W 71. minucie spotkania 33. kolejki Ekstraklasy z Lechią Gdańsk boisko z powodu urazu opuścił Jean-Pierre Nsame. Kameruńczyk już paręnaście minut wcześniej zgłosił problemy mięśniowe, jednak chciał kontynuować dalszą grę. Ból ostatecznie uniemożliwił mu kontynuację występu i schodził z murawy ewidentnie utykając, z grymasem na twarzy. W jego miejsce wszedł Antonio Čolak.
Napastnik w 11. minucie tego spotkania sprytnym strzałem głową wyprowadził Legię na prowadzenie. Jeśli uraz okaże się poważniejszy, mógł to być ostatni mecz Nsame w Legii. Kameruńczykowi wraz z końcem czerwca wygasa kontrakt z warszawskim klubem i zapowiada się, że nie zostanie on przedłużony. Atakujący do tej pory rozegrał w barwach "Wojskowych" 27 spotkań, zdobywając 10 goli i 1 asystę.
- Na razie nie prowadziliśmy żadnych rozmów. Skupiam się na swojej pracy i chcę dawać jak najwięcej zespołowi. Dziś miałem taką sytuację, która mogła zakończyć się poważniejszą kontuzją, ale na szczęście nic się nie stało. Muszę więc skupiać się na boisku, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Lubię być w tym klubie, od pierwszego dnia, gdy przybyłem do Warszawy. Chciałbym zostać w Legii, ale zobaczymy, jak będzie - powiedział po meczu Kameruńczyk.
