Oglądanie Legii w rundzie wiosennej jest nie lada wyzwaniem dla nerwów kibiców. "Wojskowi" potrafią przegrywać mecze, które powinni wygrać, marnować najlepsze nawet okazje do zdobycia gola, by po chwili pozwolić rywalom na strzelenie bramki po jednej z nielicznych akcji. Tak było i w Poznaniu, gdzie legioniści grali, a lechici zdobywali bramki. Patrząc na meczowe statystyki, trudno zrozumieć czemu "wojskowi" znów przegrali.
Statystyki w meczu z Lechem
Przez 90 minut gry legioniści oddali o jeden strzał więcej od rywali. Statystyka uderzeń na bramkę rozkłada się w miarę równo na obie połowy sobotniego meczu. Piłkarze warszawskiej Legii oddali też o jeden strzał celny więcej od rywali. Celnych uderzeń było jednak przy Bułgarskiej niewiele. Gospodarze zanotowali dwa strzały w światło bramki, a legioniści trzy.
Czterech legionistów uderzało dwukrotnie na bramkę Krzysztofa Kotorowskiego, ale golkiper Lecha nie dał się pokonać. Najbliżej szczęścia był Ivica Vrdoljak. Piłka po jego uderzeniu głową trafiła jednak w poprzeczkę. Najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował Manu, który w 14. minucie był sam przed bramkarzem gospodarzy, ale zamiast strzelać, zdecydował się na podanie do Takesure Chinyamy.
W klasyfikacji fauli "lepsi" okazali się gospodarze, którzy zanotowali 19 przewinień, przy 17 przewinieniach legionistów. Zdecydowanie ostrzejsza była druga połowa sobotniego meczu. Sędzia musiał wówczas przerywać grę aż 23 razy.
Wśród legionistów najwięcej fauli zanotowało trio w składzie: Jakub Rzeźniczak, Ariel Borysiuk i Miroslav Radović. Przez 90 minut meczu z Lechem faule na swoim koncie zapisało łącznie ośmiu piłkarzy Legii.
Rywale w nieprzepisowy sposób najczęściej powstrzymywali Miroslava Radovicia, który był faulowany pięć razy. Po trzy razy lechici przekraczali przepisy powstrzymując Ariela Borysiuka i Jakuba Wawrzyniaka.
Podczas sobotniego spotkania legioniści zanotowali 65 odbiorów piłki i 38 strat. Przewaga w tej klasyfikacji jest miażdżąca, ale nie przełożyła się na wynik meczowy. Najwięcej akcji rywali przerwał Jakub Wawrzyniak. Oprócz obrońców, dużą liczbą odbiorów może pochwalić się też Ivica Vrdoljak.
W klasyfikacji strat bezkonkurencyjny był Takesure Chinyama. Jednak przy Bułgarskiej legioniści niezbyt często tracili piłki. Nawet tradycyjnie gubiący najczęściej piłkę Manu, tym razem stracił ją tylko pięć razy.
| meczowe statystyki | Lech Poznań | Legia Warszawa |
| gole | 1 (0+1) | 0 |
| strzały | 9 (4+5) | 10 (5+5) |
| strzały celne | 2 (0+2) | 3 (2+1) |
| rzuty wolne | 8 (4+4) | 7 (2+5) |
| rzuty rożne | 8 (6+2) | 3 (2+1) |
| faule | 19 (6+13) | 17 (7+10) |
| interwencje bramkarzy | 10 (5+5) | 11 (6+5) |
| spalone | 1 (0+1) | 6 (1+5) |
| słupki | 0 | 0 |
| poprzeczki | 0 | 1 (0+1) |
| żółte kartki | 1 (0+1) | 3 (2+1) |
| czerwone kartki | 0 | 0 |
suma (1. połowa + 2. połowa)
