LEGIONISCI
.COM
MENU
Aktualności
Drużyna
Nowe
Terminarz
Tabela
Galerie
Koszykówka
LEGIONISCI
.COM
#
WYPOWIEDZI POMECZOWE
1871 artykułów
Powiedzieli po meczu z Zagłębiem
2 sie 2009
Adrian Paluchowski: Inauguracja dobra, choć pierwsza połowa pozostawiała wiele do życzenia. Dopiero w drugiej odsłonie pokazaliśmy, na co naprawdę nas stać. Ciężko mi powiedzieć z czego wynikała ta nierówna gra. Na pewno wpływ na zmianę stylu miały w przerwie słowa Jana Urbana. Zdobyłem dwie bramki, choć próbowałem jeszcze strzelić przewrotką jak Marcin Mięciel. Cóż, Marcin jest na tyle doświadczonym piłkarzem, że zawsze można się czegoś od niego nauczyć.
Mięciel i Szala: Momentami się gubiliśmy
30 lip 2009
Marcin Mięciel: Po raz pierwszy zagrałem w podstawowym składzie i nie grało mi się najgorzej. Miałem swoje sytuacje i powinienem strzelić bramkę. Swoje okazje mieli również Duńczycy. Najważniejsze jest to, żebyśmy wyciągnęli wnioski z błędów, które popełniliśmy, bo momentami nasza gra wyglądała dobrze, a w niektórych momentach się gubiliśmy. Gdy przeciwnik przechodził do ataku nie potrafiliśmy sobie poradzić z tym.
Powiedzieli po meczu z Koroną
24 lip 2009
Marcin Mięciel: Lecieliśmy z Gruzji całą noc, ale dla nas - zawodników, którzy na razie niewiele grają - mimo zmęczenia był to ważny i pożyteczny sparing. Skończyło się remisem, ale graliśmy dobrze i powinniśmy ten mecz wygrać. Zagraliśmy jednak niepełnym składem, na koniec na boisko weszła nasza młodzież, więc i tak jesteśmy zadowoleni. Dla nas była to po prostu kolejna jednostka treningowa.
AD · aktualnosci-inline-1
Urban: Gdybyśmy grali na wynik, to byśmy wygrali
24 lip 2009
"Gdybyśmy grali tu na wynik, to z łatwością byśmy ten mecz wygrali. Do stanu 3-0 nie pozwalaliśmy Koronie niemal na nic. Zagraliśmy dziś naprawdę dobre spotkanie - były bramki, dużo sytuacji, gra kombinacyjna. W drugiej połowie zdecydowałem się na wiele zmian i rywale to wykorzystali. Wynik nie był tu jednak dla nas najważniejszy - przyjechaliśmy żeby pomóc żonie Sławomira Rutki i cieszymy się, że na stadion przyszło tylu kibiców. Powiązaliśmy dobry uczynek z niezłym sparingiem w fajnej atmosferze." - powiedział po meczu z Koroną Kielce Jan Urban.
Urban o meczu z Widzewem
10 lip 2009
"Uważam, że remis w tym meczu to sprawiedliwy wynik. Pierwsza połowa, mimo tego deszczu, była lepsza w naszym wykonaniu. Druga część spotkania była już bardziej wyrównana, ale to fajny sparing i dobre przetarcie przed meczami ligowymi. To prawda, że dzisiaj było mało strzałów w naszym wykonaniu. Widać, że Marcinowi Mięcielowi jeszcze troszeczkę brakuje, ale on miał dosyć długą przerwę i dzisiaj było widać, że był troszkę osamotniony. Często była przerwa pomiędzy nim a linią pomocy. Ale tak jak mówię to ostry, twardy mecz.
Szałachowski: Rywalizacja dobrze nam zrobi
30 cze 2009
"Pokazaliśmy się dziś z dobrej strony. Jeszcze na obozie zagramy kilka sparingów i będziemy gotowi do sezonu, bo przecież już za dwa tygodnie pierwszy mecz pucharowy. Nie odczuwam żadnego bólu, kontuzja jest zaleczona, teraz czuję już tylko głód piłki. Myślę, że dobrze zrobi nam rywalizacja z Marcinem Mięcielem, który dołączył do drużyny. Teraz gram na pozycji napastnika i odpowiada mi takie ustawienie" - powiedział po meczu ze Zniczem Sebastian Szałachowski, który strzelił jedną bramkę.
