Legia Warszawa wraca na ligowe boiska po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji. W Wielką Sobotę mistrzowie Polski zmierzą się w Gdyni z Arką. Ostatni mecz w wykonaniu graczy Romeo Jozaka był bardzo słaby. Czy podczas kilkunastu dni udało im się o tym zapomnieć i wyjdą na boisko w stu procentach zmotywowani?
Zapowiedź: Święta czy potop?
Po ostatniej kolejce legioniści powiększyli swoją stratę do Jagiellonii do trzech punktów. Ponadto, jeżeli w sobotę ponownie nie uda im się zgarnąć kompletu oczek, to mogą zostać wyprzedzeni przez aktualnie trzeciego w tabeli Lecha Poznań. Sytuacja zrobiła się nieciekawa i chociaż do zakończenia sezonu jeszcze wiele kolejek, to jednak niektóre przesłanki nie pozwalają patrzeć w przyszłość z optymizmem. Chodzi tutaj przede wszystkim o przygotowanie fizyczne warszawskiego zespołu. Niestety, ale nad takimi aspektami pracuje się na zgrupowaniach i nie da się naprawić niedociągnięć w tej kwestii w ciągu jednego wolnego tygodnia. Efektem tego są fatalne wyniki parametrów fizycznych legionistów. Na potwierdzenie tych słów wystarczy przypomnieć statystyki z ostatniej potyczki z Wisłą. Zaraz po zakończeniu spotkania oczom kibiców ukazały się liczby, według których wiślacy przebiegli o osiem kilometrów więcej. To nie są właśnie te detale. To kolosalna różnica, która ma wpływ na końcowy rezultat spotkania.
W najbliższym meczu Romeo Jozaka będzie już mógł skorzystać z Domagoja Antolicia, który od trzech kolejek pauzował za czerwoną kartkę. Przed wykluczeniem z gry Chorwat był podstawowym pomocnikiem, więc jego powrót może mieć duże znaczenie dla Legii. Pytanie tylko, w jaki sposób szkoleniowiec ustawi tę formację w sobotnim meczu. Do wyjściowej jedenastki aspirują jeszcze przecież Krzysztof Mączyński, Cafu, William Remy oraz Chris Philipps. Przy ustalaniu składu pod uwagę nie będzie za to brany Michał Kucharczyk, który w ciągu tygodnia został zesłany do rezerw. Zawodnik ma wrócić do pierwszej drużyny za dwa tygodnie.
Ostatnie mecze
![]() | ![]() |
Arka cały czas walczy o awans do grupy mistrzowskiej. Przed rozpoczęciem tej kolejki traci do ósmego miejsca zaledwie dwa punkty. Gdynianie podejdą więc do sobotniego meczu niezwykle zmotywowani, ponieważ ich spotkania po przerwie zimowej nie mogą zadowalać kibiców. Arka na osiem rozegranych meczów wygrała tylko jeden, kiedy 12 marca wysoko ograła Termalikę. Oprócz tego zanotowała trzy bezbramkowe remisy oraz przegrane z Wisłą, Cracovią i Jagiellonią. Szczególnie bolesna dla nich była porażka z tym ostatnim klubem. Przed dwoma tygodniami Arka podejmowała lidera tabeli, z którym dwukrotnie prowadziła po bramkach Mateusza Szwocha. Ostatecznie jednak gospodarzom udało się wyrwać zwycięstwo w dosłownie ostatnich akcjach meczu - zwycięskie trafienia padły już w doliczonym czasie gry.
Na korzyść Arki przed starciem z Legią może wpływać fakt, że gra na własnym stadionie. W Gdyni podopieczni Leszka Ojrzyńskiego w tym sezonie mogą pochwalić się atrakcyjnym bilansem: przegrali tylko dwa z czternastu rozegranych tam spotkań. Ponadto stracili zaledwie dziewięć goli. Jeżeli dodamy do tego, że Legia na wyjeździe poniosła aż sześć przegranych, to.... moża stwierdzić, że zapowiada nam się bardzo atrakcyjne starcie.
Legia zagra z Arką w Wielką Sobotę o godzinie 20:30. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej Relacji LIVE! prosto ze stadionu, czytania wszystkich materiałów pomeczowych oraz obejrzenia fotogalerii.

31.03, 20:30 Canal+ Sport


