Legia przed nowym sezonem wyda na transfery nie więcej niż zarobi na sprzedaży swoich zawodników. Nie martwi to jednak trenera Urbana, który zdaje sobie sprawę, że podobnie będzie także w innych klubach. "Nie martwi mnie to. Żyję w środowisku piłkarskim i wiem, że w większości klubów jest pusta kasa. Kryzys naprawdę mocno odbił się na piłce. Tylko nieliczni mogą pozwolić sobie dziś na większe wydatki" - mówi Urban w rozmowie z Polską. Pierwszy trener Legii nadal nie wie, czy będzie miał do dyspozycji Rogera. "Wszystko się może zdarzyć. Na pewno nie będziemy mu robić przeszkód, jeśli pojawią się oferty" - mówi.
Urban: Musimy ugasić pragnienie
Urban potwierdza, że prowadzone są rozmowy z Mięcielem i Saganowskim. "Nie ukrywam, że rozmawiamy zarówno z Marcinem, jak i Markiem Saganowskim. To napastnicy, którzy się nam podobają. Znają Legię doskonale, grali tu przecież kilka lat. Może nas wzmocnią, ale sytuacja nie jest prosta. Grają w klubach, gdzie zarabia się świetne pieniądze. I nam trudno jest im zaproponować nawet porównywalne warunki. Ale chęć z obu stron jest. Zobaczymy, co z tego będzie" - mówi Urban.
Trener Legii przyznaje, że sytuacja Marcina Smolińskiego uzależniona jest przed wszystkim od tego, czy w drużynie zostanie Roger. "Na razie jest naszym zawodnikiem, podobnie jak Maciek Korzym, spędzi z nami okres przygotowawczy i zobaczymy później, co dalej. Nie wykluczam jednak, że znów zostaną wypożyczeni" - wyjaśnia. Zdaniem Urbana na Łazienkowską nie dotarły jeszcze żadne oferty na Muchę i Rzeźniczaka, o którym informowała prasa w ostatnich dniach. "To wszystko spekulacje, nie ma żadnych konkretów. Oferty nie wpływają. Ligi zachodnie zaczynają później rozgrywki i nikomu się nie spieszy. Propozycje mogą się pojawić, ale sądzę, że stanie się to dużo później" - mówi Urban.
Urban zaprzecza, jakoby dochodziło pomiędzy nim a Mirosławem Trzeciakiem do zgrzytów. "Nie ma żadnych teraz. A jeśli były takowe, to potrafiliśmy sobie wszystko wyjaśnić. Nie musimy z tym wychodzić na zewnątrz. Wszystko gra, możecie być pewni" - mówi, dodając, że wszyscy spragnieni są tytułu mistrza Polski. "I musimy to pragnienie ugasić" - kończy szkoleniowiec Legii.