"Mam nadzieję, że podtrzymamy passę na własnym boisku, tzn. nie przegramy spotkania. Oczywiście chcemy je wygrać. Jagiellonia jeszcze nie przegrała na wyjeździe, wiemy że na pewno mają swoje atuty i argumenty ku temu, aby myśleć, że na Legii również nie przegrają" - mówi przed meczem z Jagiellonią Białystok trener Legii Jan Urban.
Urban: Uwaga na kontrataki
"My będziemy się starali jak najlepiej wykorzystać te walory ofensywne, które mamy i musimy być czujni w defensywie, bo ci zawodnicy ofensywni, jak Kupisz, Dzalamidze, Frankowski, Plizga, Zahorski to są rzeczywiście ludzie, którzy potrafią stwarzać sytuacje bramkowe i strzelać bramki. Siła ofensywna Jagiellonii jest duża. Z drugiej strony defensywa to też dobra formacja, poparta dobrymi zawodnikami, grającymi jako defensywni pomocnicy - Bandrowski, Tymiński czy Grzyb. Są to zawodnicy, którzy wiele akcji przecinają już przed obroną" - dodał.
"Nie ulega wątpliwości, że jeśli stracimy bramkę, zadanie będzie trudniejsze, bo to my musimy się odkryć, umożliwiając kontry przeciwnikowi, a Jagiellonia ma zawodników bardzo szybkich i dobrze grających z kontrataku, Jagiellonia jest drużyną, która zawsze miała ten element opanowany do perfekcji. Akurat w spotkaniu z tym zespołem gdybyśmy stracili bramkę, nie było by łatwo odrobić straty" - twierdzi Urban.
"Nie będziemy oszczędzać nikogo przez to, że są żółte kartki. Mam nadzieję, że zawodnik też nie będzie grał ostrożniej i nie myślał o tym, żeby nie dostać kartki i zagrać z Lechem Poznań" - wyjaśnia Urban w odniesieniu do zagrożonego pauzą po meczu z Jagiellonią Inakiego Astiza.
