- Miałem dziś ciężką przeprawę w pojedynkach z Sebastianem Bergierem. To silny zawodnik, dobrze zastawia piłkę. Myślę jednak, że wygrałem więcej pojedynków niż on i z tego się cieszę - powiedział po zwycięstwie z Widzewem Łódź obrońca Legii Warszawa, Rafał Augustyniak.
Augustyniak: Sędzia prowadził dziś zawody lepiej niż w Poznaniu
- Jean-Pierre Nsame jest silny jak koń. Pojedynki z nim są ciężkie. To jednak pomaga mi, by potem w meczach toczyć pojedynki z takimi piłkarzami jak Sebastian Bergier.
- Nie będziemy teraz opowiadać o walce o europejskie puchary. Musimy skupić się na każdym kolejnym meczu. Przed nami wyjazd do Niecieczy. Musimy przywieźć stamtąd trzy punkty i na tym się skupiamy.
- Jak dziś prowadził zawody arbiter? Lepiej niż w Poznaniu (śmiech).
- Byłem zdziwiony czerwoną kartką w meczu z Lechem. Na początku byłem zły, że otrzymałem żółtą kartkę. Juergen Elitim troszkę źle mi podał, ja ratowałem się wślizgiem i byłem zły na to, że faulowałem. Gdy sędzia podszedł jednak do VAR-u i wyjął czerwoną kartkę, to byłem mega zaskoczony. Myślę, że sędzia powinien utrzymać decyzję z boiska.
- O tym, że Radovan Pankov odejdzie po sezonie z Legii wiedzieliśmy trochę wcześniej, bo rozmawiamy o tym między sobą. Nie mi to oceniać, czy przekazywanie tego publicznie przed tak ważnym meczem to dobry pomysł. Taka była decyzja "Raszy". Może to nie był odpowiedni moment, bo wiadomo, że walczymy o utrzymanie. Nie mogę jednak tego oceniać.
- Z plotek odnośnie Juergena Elitima w Widzewie śmieliśmy się na treningu. Na treningach bardzo chętnie brał czerwoną narzutkę (śmiech). Myślę, że to była zagrywka Widzewa, by przed tak ważnym meczem wypuścić taką informację do mediów.