Urban: Wszystko idzie w dobrym kierunku
30 cze 2009
"Wydaje mi się, że nasza gra była całkiem przyzwoita, szczególnie w pierwszej połowie, bo było wiele akcji kombinacyjnych, sytuacji bramkowych, a do tego również bramki. Coraz częściej będziemy na boisku oglądać tych, którzy teoretycznie są podstawowymi zawodnikami, bo zbliża się bardzo szybko runda w Pucharze UEFA czy Lidze Europejskiej, stąd też niektórzy zawodnicy zagrali już dziś po 65 minut, inni tylko 45 minut, ale ze sparingu na sparing będą grali coraz więcej. Chodzi o to, żeby byli coraz bliżej tego rytmu meczowego po przerwie, chociaż ona nie była zbyt długa" - powiedział po meczu ze Zniczem Pruszków Jan Urban.
Powiedzieli po meczu
23 maj 2009
Jakub Rzeźniczak: Wracamy do Warszawy z niedosytem, bo chyba każdy widział jak wyglądał mecz. Stworzyliśmy tak wiele sytuacji, że powinniśmy strzelić kolejne bramki i prowadzić ze 3-0. W drugiej połowie Śląsk przeprowadził jedną akcję i strzelił kontrowersyjną bramkę. Tym bardziej, że Gancarczyk przyznał się po meczu, że dotknął piłkę ręką. Sędziowie tego nie zauważyli i to jest dla mnie niewytłumaczalne. Nie myślałem, że mój gol może dać Legii mistrzostwo. Szczerze mówiąc wolałbym nie zdobyć gola do końca sezonu, bylebyśmy mogli cieszyć się z tytułu
AD · aktualnosci-inline-1
Powiedzieli po meczu
16 maj 2009
Adrian Paluchowski: Cieszę się, że trener mi zaufał i dał mi kolejną szansę. Mam nadzieję, że ją wykorzystałem. I oby tak dalej. Cieszę się z bramki z 4. minuty, bo to przecież mój debiutancki gol w Ekstraklasie. A radość jest tym większa, że szybko strzelony gol pozwala na spokojniejszą grę. Poczułem się pewniej i grało mi się lepiej. Teraz czuję, że wszedłem w zespół. Nie wiem czy zagram w następnym meczu we Wrocławiu. Najbliższy tydzień o tym zadecyduje.
Powiedzieli po meczu
10 maj 2009
Maciej Rybus: Nie można powiedzieć, że dziś przegraliśmy mistrzostwo. Są jeszcze trzy kolejki i wiele może się wydarzyć. Już wiele razy losy tytułu rozstrzygały się w ostatniej kolejce. W tym sezonie też tak może być. Wierzę więc, że jeżeli wygramy najbliższe trzy mecze, to jeszcze wszystko może się zmienić. Nie zmienia to jednak faktu, że porażka w Krakowie utrudnia nam zadanie. Ale i tak uważam, że stać nas na wygranie ligi. W drugiej połowie pokazaliśmy, że jesteśmy dobrze dysponowani. Trzeba to tylko przełożyć na skuteczność i dobrą grę przez cały mecz, a nie tylko jedną połowę.
Powiedzieli po meczu
8 kwi 2009
Piotr Rocki: Trochę przeszkadzał nam dziś sędzia, który nie pozwalał grać. Dużo moich zagrań przerywał gwizdkiem. A często nie wynikały one u mnie ze złośliwości, a zwykłej woli walki. Arbiter stał w środku pola zamiast biegać. Gdy się ktoś przewracał, od razu odgwizdywał przewinienie. A my musieliśmy zagrać zdecydowanie, bo inaczej ciężko byłoby nam wyjść zwycięsko z tej potyczki. Dobrze, że w takiej sytuacji od pierwszej minuty niósł nas doping naszych kibiców. Chciałem im za to bardzo podziękować.
Legioniści o meczu
4 kwi 2009
Tomasz Jarzębowski: Mecz był bardzo ostry, a dla mnie skończył się kontuzją kości piszczelowej. Mam jednak nadzieję, że to tylko stłuczenie. W środę powinienem być gotowy do gry. Co do meczu, to w pierwszej połowie zagraliśmy całkiem nieźle. Dobrze, że naszą przewagę potwierdził Takesure Chinyama, strzelając gola. Przed przerwą Arka w ogóle nie potrafiła nam zagrozić. Po przerwie też zaczęliśmy całkiem dobrze, ale później niepotrzebnie się cofnęliśmy. Arka uwierzyła wtedy w szansę na korzystny wynik. My nastawiliśmy się na kontry i przynajmniej jedną z nich powinniśmy zamienić na bramkę.
