W ramach 30. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Lechem Poznań. Po średnio udanej pierwszej części sezonu, od początku tego roku Lech jest w wysokiej formie i na dobrej drodze, by obronić tytuł mistrzowski. Zapraszamy na raport z obozu poznańskiego zespołu.
Lech przed meczem z Legią. Na dobrej drodze do obrony tytułu
Na przestrzeni lat Lech Poznań stał się jedną z czołowych drużyn piłkarskich w Polsce. "Kolejorz" zajmuje 4. miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, a w XXI wieku jest jedną z trzech drużyn, które zdobyły ponad 1000 punktów. Przez nieco ponad ćwierć wieku poznański klub zdobył 10 trofeów, dzięki czemu jest również trzecią najbardziej utytułowaną drużyną w tym czasie, ustępując drugiej Wiśle Kraków tylko o jeden tytuł. Ostatni triumf Lech święcił w zeszłym roku. Pomimo licznych perturbacji i walki do końca ze strony Rakowa, poznaniakom ostatecznie udało się prześcignąć częstochowian o jeden punkt i po trzech latach zdobyć tytuł mistrzowski. W obecnym sezonie Lecha czekała więc trudna sztuka, jaką jest obrona mistrzostwa. Udała się ona drużynie z Poznania tylko dwukrotnie w historii, lecz miało to miejsce dekady temu. Początek sezonu i bolesna porażka z Legią w Superpucharze Polski, a także deklasacja na inaugurację ligi ze strony Cracovii nie napawała poznańskich fanów optymizmem i nadzieją na dalszą część rozgrywek.
Nowy rok - nowy Lech
Jesienią Lech nie potrafił znaleźć stabilizacji. Pojedyncze zwycięstwa poznaniaków były przerywane licznymi seriami bez wygranej. Lech potrafił wygrać dwa mecze z rzędu tylko raz i miało to miejsce na samym starcie sezonu. Szczególnie zły moment przyszedł w drugiej części rundy. Od końcówki września, po zwycięstwem z Bruk-Bet Termaliką, poznański wygrał tylko dwukrotnie, notując przy tym aż 7 remisów. Jednym z pozytywów tej trudnej sytuacji było jednak to, że Lech w tym czasie doznał także zaledwie jednej porażki. Mimo to zakończył 2025 rok dopiero na 8. pozycji w tabeli z zaledwie 6-punktową przewagą nad strefą spadkową, ale też tylko 4 punktami straty do pozycji lidera. Cała ta niejednoznaczna sytuacja spowodowała, że pod wątpliwość zaczęto brać posadę trenera Nielsa Frederiksena, a z Poznania dochodziły głosy o możliwej zmianie.Doświadczony duński szkoleniowiec utrzymał stanowisko i z perspektywy czasu wydaje się, że była to trafiona decyzja. Początkowo jednak mało na to wskazywało, gdyż Lech na inaugurację rundy wiosennej przegrał z Lechią Gdańsk, a także w zaległym meczu z Piastem Gliwice. Później poznański zespół odpadł z Pucharu Polski na etapie ćwierćfinału. Do niedzielnego spotkania z Legią Lech podejdzie z passą pięciu meczów bez porażki z rzędu, w tym trzech ważnych zwycięstw. Te wyniki pozwoliły mu po raz pierwszy w tym sezonie przesunąć się na pozycję lidera i utrzymać ją do dziś. Mimo że Lech tylko 3-punktową przewagę nad wiceliderem, wydaje się, że na pięć kolejek przed końcem sezonu jest faworytem do wygrania ligi i obrony tytułu mistrzowskiego.
