Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Noworoczny trening koszykarzy Legii

czwartek, 1 stycznia 2015 22:31 galeria
Noworoczny trening koszykarzy Legii
fot. Bodziach
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com

Po raz pierwszy od dawna, koszykarze Legii pierwszy noworoczny trening odbyli 1 stycznia. Wszystko za sprawą czekającego nas trudnego meczu już za trzy dni, kiedy w Wilanowie podejmować będziemy zespół Miasta Szkła Krosno. Dzisiejsze zajęcia nie były zbyt ciężkie.
Fotoreportaż z treningu - 12 zdjęć Bodziacha

Legioniści rozpoczęli od gry w piłkę nożną, która była formą rozgrzewki. Za bramki robiły ławki rezerwowe. Bramek nie padło zbyt wiele. W pewnym momencie jednak sędziowie odgwizdali rzut karny. Po długich sporach, jak należy go wykonać, trener zarządził - "Wilku masz 10 sekund, żeby strzelić bramkę. Zaczynasz ze środka boiska". Rozgrywający Legii poszedł w prawo, mijając stojącego w bramce Andrzeja Paszkiewicza i posłał piłkę do siatki. Dokładniej w ławkę, pełniącą rolę bramki. Po kilku minutach zakończono zawody piłkarskie.


Później nastąpiło rozciąganie. "Wilku, przyspiesz trochę, bo zaśniecie tam" - krzyknął trener Bakun w stronę rozgrywającego Legii, który prowadził ćwiczenia. Nasi koszykarze następnie odbyli kilka serii biegów. "Czarek stawia trzy kroki i już jest na drugim końcu boiska" - komentował Robert Chabelski. Później nasi koszykarze mieli krótkie zajęcia z piłkami, polegające na bieganiu przez całą długość parkietu, podawaniu piłki bez kozła i rzucie do kosza.


Na koniec krótkich zajęć, część graczy udała się do sauny, inni zaś - m.in. "Panda", "Świder" i Bartek Ornoch ćwiczyli rzuty. Damian Cechaniak w tym czasie rozciągał mięśnie. Pierwsze zajęcia w 2015 roku nie były zbyt intensywne. Większy wycisk legioniści będą mieli jutro, kiedy dwukrotnie trenować będą w Wilanowie, gdzie już w niedzielę podejmować będą lidera, a następnie zmierzą się z kibicami.


"Zawsze wygrywaliście z koszykarzami. Tak mocną macie pakę, czy po prostu mamy grać na luzie?" - dopytywał Arek Kobus, który jeszcze nie brał udziału w corocznym pojedynku koszykarze kontra kibice Legii. "Tradycja jest taka, że wygrywacie mecz ligowy, a z kibicami po prostu nie macie szans" - usłyszał receptę od jednego z inicjatorów tego typu spotkań. Kibice, którzy wyjątkowo poważnie traktują niedzielne starcie, na piątek mają zaplanowany kolejny trening, w czasie którego rozpracowywać będą nie tylko grę naszych koszykarzy, ale i przygotują specjalne zagrywki, mające zapewnić zwycięstwo drużynie złożonej z kibiców naj(L)epszego klubu. Naszym koszykarzom nie pozostaje nic innego jak skupienie się na wygranej z liderem. W niedzielę zapraszamy na Wiertniczą na 17:45 i zachęcamy do pozostania 20 minut po meczu, bo tyle potrwa mecz koszykarzy z kibicami.

Udostępnij