Zagłębie Sosnowiec w trzecim kolejnym meczu nie strzeliło bramki i dziś w Koronowie przegrało z Victorią. W pierwszej połowie rzut karny obronił Maciej Gostomski. W drugiej "Gostek" po raz kolejny nie dał się pokonać z jedenastu metrów, ale już przy dobitce karnego nie miał nic do powiedzenia. Trzy punkty przed własną publicznością zdobyli natomiast walczący o awans do I ligi "Portowcy". Przeciwko Pogoni również podyktowano rzut karny, ale bramkarz szczecinian obronił, a dwa trafienia Lebedyńskiego zapewniły drużynie cenne 3 punkty.
Grali przyjaciele
II liga: Victoria Koronowo 1-0 Zagłębie Sosnowiec
Piłkarze Zagłębia w trzecim kolejnym meczu nie potrafili zdobyć bramki. Dziś w Koronowie sosnowiczanie przegrali 0-1. Pierwsza połowa, zakończona bezbramkowym remisem, stała na bardzo niskim poziomie. W 42 minucie gospodarze mieli wyśmienitą okazję by wyjść na prowadzenie, ale rzut karny Roberta Kawałka obronił Maciej Gostomski. Minutę przed przerwą obrońca Victorii, Przemysław Talarek trafił w poprzeczkę własnej bramki.
Po przerwie Zagłębie miało kilka okazji na strzelenie gola. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali jednak Myśliwy, Pajączkowski i Smolec. W 72 minucie sędzia po raz drugi podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Tym razem rzut karny wykonywał Adam Kardasz, a Gostomski... ponownie obronił. Niestety przy dobitce był już bezradny. Sosnowiczanie ostatnich 8 minut grali w 10, bowiem drugą żółtą kartkę, za wymuszanie rzutu karnego, otrzymał Adrian Pajączkowski.
II liga: Pogoń Szczecin 2-0 Nielba Wągrowiec
Piłkarze Pogoni zdobyli trzy punkty przed własną publicznością. Spotkanie z Nielbą obejrzało 4 tysiące widzów. Portowcy objęli prowadzenie w 26 minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Parzego trafiło do Lebedyńskiego, który z bliska skierował piłkę do siatki. 12 minut później ponownie Lebedyński miał szansę na podwyższenie wyniku. 3 minuty po przerwie szczecinianie ponownie skutecznie zaatakowali. Podanie Skrzypka uderzeniem z woleja w okienko zakończył Lebedyński i bramkarz gości był bez szans. Emocje jednak nie skończyły się wraz z drugą bramką. W 64 minucie piłkarze gości otrzymali rzut wolny pośredni z pola karnego Pogoni. Piłka trafiła w mur, ale arbiter podyktował jedenastkę dla Nielby, wyciągać żółtą kartkę dla Woźniaka. Jako, że zawodnik Pogoni protestował przeciwko decyzji sędziego, otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Na szczęście uderzenie z jedenastu metrów Macieja Klawińskiego obronił Damian Wójcik.
Kolejne spotkanie szczecinianie zagrają już za 4 dni. Kibice Pogoni otrzymali zaledwie 250 biletów na niedzielne spotkanie z Kotwicą w Kołobrzegu.