Ligowa pigułka statystyczna
Miejsce w tabeli - 1.Liczba punktów - 49
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,69
Bilans meczów - 13 zwycięstw - 10 remisów - 6 porażek
Bilans bramkowy - 51-41
Gole oczekiwane na mecz - 1,71
Średnia goli na mecz - 3,17
Czyste konta - 8
Najlepszy strzelec - Mikael Ishak - 13 bramek
Najlepszy asystent - Luis Palma - 5 asyst
Ostatni mecz - Pogoń 1-2 Lech (Mukairu 80' - Kozubal 35', Palma 61')
Nie powtórzył wyniku sprzed trzech lat
Lech dwa sezony temu dość niespodziewanie pożegnał się z eliminacjami do Ligi Konferencji, przegrywając w 3. rundzie ze słowackim Spartakiem Tranawa, a w poprzednim sezonie nie występował w ogóle w kwalifikacjach. W obecnym sezonie ta droga nie była szczególnie trudna, bo Lech jako mistrz Polski startował od 2. rundy el. Ligi Mistrzów. W niej z łatwością pokonał mistrza Islandii i zagwarantował sobie grę w minimum Lidze Konferencji. Aspiracje poznaniaków były jednak większe, ale musieli uznać wyższość Crvenej zvezdy i KRC Genk.Poznański zespół chciał powtórzyć wyczyn z sezonu 2022/23, w którym doszedł aż do ćwierćfinału LK. Podobnie jak w Ekstraklasie, początek nie zwiastował, by poznaniakom miało się to udać. Choć na starcie pokonali Rapid Wiedeń aż 4-1, następnie doznali dwóch porażek, w tym upokarzającej z gibraltarskim Lincolnem Red Imps. Lech jednak wziął się w garść, udało mu się pokonać FC Lausanne-Sport oraz Sigmę Ołomuniec, a także zremisować z niemieckim 1.FSV Mainz 05, dzięki czemu ostatecznie zajął 11. miejsce w fazie ligowej i zapewnił sobie grę w play-offach.
Los dla Lecha był łaskawy i połączył go w barażach z fińskim KuPS. Mistrz Polski nie miał większych problemów z ograniem mistrza Finlandii, pokonując go w dwumeczu 3-0 i wykonując duży krok do celu. Potem Lech musiał pokonać Szachtara Donieck, który w rozgrywkach Ligi Konferencji przegrał tylko jeden mecz... z Legią Warszawa. Dwumecz jawił się jako niezwykle wyrównany, jednak poznański zespół skomplikował go sobie już w pierwszym spotkaniu. Lech, w słabym stylu, przegrał na własnym stadionie 1-3. Choć poznański zespół walczył w rewanżu w Krakowie i do przerwy odrobił straty z pierwszego meczu, ostatecznie stracił bramkę, a zwycięstwo było tylko osłodą na pożegnanie z rozgrywkami. Pomimo że "Kolejorzowi nie udało się powtórzyć wyniku sprzed trzech lat, i tak może być zadowolony ze swojej europejskiej przygody w tym sezonie.

Skutecznością zakrywa braki obronne
Lech swoją obecną pozycję zbudował na świetnej ofensywie. Poznański zespół jest drugą najskuteczniejszą drużyną Ekstraklasy i na ten moment, wraz z Lechią, jedynymi zespołami, które przebiły w tym sezonie 50 zdobytych bramek. Tylko czterem drużynom, w tym Legii, udało się zachować przeciwko poznaniakom czyste konto, za to w aż 16 meczach obecnego sezonu Lechowi udawało się zdobyć minimum dwa gole, a w aż 6 minimum trzy. Niekwestionowanym liderem formacji ataku Lecha jest kapitan zespołu - Mikael Ishak. 33-latek cały czas nie schodzi z topu, emanuje wysoką formą i pewnością w wykończeniu. W 26 ligowych meczach zdobył 13 bramek, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem Lecha i jednym z najbardziej bramkostrzelnych zawodników całej Ekstraklasy. Na pięć spotkań przed końcem, z ośmioma bramkami na koncie, jest również liderem klasyfikacji strzelców w Lidze Konferencji i z dużym prawdopodobieństwem zostanie królem strzelców tych rozgrywek.Dobrą dyspozycję przez cały sezon prezentuje także wypożyczony z Celtiku Luis Palma. Honduranin dobrze wpasował się do zespołu, a przebojowością i zdobytymi 7 bramkami oraz 5 asystami zdecydowanie pomógł mu w osiągnięciu pozycji lidera. W ostatnim czasie świetną formę prezentuje także Ali Gholizadeh. Skrzydłowy, który stracił pół sezonu z powodu kontuzji, od nowego roku wrócił do pełni dyspozycji, ponownie stając się czołowym zawodnikiem poznańskiego zespołu, notując w rundzie wiosennej 4 trafienia i tyle samo ostatnich podań. Spory wkład w ofensywę Lecha mają także Leo Bengtsson, Taofeek Ismaheel czy Pablo Rodriguez, którzy także dokładają znaczące "liczby". W tym miejscu nie można zapomnieć także o Antonim Kozubalu i Filipie Jagielle, którzy skuteczną grą w środku pola łączą obie formacje i pozwalają drużynie uzyskać przewagę w większości meczów.
