Jakub Miatkowski: "Mecz rozpoczęliśmy dobrze – dzieliliśmy się piłką i wyglądało to całkiem nieźle, jednak później każdy, kto wchodził na boisko z ławki rezerwowych, nie dawał z siebie nic zespołowi. Chodzi o to, że nie wypełnialiśmy do końca założeń taktycznych – zamiast dzielić się piłką i grać zagrywki konsekwentnie do końca, padało wiele rzutów z dystansu, z pozycji wypracowywanych indywidualnie, a nie po akcjach, które ćwiczymy na treningach.
Niewątpliwie odbiło się to na wyniku, ponieważ ani nie rzuciliśmy stu punktów jak to mamy w zwyczaju ani nie wypracowaliśmy 'tradycyjnej', 50-punktowej przewagi – skończyło się na zdobyciu trzydziestu punktów więcej niż rywale.
Nie da się ukryć, że po przerwie świąteczno-noworocznej mamy problemy z "wstrzeleniem się" w formę jako drużyna – tak było podczas meczu z Ostrowią, tak było też i podczas tego spotkania. Szukamy formy i mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się wreszcie odnaleźć właściwą dyspozycję. Mamy teraz trzy tygodnie przerwy, ponieważ mecz z Legionem Legionowo został odwołany. Postaramy się wykorzystać ten czas, skupiając się na poprawie naszej gry taktycznej. Myślę, że ten okres powinien wystarczyć, abyśmy powrócili na właściwe tory i zaczęli ponownie prezentować się tak jak w pierwszej rundzie."
