Legia Warszawa 3-2 AZS Częstochowa. Coraz bliżej awansu!
piątek, 30 kwietnia 2021 22:32 galeria wideo
fot. Hugollek / Legionisci.com
HugollekLegionisci.com
W drugim meczu turnieju finałowego o awans do I ligi siatkówki Legia Warszawa wygrała 3-2 z AZS-em Częstochowa. Pierwsze dwa sety kończyły się wygranymi gospodarzy, ale w kolejnych dwóch partiach lepsi byli akademicy. O zwycięstwie "Wojskowi" decydował tie-break, który zakończył się wynikiem 15-11 dla Legii.
W pierwszym secie Legia fantastycznie zagrała końcówkę seta, kiedy na zagrywce stanął Arek Żakieta, który raz po raz posyłał piłki, z których przyjęciem spore problemy mieli gracze AZS-u. Legionista serwował sześć ostatnich piłek i Legia wygrała tego seta bardzo pewnie, do 19. W drugim secie rywalizacja była zdecydowanie bardziej zacięta i nasi gracze skończyli tę partię dopiero na przewagi, 29:27. Legioniści mogli zakończyć mecz w trzecim secie - nasi gracze mieli dwie piłki meczowe, dwa razy mieli piłkę w górze i mogli przypieczętować wygraną, ale częstochowianie wychodzili z tarapatów i ostatecznie zwyciężyli tę partię 30:28. W tie-breaku, Legia miała przewagę 3-punktową niemal od samego początku i utrzymywała bezpieczny dystans, co najmniej dwóch punktów przez cały czas. Ostatecznie tę partię legioniści zwyciężyli do 12, a cały mecz 3-2.
Najlepszym zawodnikiem naszego zespołu w tym spotkaniu wybrany został Bartosz Tomczak.
Legioniści już dzień wcześniej znaleźli się w czwórce najlepszych drużyn turnieju, a do rozegrania pozostały im jeszcze dwa mecze. Trzecie spotkanie odbędzie się w sobotę, a czwarte w niedzielę.
- Na boisku chłopcy sobie ufają, ufają mi w tym co chcę im przekazać. W kryzysowych momentach to się opłaca. Cieszę się, bo ten kroczek kolejny został zrobiony z bardzo trudnym przeciwnikiem - po drugiej stronie nie grał byle kto. To była naprawdę twarda i dobra siatkówka. Przed nami jeszcze jednak dwa dni grania. Cieszę się, że fizycznie wytrzymujemy. Zawodnicy cierpieli przez cały sezon, choć nie dowierzali na początku, że w tej lidze można tak trenować. Bez tego jednak nie byłoby dzisiejszego sukcesu. Może się tak wydarzyć, że jak wygramy w sobotę i Chrobry wygra, to awansujemy, ale to dopiero przed nami. Tak mogą myśleć kibice, ale my w głowach musimy mieć jasną drogę i przygotowywać się tak samo jak do poprzednich spotkań i nie myśleć co będzie, bo to przeszkadza w graniu - powiedział po meczu trener Legii Mateusz Mielnik. Czytaj całą wypowiedź trenera
II liga: Legia Warszawa 3-2 AZS Częstochowa Sety: 25-19, 29-27, 28-30, 21-25, 15-12