Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Chojecki: Daliśmy się ponieść amokowi

czwartek, 26 kwietnia 2012 19:53
Chojecki: Daliśmy się ponieść amokowi
Marcin Chojecki - fot. Woytek / Legionisci.com
Hugollek
0

Marcin Chojecki: "Bardzo się cieszymy, że udało nam się wywalczyć awans do drugiej ligi. Mam nadzieję, że na drugoligowych parkietach spotkamy się w obecnym składzie, ponieważ stanowimy naprawdę zgraną ekipę. W zespole panuje niesamowicie pozytywna chemia.

Wydaje mi się, że najważniejszym spotkaniem finałowym była potyczka z zespołem z Gdyni. O tym meczu powiedziano już sporo. Można rzec, że wróciliśmy z dalekiej podróży – przegrywaliśmy już kilkunastoma punktami, by ostatecznie zwyciężyć dzięki wewnętrznej determinacji. Gdynianie prezentują podobny poziom do zawodników z Poznania – w obu zespołach grają bardzo młodzi zawodnicy. Co więcej, jako że obecnie wykazują się tak ogromnymi umiejętnościami, iż grają z nami jak równy z równym, uważam, że w przyszłości zostaną bardzo dobrymi koszykarzami zarówno pod względem fizycznym, jak i taktycznym.


Kibice dali nam próbkę swojej radości po pierwszym meczu finałowym, gdy wbiegli na parkiet, by cieszyć się wspólnie z nami po zwycięstwie nad gdyńską drużyną. Między innymi z tego powodu spodziewaliśmy się, że po niedzielnej konfrontacji ich reakcja będzie co najmniej podobna, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Fani ograbili nas z koszulek meczowych i rozgrzewkowych. Nie miało to jednak najmniejszego znaczenia, bo liczył się awans. Sami zresztą też daliśmy się ponieść amokowi. Kiedy się cieszyć, jeśli nie wtedy, gdy wywalczyło się awans?
Gdy unosiliśmy w górę puchar za zajęcie pierwszego miejsca, mieliśmy poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Wszyscy liczyliśmy się z tym, że musimy awansować i cieszyliśmy się, że udało nam się tego dokonać, do tego w tak dobrym stylu (poza jedną półfinałową wpadką w rywalizacji przeciwko Kielnu). W moim przekonaniu rozegraliśmy dobry sezon i już teraz cieszę się, że w drugiej lidze będzie więcej meczów z wymagającymi zespołami, o stawkę, w których ma się dużo większą motywację, w których każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony i w których radość z akcji i wyniku jest znacznie większa niż w konfrontacjach w zakończonym właśnie sezonie.


Wierzę, że w kolejnych rozgrywkach sukcesy, które niewątpliwie nadejdą, będą dla nas jeszcze większym motorem napędowym do dalszej pracy.
Przed kolejnym sezonem można nam niewątpliwie życzyć zdrowia, by nikomu nie przytrafiła się kontuzja; również tego, abyśmy się spotkali na drugoligowych parkietach w dotychczasowym składzie, by nikt nie podjął decyzji o rezygnacji z gry; tego, by w zespole panowała tak dobra atmosfera jak ma to miejsce obecnie oraz by może pojawiły się jakieś środki finansowe, abyśmy mieli z koszykówki coś więcej poza ogromną radością, satysfakcją i grą przed wspaniałą publicznością, ponieważ sprzyja to niewątpliwie uzyskiwaniu lepszych wyników. Jeśli zaś chodzi o cele sportowe, myślę, że najbardziej obiektywnie będzie można o nich porozmawiać przed samym początkiem kolejnego sezonu."

Udostępnij