W sobotę Legia Warszawa zmierzy się na własnym stadionie z Koroną Kielce. Piłkarze ze stolicy przegrali tydzień temu na wyjeździe z Pogonią Szczecin, tracąc tym samym pozycję lidera tabeli. U siebie ostatnio prezentują jednak wysoką formę, co potwierdzają okazałe wygrane z Górnikiem Zabrze oraz Wisłą Kraków. Legioniści z całą pewnością będą chcieli zrehabilitować się przed swoimi kibicami, natomiast goście liczą na pierwszą wyjazdową wygraną od 20 lipca.
Potwierdzą domową siłę?

W Szczecinie Aleksandar Vuković zdecydował się na postawienie na prawej stronie na Artura Jędrzejczyka kosztem Michała Karbownika. Z kolei parę stoperów stworzyli Mateusz Wieteska oraz Igor Lewczuk. Jak pokazała już pierwsza połowa, nie były to decyzje trafione, dlatego w przerwie trener dokonał korekt. Karbownik pojawił się w miejsce "Wietesa" i zamienił na boisku miejscami z Jędrzejczykiem na czym zyskała przede wszystkim prawa strona w kontekście gry ofensywnej.
W starciu z Pogonią problemy nie występowały jednak tylko w obronie. W meczu z Koroną lepiej musi funkcjonować również środek pola, który w Szczecinie wypadł blado. Nowym ogniwem pod nieobecność Domagoja Antolicia stał się tam Walerian Gwilia. Gruzin zaprezentował się słabo - nie wyróżnił się żadną akcją ofensywną, a w obronie także nie pomagał kolegom. Widać było, że brak Antolicia jest bardzo odczuwalny, a dowodem tego może być gol strzelony przez Srdjana Spiridonovicia. Piłkarze Pogoni z łatwością wymienili kilka podań w środku pola, gdzie nie byli przez nikogo atakowani, a efektem tego było dokładne dogranie do Spiridonovicia, który pokonał Majeckiego. W sobotę Chorwat powinien już wrócić do składu. Sztab szkoleniowy ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników, więc pole manewru będzie duże.
Forma: Pogoń (1-3), Górnik (5-1), Arka (1-0), Widzew (3-2), Wisła Kraków (7-0)

To właśnie jednak wyjazdowe mecze są chyba największą bolączką Korony w tym sezonie. Poza swoim stadionem Korona wygrała dotychczas tylko raz. Ponadto w ośmiu takich kolejkach zdobyła zaledwie trzy bramki, co jest najgorszym wynikiem w całej lidze. W sobotę zespół liczy jednak na przełamanie i podtrzymanie passy meczów, w których schodzili z boiska z przynajmniej jednym punktem. Ewentualna wygrana na Łazienkowskiej byłaby dla nich pierwszą od czterech lat, kiedy wygrali z Legia na jej stadionie 2-1.
Forma: Raków (3-0), Lech (1-0), Zagłębie (1-0), Piast (0-1), Wisła Płock (0-1)
Mecz Legii z Koroną Kielce rozpocznie się w sobotę o godzinie 20:00. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Transmisja TV:
Canal+ Sport
