Mecz z Legią to dla Ivana Djurdjevicia z Lecha najważniejsza rywalizacja w sezonie. "Ten mecz to dla nas takie derby, niezwykle ważny. Jego klimat czuje się już na miesiąc przed. Owszem, przygotowujemy się wtedy do Lechii, do innych meczów, ale Legia już od dawna pokutuje w głowach" - mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą.
Djurdjević: Legia będzie bardziej zdenerwowana
Chociaż piłkarz pochodzi z Belgradu, zdaje sobie sprawę z rangi pojedynku, przynajmniej dla kibiców w Poznaniu. "Słyszę o meczach z Legią w sklepach, na ulicach, od kibiców, dziennikarzy, wszędzie. Moja żona jest Polką, a teść to zapalony kibic Lecha. Zawsze ogląda mecze, żyje nimi. Od niego też dużo dowiedziałem się na temat tej rywalizacji i przyjąłem ją jak własną" - przekonuje.
Zawodnik Lecha jest przekonany o sukcesie swojej drużyny, bowiem poznaniaków nie będzie krępowała presja, ciążąca na Legii. "Legia walczy o tytuł, grają u siebie, a my nie jesteśmy wygodnym rywalem. Do tego warszawiacy mają we wtorek finał Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. Jeśli Legia z nami nie wygra, to nie tylko tu straci punkty, ale może się to przełożyć na finał Pucharu. Efekt domina. Dlatego uważam, że ich zdenerwowanie będzie większe. My natomiast jedziemy tam utrzymać dotychczasową dobrą passę" - zapewnia na łamach Gazety.
