydarzenia z poprzednich rozgrywek nie pozostawiały wątpliwości, że jego zespół w nowym sezonie będzie pojmowany jako jeden z głównych kandydatów do spadku.
Niespodziewani kandydaci do mistrzostwa
Rzeczywistość w Lubinie okazała się być jednak zupełnie inna. Zespół spisywany na straty od początku sezonu prezentował się nadzwyczaj dobrze, a przede wszystkim bardzo regularnie. Choć Zagłębie rozpoczęło rozgrywki od porażki na inaugurację z Widzewem Łódź, następnie nie przegrało w trzech meczach z rzędu. Po kolejnej porażce lubinianie zanotowali cztery mecze bez porażki, w tym wygraną z obecnym mistrzem Polski, Lechem Poznań. Taka sama sytuacja miała miejsce na przełomie października i listopada oraz listopada i grudnia, gdy Zagłębie wysoko przegrało z Pogonią Szczecin, by następnie zremisować z Jagiellonią Białystok i zrewanżować się Widzewowi oraz pokonać Raków Częstochowa. Choć serie te w głównej mierze były budowane na remisach i nie dostarczały zespołowi z Lubina wielu punktów, pozwoliły mu zająć wysokie, 5. miejsce na koniec rundy jesiennej, zrzucić z siebie łatkę "spadkowicza" i myśleć o sprawieniu jeszcze większego zaskoczenia.Podopieczni trenera Ojrzyńskiego zdecydowanie wzięli sobie to do serca i chcieli udowodnić, że wyniki osiągane jesienią nie były przypadkiem. Choć w nowy rok weszli z porażką, ponownie błyskawicznie potrafili się z niej otrząsnąć, ale tym razem w najlepszy możliwy sposób. Zagłębie nie tylko nie przegrało pięciu następnych spotkań, lecz przede wszystkim wygrało aż cztery z nich, co pozwoliło mu się przesunąć na pozycję lidera. "Miedziowi" jednak nie poradzili sobie z tą rolą i presją z nią związaną. W bezpośrednim pojedynku na szczycie przegrali z Lechem Poznań, a następnie doznali porażek w starciach z Motorem Lublin i Arką Gdynia, przez co spadli w tabeli o cztery pozycje. Przed tygodniem Zagłębie pokonało Radomiaka, dzięki czemu przesunęło się ponownie w górę i do Warszawy przyjedzie jako wicelider z dwupunktową stratą do prowadzącego Lecha. Choć drużyna z Lubina na sześć kolejek przed końcem sezonu nie jest faworytem do mistrzostwa, to nadal jest kandydatem do tego, by je zdobyć, co jest jednym z największych zaskoczeń tego sezonu Ekstraklasy.
Ligowa pigułka statystyczna
Miejsce w tabeli - 2.Liczba punktów - 43
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,57
Bilans meczów - 12 zwycięstw - 8 remisów - 8 porażek
Bilans bramkowy - 42-33
Gole oczekiwane na mecz - 1,38
Średnia goli na mecz - 2,68
Czyste konta - 9
Najlepsi strzelcy - Leonardo Rocha - 7 bramek
Najlepsi asystenci - Adam Radwański - 6 asyst
Ostatni mecz - Zagłębie 1-0 Radomiak (Reguła 4')
Czy wyjazdy są problemem?
Drużyna z Lubina ma wyraźne problemy poza własnym stadionem. U siebie jest praktycznie nie do pokonania. Szczególnie jednak w rundzie jesiennej w meczach wyjazdowych Zagłębie miało spore problemy z punktowaniem. Z dziewięciu takich starć podopieczni trenera Ojrzyńskiego wygrali tylko dwa. Znaczną poprawę w tym aspekcie widać jednak od początku obecnego roku. Zagłębie wiosną jechało na stadion rywali pięć razy i zdobyło komplet punktów w trzech meczach z rzędu. Z pięcioma zwycięstwami, trzema remisami i sześcioma remisami bilans nie wygląda jednak najlepiej, a Zagłębie zdobywa na wyjazdach 1,29 punktu na mecz. Ewentualna porażka z Legią będzie trzecią wyjazdową przegraną zespołu z rzędu i już siódmą w tym sezonie.
Wcale nie tacy pragmatyczni
Drużyny prowadzone przez trenera Leszka Ojrzyńskiego często pojmowane są za bardzo pragmatyczne, nastawione na niską obronę własnego pola karnego. Takie też było Zagłębie prowadzone przez tego szkoleniowca pod koniec poprzedniego sezonu. W obecnych rozgrywkach nie można jednak powiedzieć, by pragmatyzm był główną cechą Zagłębia, a mecze tej drużyny były nudne. Choć z 33 straconymi golami Zagłębie jest trzecią najlepszą defensywą ligi, w dotychczas rozegranych 28 spotkaniach drużyna z Lubina trafiała do siatki rywali 42 razy, będąc czwartym najlepiej strzelającym zespołem w lidze. Do tego aż w 14 spotkaniach z Zagłębiem w roli głównej padały minimum trzy bramki, a w 13 drużyna z Lubina potrafiła zdobyć przynajmniej dwa gole.Spory wkład w tę zdobycz bramkową miał Leonardo Rocha. Wypożyczony z Rakowa Częstochowa napastnik z 7 trafieniami na koncie jest najlepszym strzelcem "Miedziowych", jednak już nie poprawi dorobku bramkowego w barwach tej drużyny. Zespół z Częstochowy zdecydował się na skrócenie wypożyczenia napastnika. Lubinianie mogli aktywować klauzulę odstępnego wartą 900 tysięcy euro, jednak zaproponowali Rakowowi niższą kwotę. Dodatkowo z Lubina odszedł inny ważny ofensywny zawodnik, Kajetan Szmyt, który wzmocnił ligowego rywala, Jagiellonię Białystok.
