- Było bardzo ważnym dla nas to, by wygrać dzisiejszy mecz. Chcieliśmy, żeby trener Goncalo Feio wygrał jeszcze w tym sezonie swój pierwszy mecz przy Łazienkowskiej. Przede wszystkim chcieliśmy jednak zakończyć ten sezon na tyle dobrze, na ile mogliśmy, wygrać i to w zdecydowany sposób - powiedział po ostatnim meczu sezonu 2023/24 pomocnik Legii, Bartosz Kapustka.
Kapustka: W Warszawie trzecie miejsce nie jest powodem do świętowania
- Żałujemy straconej bramki. Mieliśmy sporo sytuacji, szczególnie w pierwszej połowie i na początku drugiej, a to zwycięstwo mogło być okazalsze. Trzeba się cieszyć z tych trzech punktów i optymistycznie wejść w nowy sezon.
- Czy trzecie miejsce na koniec sezonu jest dla nas zadowalające? Myślę, że jest to pytanie retoryczne. Na pewno nie cieszymy się z tej pozycji. Już niestety tydzień temu walczyliśmy tylko o miejsce dające europejskie puchary, nie mieliśmy matematycznych szans na mistrzostwo. Cel na ostatnie kolejki udało się zrealizować, ale na pewno nie możemy cieszyć się z całego sezonu. Trzecie miejsce w Warszawie nie jest powodem do świętowania.
- Gra w europejskich pucharach, zarówno jesienią, jak i wiosną, nie jest żadnym usprawiedliwieniem braku mistrzostwa. To też musi stać się i mam nadzieję, że stanie się, regularną sprawą. Mówię tu o Legii Warszawa, ale również innych polskich klubach. Chcielibyśmy grać w europejskich pucharach, ale dla dobra rywalizacji w lidze i całej polskiej piłki, każdy polski klub walczący w Europie powinien grać w niej regularnie. Zagraliśmy sporo meczów w tym sezonie, dziś był 51., ale nie może nas to usprawiedliwiać z braku mistrzostwa.
- Dla mnie był to niestety kolejny sezon z przygodami zdrowotnymi. Chciałbym bardzo i zależy mi na tym, by ten następny sezon rozegrać od początku do końca, przy optymalnych warunkach zdrowotnych. Operacja, której musiałem się poddać po wcześniejszym sezonie, wykluczyła mnie z gry na 3-4 miesiące, wróciłem dopiero w listopadzie i rundę jesienną praktycznie miałem z głowy. Cieszę się, że przepracowałem zimowy okres przygotowawczy i że mogłem pomóc drużynie w osiąganiu zamierzonych celów, których jednak nie zrealizowaliśmy. Szanuję to, że mogę wybiegać na boisko bez większych bólów i pomagać drużynie. Chcę, by w następnym sezonie w moim wykonaniu była regularność i dobra dyspozycja.
- W przyszłym sezonie będziemy walczyć o pełną pulę, to nie ulega wątpliwości i nie powinienem nawet o tym mówić. To jest naszym obowiązkiem. Odebrałem dziś brązowy medal z szacunkiem i będę na niego patrzeć po to, by za rok sięgnąć po złoto i cieszyć się z mistrzostwa razem z kibicami. Taki będzie nasz cel - wrócić na miejsce, na którym musi być Legia Warszawa.
- Nie mam pojęcia czy Filip Rejczyk zostanie z nami na przyszły sezon. Rozmawialiśmy o tym z nim, sprawa jest cały czas w toku. Sam jestem ciekaw, jak się to zakończy i mam nadzieję, że zostanie z nami. Trenuje z nami od dłuższego czasu i naprawdę ma spory potencjał, co pokazuje też gra, z sukcesami, w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Jest skromnym chłopakiem, który trenuje po to, by zasłużyć na swoje szanse. Jak najbardziej mam nadzieję, że pozostanie w klubie.
