Po dyskwalifikacji Jakuba Wawrzyniaka, bez lewego obrońcy radzić musi sobie nie tylko Legia, ale i reprezentacja Polski. Selekcjoner kadry narodowej, Leo Beenhakker przyznaje, że gdyby nie dyskwalifikacja "Wawrzyna", to właśnie on wystąpiłby w meczach przeciwko Irlandii Północnej i Słowenii. "Gdyby Wawrzyniak nie był zdyskwalifikowany, miejsce należałoby do niego. Teraz mam wybór między Krzynówkiem a Gancarczykiem" - mówi Beenhakker.
Beenhakker: Gdyby nie dyskwalifikacja, Wawrzyniak by grał
piątek, 4 września 2009 09:28
Bodziachźródło: Gazeta Wyborcza