Bartłomiej Piotrowski: "Wydaje mi się, że nie zagraliśmy zbyt dobrej koszykówki w tym meczu. Na boisku panował chaos. Teoretycznie mamy prawo mieć pretensje do sędziów z powodu niektórych decyzji, które podejmowali, lecz tak naprawdę powinniśmy je mieć głównie w stosunku do samych siebie.
Aby nie popełniać w przyszłości podobnych błędów, musimy wypracować konsekwencję w zagrywkach. To jest najważniejsze. Musimy potrafić odnajdować partnerów z drużyny na parkiecie, gdyż czasami dochodzi do sytuacji pewnego zagubienia. Nie wiemy, co konkretnie zrobić, następuje rzut i na tym kończy się akcja.
Osobiście trzymam mocno zaciśnięte kciuki za Rosę, by poradziła sobie w Radomiu z Biatransem."