Przegrywając z Ruchem Chorzów legioniści zmarnowali podarowaną od losu szansę by powrócić do walki o mistrzostwo Polski. Podopieczni Stefana Białasa nie stanęli jednak na wysokości zadania i o najwyższe laury będą bili się inni. Statystyki meczowe z Chorzowa pokazują, że sama twarda gra nie wystarczy by wygrać. "Wojskowi" zagrali ostro, ale znów zawiodła skuteczność.
Statystyki w meczu z Ruchem
Gospodarze oddali o dwa strzały więcej od legionistów. Ci mieli nawet o jedno uderzenie celne więcej, ale skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Tragicznie wyglądają statystyki strzałów z pierwszej połowy. „Wojskowi” tylko raz strzelali wówczas na bramkę Krzysztofa Pilarza. Lepiej było po przerwie, ale gdyby nie Jan Mucha to z Chorzowa legioniści wracaliby ze zdecydowanie pokaźniejszym bagażem goli.
Naciśnięcie na kolorowy kwadrat legendy przy nazwisku piłkarza/nazwy klubu z prawej strony wykresu, spowoduje poruszenie się odpowiadającego mu fragmentu na wykresie.
Naciśnięcie na pole wykresu, spowoduje pokazanie danych piłkarza/klubu, któremu odpowiada dany fragment wykresu.
Siedem strzałów na bramkę Ruchu oddało sześciu piłkarzy Legii. Dwa razy swoich szans próbował Bartłomiej Grzelak. Pilarz pozostał jednak niepokonany. Lob Marcina Mięciela, rzut wolny Tomasza Kiełbowicza czy próba sprytnego uderzenia Miroslava Radovicia nie dały Legii gola.
Imponująco wyglądają za to statystyki legionistów pod względem liczby fauli. „Wojskowi” popełnili dwa razy więcej przewinień od swoich rywali. Co więcej w pierwszych trzech kwadransach gry Legia miała więcej fauli niż chorzowianie przez cały mecz.
Najwięcej razy rywali w sposób nieprzepisowy powstrzymywał Inaki Astiz, który zapisał na swoim koncie 4 faule. Niewiele gorsi byli jego koledzy. Łącznie grę niezgodną z przepisami po sobotnim meczu ma na swoim koncie dziesięciu legionistów.
Piłkarzem Legii, który najczęściej znajdował się na celowniku gospodarzy był Pance Kumbev. Gospodarze faulowali go trzy razy. Dwa razy twardą grę rywali odczuł Miroslav Radović.
W statystykach odbiorów po raz kolejny triumfuje obrońca. Tym razem nie jest nim jednak Dickson Choto, a Inaki Astiz, który przerwał 11 akcji rywali. Spośród 14 piłkarzy Legii, którzy pojawili się w sobotni wieczór na boisku tylko Bartłomiej Grzelak nie zanotował żadnego odbioru. Nawet Jan Mucha był od niego lepszy pod tym względem.
„Grzelu” może się za to pochwalić triumfem w mało prestiżowej konkurencji strat. Napastnik Legii tracił piłkę siedem razy. O dwie straty mniej zapisał na swoim koncie Marcin Mięciel.
| meczowe statystyki | Ruch Chorzów | Legia Warszawa |
| gole | 1 (0+1) | 0 |
| strzały | 9 (4+5) | 7 (1+6) |
| strzały celne | 4 (2+2) | 5 (1+4) |
| rzuty wolne | 1 (1+0) | 2 (0+2) |
| rzuty rożne | 4 (2+2) | 7 (4+3) |
| faule | 9 (3+6) | 18 (10+8) |
| interwencje bramkarzy | 10 (4+6) | 8 (4+4) |
| spalone | 6 (4+2) | 1 (0+1) |
| słupki | 0 | 0 |
| poprzeczki | 0 | 0 |
| żółte kartki | 0 | 1 (0+1) |
| czerwone kartki | 0 | 0 |
suma (1. połowa + 2. połowa)