Łyżką dziegciu w beczce miodu jest jednak defensywa Lecha. Poznański zespół jest zdecydowanie najgorszą drużyną z czołówki pod tym względem. Co więcej, tylko 6 ze wszystkich 18 drużyn Ekstraklasy straciło do tej pory więcej bramek niż "Kolejorz". Tylko osiem czystych kont i aż 13 meczów, w których Lech stracił minimum dwa gole, w przypadku drużyny, która najprawdopodobniej obroni mistrzostwo Polski, także nie jest imponującą statystyką. Tym bardziej, że w tej formacji także objawiło się parę ciekawych graczy. Szczególnie mowa tu o Wojciechu Mońce i Michale Gurgulu (na zdjęciu niżej). Młodzi zawodnicy Lecha wywalczyli miejsce w pierwszym składzie i stanowią trzon defensywy poznańskiego zespołu. Lechowi jednak udaje się tuszować braki obronne świetną skutecznością, co w wielu meczach pozwala mu zdobywać chociaż jedną bramkę więcej od przeciwnika i ważne punkty w drodze do mistrzostwa.
Zimowe transfery
Przyszli: Płamen Andrejew (bramkarz, Feyenoord Rotterdam)Odeszli: Bryan Fiabema (napastnik, wyp. ADO Den Haag), Ian Hoffmann (obrońca, wyp. HamKam), Krzysztof Bąkowski (bramkarz, KFUM Oslo), Bartłomiej Barański (pomocnik, wyp. GKS Tychy)

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Mateusz Skrzypczak (obrońca), Pablo Rodriguez (pomocnik), Radosław Murawski (pomocnik), Alex Douglas (obrońca), Gisli Thordarson (pomocnik), Kornel Lisman (skrzydłowy)
Przewidywany skład: Mrozek - Pereira, Mońka, Milić, Gurgul - Kozubal, Jagiełło - Gholizadeh, Palma, Walemark - Ishak
Ostatnie 5...
Jakie wyniki osiągała Legia na ostatnich pięciu ligowych delegacjach w Poznaniu?| 10.11.2024 | Lech 5-2 Legia | Gholizadeh 5', Kozubal 39', Sosua 50'; 69', Ishak 59' - Gual 29', Augustyniak 45+2' (k.) |
| 12.05.2024 | Lech 1-2 Legia | Pereira 83' - Blazic 15' (s.), Salamon 45' (s.) |
| 01.10.2022 | Lech 0-0 Legia | |
| 09.04.2022 | Lech 1-1 Legia | Satka 30' - Lopes 40' |
| 11.04.2021 | Lech 0-0 Legia |
Historia
"Kolejorz" jest piątym klubem w historii, z którym warszawiacy rywalizowali najczęściej. W niedzielny wieczór Legia zmierzy się z Lechem po raz 148. Do tej pory legioniści wychodzili zwycięsko z tej 63 razy. Drużyna z Poznania wygrała łącznie w 45 spotkaniach, natomiast remis padał 39-krotnie. Obydwa kluby zdobyły w tej rywalizacji już ponad 100 bramek, a bilans bramkowy wynosi 193-143 na korzyść "Wojskowych". Najwięcej goli przeciwko Lechowi w barwach Legii zdobył śp. Lucjan Brychczy, który trafił do siatki poznaniaków 12-krotnie. Rywalizacja warszawsko-poznańska od zawsze była zacięta i nie inaczej jest w ostatnim czasie. W przeciągu ostatnich 10 lat Legia osiągnęła w niej 11 ligowych zwycięstw, przy 7 wygranych poznaniaków i 6 remisach. Ostatnie sezony w kontekście pojedynków z Lechem nie są jednak dla Legii zbytnio udane - z 10 meczów "Wojskowym" udało się wygrać tylko raz. W rundzie jesiennej obecnego sezonu derby Polski nie rozpieściły kibiców - pod koniec października przy Łazienkowskiej padł bezbramkowy remis. Legionistom nie sprzyja teren w Poznaniu - mimo że zdobyli tam Superpuchar Polski, a rok wcześniej wygrali w ramach rozgrywek Ekstraklasy, musieli czekać na to prawie 4 lata. Łącznie w 70 meczach rozgrywanych w Poznaniu Legia triumfowała tylko 21 razy.
