- Chciałbym pogratulować drużynie i szatni nie tylko zwycięstwa, ale też tego, co zrobiliśmy w tej rundzie. Byliśmy na 16. miejscu, a po 33 kolejkach daliśmy sobie szansę na grę w europejskich pucharach. To niesamowita historia i bardzo to doceniam - powiedział po meczu w Gdańsku trener Legii, Marek Papszun.
- To też duża zasługa kibiców, bo mimo znacznej przewagi gospodarzy i fantastycznego dopingu, naszych kibiców również było słychać. Wspólnie to pociągnęliśmy, pokazaliśmy charakter, jedność i nie poddaliśmy się, co wcześniej bywało problemem. Z tego jestem najbardziej zadowolony. Dzisiaj widziałem drużynę w bardzo dobrych momentach, ale też w trudnych, gdzie potrafiła przetrwać i się wybronić. Szacunek dla wszystkich, którzy wspierają drużynę, ale też z nią pracują. Super, że daliśmy sobie szansę powalczyć o coś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne. Już myślimy o ostatniej kolejce, bo przede wszystkim musimy wygrać, ale też inne wyniki muszą się pod nas ułożyć.
Jean-Pierre Nsame
- Świetna postawa tego zawodnika. Jego sytuacja nie jest jeszcze jasna, ale podejście ma kapitalne. Nie wszyscy zawodnicy w tej chwili wykazali się taką postawą. Zarządzanie drużyną nie jest proste także w obliczu sytuacji kontraktowych. Zobaczymy, co się wydarzy w jego sprawie. Najdalej w kolejnym tygodniu będziemy głębiej rozmawiać, bo to nie tylko kwestia Nsame, ale też innych decyzji o odejściach zawodników.
Defensywa
- Trzeba oddać Lechii, że jest ultra groźna w ofensywie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że stworzy sytuacje. W pierwszej połowie mieliśmy więcej szans, ale w drugiej to było po stronie Lechii. Dominowali, wyrównanie było zasłużone, ale my potrafiliśmy się wybronić. Ważne jest przetrwać trudne momenty, a nam udało się zadać ostatni cios. Cieszy mnie mentalność drużyny, która kiedyś siadała po straconej bramce, a teraz się odbija i nigdy się nie poddaje.
Żewłakow, Leszczyński, Kovacik
- Ciężko dokładnie ocenić ich grę na gorąco, ale z boiska Żewłakow nie dał za dużo w ofensywie, podobnie Kovacik. Prezentowali dobrą intensywność, ale muszą się jeszcze rozwijać i grać więcej. Leszczyński zagrał bardzo solidny mecz, dał radę, miał inne zadania w obronie, gdzie trzeba być bardziej żołnierzem. Szkoda, że nie strzelił bramki, bo miał wyśmienitą sytuację. Dzisiaj zdecydowanie na duży plus.
Colak
- Chyba to nadmorskie powietrze mu służy, bo prezentuje tutaj zabójczą formę strzelecką. Po to wszedł na boisko. Miał długą przerwę i kontuzję, dlatego fajnie, że się odnalazł i zdecydowanie pomógł nam zdobyć trzy punkty.
Nieobecność Kuna
- Zgłosił niedyspozycję, nie wyszedł wczoraj na trening i nie pojechał na mecz. Tak naprawdę trzeba zapytać jego, co się stało, bo jeszcze przedwczoraj normalnie trenował.