To nie znaczy jednak, że Zagłębie pozostało bezbronne w ofensywie. Opcją do obsady pozycji napastnika pozostaje znany z występów w Puszczy Niepołomice Michalis Kosidis. Grek zdobył w tym sezonie 6 bramek, choć większość z nich miała miejsce w pierwszej części sezonu. Napastnik w rundzie jesiennej trafił do siatki tylko raz, przełamując swoją serię prawie pół roku bez trafienia. Nie najgorsze wejście do zespołu ma Levent Szabo. 26-letni Węgier sprowadzony za Rochę szybko wskoczył do wyjściowego składu i w 10 dotychczasowych meczach zdobył 2 bramki. Rewelacją tego sezonu jest jednak Marcel Reguła (na zdjęciu niżej). Młodzieżowy reprezentant Polski już w poprzednim sezonie powoli przebijał się do pierwszego składu Zagłębia, a w obecnych rozgrywkach jest jego podstawowym elementem. Przebojowy 19-latek imponuje opanowaniem z piłką przy nodze, dryblingiem i szybkością, które pozwoliły mu na zdobycie 4 bramek i dołożenie 5 asyst. Reguła mimo swojego wieku jest prawdziwym liderem zespołu, a przez portal transfermarkt wyceniany jest na 7 milionów euro. Dość dobrą formę od początku obecnego sezonu prezentuje także Adam Radwański. Skrzydłowy zdobył dotychczas 4 bramki i aż 6 asyst, dzięki czemu jest najlepszym asystentem w zespole i wraz z kilkoma zawodnikami czwartym zawodnikiem z największą liczbą ostatnich podań w całej Ekstraklasie. Z powodu pauzy za czwartą żółtą kartkę zabraknie go jednak w Warszawie, co dla Zagłębia będzie sporym osłabieniem.
Zimowe transfery
Przyszli: Levente Szabo (napastnik, Eintracht Brunszwik), Mihael Milinarić (napastnik, FK Sarajewo), Sebastian Kowalczyk (skrzydłowy, Houston Dynamo FC)Odeszli: Kajetan Szmyt (skrzydłowy, Jagiellonia Białystok), Leonardo Rocha (napastnik, koniec wyp. Raków Częstochowa), Mateusz Wdowiak (skrzydłowy, GKS Katowice), Marek Mróz (pomocnik, Polonia Warszawa), Hubert Adamczyk (pomocnik, Pogoń Grodzisk Mazowiecki)

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Adam Radwański (skrzydłowy), Tomasz Makowski (pomocnik), Roman Jakuba (obrońca), Dominik Hładun (bramkarz)
Przewidywany skład: Burić - Orlikowski, Nalepa, Michalski - Corluka, Dąbrowski, Kocaba, Lucić - Kowalczyk, Szabo, Reguła
Ostatnie 5...
Jaki wynik padał w ostatnich pięciu meczach, w których Legia podejmowała Zagłębie?| 20.07.2024 | Legia 2-0 Zagłębie | Augustyniak 86', Luquinhas 90+3' |
| 25.05.2024 | Legia 2-1 Zagłębie | Gual 6'; 40' - Mróz 76' |
| 23.07.2022 | Legia 2-0 Zagłębie | Wszołek 25'; 90+5' (k.) |
| 15.12.2021 | Legia 4-0 Zagłębie | Lopes 26'; 39', Pekhart 49', Hołownia 53' |
| 18.10.2020 | Legia 2-1 Zagłębie | Pekhart 30'; 53' - Starzyński 38' (k.) |
Historia
Warszawska drużyna z Zagłębiem mierzyła się łącznie 80 razy. Przewaga "Wojskowych" w tej rywalizacji jest duża - legioniści zwyciężyli 44-krotnie przy 15 zwycięstwach zespołu z Lubina. Remis padał aż 21 razy. Bilans bramkowy to 127-68 na korzyść warszawiaków, a najlepszymi strzelcami w tych starciach są Marcin Mięciel oraz Tomas Pekhart. Obaj napastnicy trafiali do siatki Zagłębia po 7 razy. W ostatnich latach Legia była w tej rywalizacji raczej katem, a Zagłębie notorycznym dostarczycielem punktów dla warszawiaków. Przez 10 lat obie drużyny mierzyły się w 23 meczach, z których Legia wygrała aż 16-krotnie, przy jedynie 6 zwycięstwach zespołu z Lubina. Zagłębie zresztą w tym czasie nie potrafiło urwać Legii pełnej puli punktów w jednym sezonie. Najlepiej dominację warszawiaków pokazywało zresztą 10 ostatnich spotkań - wszystkie z nich kończyły się zwycięstwem Legii. Aż do obecnego sezonu... Lubinianom pod koniec października ubiegłego roku w końcu udało się przerwać fatalną serię spotkań z Legią, pokonując warszawski zespół na własnym stadionie aż 3-1. Przy Łazienkowskiej Zagłębiu nie będzie jednak aż tak łatwo. Zespół z Lubina przy 41 meczach rozgrywanych na stadionie w Warszawie wygrał zaledwie 4, przy aż 25 zwycięstwach Legii, a ostatni raz ta sztuka udała mu się prawie 8 lat temu - w lipcu 2018 roku.
