Punktualnie o godzinie 18 rozpoczął się oficjalny trening Legii Warszawa przed czwartkowym meczem 1/8 finału Ligi Konferencji z Molde FK.
Legioniści trenowali w ulewnym Molde
Warunki do trenowania zdecydowanie nie były sprzyjające - padający w ciągu dnia deszcz, wieczorem zamienił się w prawdziwą ulewę. Niebo zasnuło się grubą warstwą chmur, a po ulicach Molde spływają potoki. Na stadionie Aker, gdzie odbędzie się spotkanie, również dało się odczuć skutki niekorzystnej pogody. Część trybun została zalana wodą. Także na sztucznej murawie zalegała niewidoczna, ale gruba warstwa wody, która znacznie utrudniała operowanie piłką. Momentami futbolówki po prostu się zatrzymywały.
Kilka dni temu dla tego obszaru kraju zostały wydane alerty pogodowe związane z silnymi opadami deszczu. Norweski instytut meteorologiczny informował, że mogą nawet wystąpić lokalne podtopienia, a część dróg pozostać nieprzejezdna. Na szczęście prognozy pogody na czwartek są bardziej optymistyczne. Wprawdzie deszcz ma padać przez cały dzień, ale znacznie mniej intensywnie niż we wtorek i środę.

Po rozgrzewce w podziale na formacje rozpoczęła się zasadnicza, taktyczna część treningu, będąca bezpośrednim przygotowaniem do czekającego zawodników spotkania. Całe zajęcia były otwarte dla mediów. Nastroje w zespole są dobre. Wszyscy liczą na korzystny wynik.
W treningu wzięli udział wracający po kontuzjach Radovan Pankov i Luquinhas. Raczej nie należy się ich jednak spodziewać w wyjściowym składzie, ale być może pojawią się na boisku w trakcie spotkania. Do Norwegii z zespołem polecieli zawodnicy, którzy nie będą mogli wystąpić przeciwko Molde FK - Ryoya Morishita i Ilja Szkurin. Wiadomo, że w zestawieniu pierwszej jedenastki będą musiały nastąpić zmiany, ale jak poważne będą rotacje, przekonamy się w czwartek.
Początek spotkania o godzinie 18:45.



