Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Adamski: Kibice przyczynili się do zwycięstwa

sobota, 2 maja 2026 00:00
Adamski: Kibice przyczynili się do zwycięstwa
Rafał Adamski | fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
17

- W ostatniej akcji meczu pokazaliśmy dużo chęci zdobycia bramki. Oddaliśmy kilka strzałów, było parę dobitek i w końcu piłka wpadła do siatki. Czuliśmy, że zasługujemy na zwycięstwo. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą - powiedział po wygranej z Widzewem Łódź zdobywca zwycięskiego gola, Rafał Adamski.

- Najlepsze uczucie, jakie mogło być, to strzelić zwycięskiego gola w takim meczu, w ostatniej minucie. Nic lepszego nie mogło się wydarzyć. To był nos napastnika w polu karnym. Fortunnie ustawiłem stopę i piłka wpadła do siatki. Nie była to najpiękniejsza bramka, ale o tym nikt nie będzie pamiętać. Liczy się zwycięstwo i trzy punkty dla drużyny. Czy była to moja najważniejsza bramka w karierze? Nie wiem, być może. Nie potrafię sobie przypomnieć ważniejszego gola do tej pory. Każdy jest jednak ważny, gdy zespół wygrywa.

- Nie wiem, czy to była decyzja z ławki, by Otto Hindrich wbiegł w pole karne przy tym ostatnim dośrodkowaniu. Sam tego nie widziałem. To było jednak pokazanie determinacji i chęci wygrania. Otto wszedł w pole karne, pewnie zaabsorbował uwagę obrońców i dzięki temu strzeliliśmy bramkę.

- Byłem na siebie zły, gdy nie wykorzystałem dośrodkowania Kamila Piątkowskiego. Nie trafiłem czystko w piłkę. Gdybym dobrze uderzył, to gdziekolwiek bym ją skierował, wpadłaby z tego bramka. Cieszę się, że później oddało.

 

- To zwycięstwo na pewno pomoże w naszej sytuacji. Nie myślimy o tym jednak. Na każdy następny mecz musimy wyjść skoncentrowani i dążyć do zwycięstwa.

- Czy presja po tym zwycięstwie będzie mniejsza? Jesteśmy Legią i ta presja jest zawsze. Powinna ona być na jak najwyższym poziomie, bo oczekuje się od nas o wiele więcej. Do tego będziemy dążyć.

- Cała otoczka meczu była fajna. Kibice pokazali się ze świetnej strony, zresztą jak co tydzień. Kilka opraw zaprezentowanych przez nich niosło nas. Przyczynili się tym do naszego zwycięstwa. Wchodząc na boisko, zawsze daję z siebie wszystko. Dziś nie było inaczej.

- Takie sytuacje, jak szybka zmiana w Poznaniu, ja biorę jako motywację. Nie podłamuję się. Wyciągnąłem z tego wnioski i dziś chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. Rozmawialiśmy o tym meczu z trenerem Markiem Papszunem. Nie możemy tak łatwo oddawać meczów, bo nawet w osłabieniu można wygrać i pokazać się z dobrej strony. My byliśmy jednak bardzo słabi.

- Brałbym w ciemno 15 bramek w moich dotychczasowych 10 meczach w Legii, a nie 3. Sam stawiam sobie wyższe cele. Będę do nich dążył.

- Liga jest teraz taka, że z nikim przed meczem nie można sobie dopisać trzech punktów. Kiedyś czasem tak bywało, że wychodziłeś na danego przeciwnika i wiedziałeś, że go rozniesiesz. Każda drużyna weszła jednak na wyższy poziom i dlatego Ekstraklasa stała się tak wyrównana.

Udostępnij