Drodzy Kibice!
Jak mawia klasyk, jak jest dobrze, to jest dobrze. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o wyniki, nie jest za dobrze. Znany kibicowski zwyczaj nakazuje, abyśmy po dwóch przegranych meczach, zaczęli krzyczeć, że „Legia to my” i z oburzeniem pytali, czemu piłkarze tyle zarabiają i kto im tyle płaci. Czy od tego będzie lepiej? Czy w ten sposób należy się zachowywać jak część całości, którą tworzymy razem z drużyną zawodzi?Naszym zdaniem nie. Zwłaszcza, że piłkarzom obecnie braku woli walki i zaangażowania zarzucić raczej nie można.