Roger i Komorowski: Powinniśmy wygrać
14 mar 2009
Roger: Kibice nie mogli narzekać na nudę, bo zobaczyli dobry mecz. Szczęście Jagiellonii polegało na tym, że potrafiła wykorzystać chyba wszystkie okazje jakie sobie stworzyła. Wiem, że przed meczem to my byliśmy faworytem, ale piłka to nie tylko przedmeczowe spekulacje. Wszystko weryfikuje boisko. Gospodarze popełnili mniej błędów i to oni wyszli zwycięsko z rywalizacji z nami.
AD · aktualnosci-inline-1
Wypowiedzi pomeczowe
27 lut 2009
Wojciech Szala: Kartkę dostałem niesłusznie i z czystym sumieniem mogę iść na Wydział Dyscypliny. Po decyzji sędziego zachowałem się spokojnie, bo moje protesty i tak by nic nie dały. Z drugiej strony, jeśli polonista trzymał się za twarz, to powtórki zweryfikują całą sytuację i pokażą, że takie wydarzenie nie miało miejsca. W takiej sytuacji to nie ja powinienem zostać ukarany. Dziesięć minut wcześniej mówiłem do sędziego, że po zagraniach, gdy poloniści wybijali nam zęby i rozwalali nosy, to ja na pewno dostałbym czerwoną kartkę. Minęło parę minut i tak się stało. Pokrzywdzonym jestem więc ja.
Iwański: Cały czas robimy postępy
20 lut 2009
Maciej Iwański: Czy dziś pokazaliśmy na co Legię będzie stać na wiosnę? Nigdy tak naprawdę nikt nie wie, na ile procent jesteśmy przygotowani. Zawsze dajemy sto procent tego, na co nas stać w danym momencie. Inna sprawa, że dziś te sto procent, jest zdecydowanie inne od tego, które będzie za dwa czy trzy tygodnie. To jednak efekt naszych przygotowań. Musimy trafić z wysoką formą na pierwszy mecz. Przy tak krótkiej rundzie wysoka dyspozycja musi się utrzymać jak najdłużej.
Powiedzieli po meczu z Bayerem
17 lut 2009
Maciej Iwański: Czy przy rzucie wolnym celowałem w okienko? Jakbym nie celował, to sama by chyba nie wpadła. Po to trenuję takie strzały, żeby w czasie meczu nie zadrżała mi noga. Po raz kolejny mamy zabójczą końcówkę. To pokazuje, jak zażarta toczy się walka o miejsce w pierwszy składzie. Mam nadzieję, że w lidze także, będziemy potrafili odrabiać straty. Oczywiście tylko wtedy, gdy zajdzie taka konieczność. Nie przestraszyliśmy się Bayeru, bo trener Urban uczulał nas, że nie można się bać samej nazwy. Jeśli chcemy dorównać najlepszym, to nie możemy się bać nikogo.
Urban: Dwie różne połowy
17 lut 2009
Jan Urban: W pierwszej połowie szybko straciliśmy gola. To spowodowało, że do naszej gry wkradło się zbyt wiele nerwowości. Zbyt często traciliśmy piłkę w środku pola. Szans na sukces szukaliśmy za pomocą długich podań. Szczerze mówiąc nie jest to mój ulubiony sposób gry. Na tle takiego przeciwnika powinniśmy być częściej w posiadaniu piłki. Przed przerwą tylko Maciej Rybus właściwie wykorzystał okazję na sprawdzenie się na tle mocnego rywala.
Urban: To była kopanina
11 lut 2009
Jan Urban: Znów udało się nam wygrać po golach w końcówce. Sam mecz miał jednak w sobie dużo z kopaniny. Tylko, że na tym boisku trudno było zagrać cokolwiek innego. Z drugiej strony w naszej drużynie zagrało wielu zawodników, którzy są z nami od niedawna i nie rozumieją się jeszcze za dobrze z kolegami. To było widać na murawie. I właśnie dlatego tym bardziej muszę pochwalić moich piłkarzy, że w końcówce udało się im odrobić straty i doprowadzić do wygranej.
AD · aktualnosci-inline-1
Paluchowski: Każdy mecz ma sens
10 lut 2009
"Nie ma co ukrywać, że w drugiej połowie przyszło nam rozgrywać mecz w iście kuriozalnych warunkach. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się wówczas wpisać na listę strzelców. To jednak sparingi i sam wynik nie jest najważniejszy. Jednak w sytuacji, gdy warunki atmosferyczne nie pozwoliły na grę piłką, wygrana daje radość" - mówi strzelec zwycięskiego gola w meczu z Alemannią Adrian Paluchowski.
Urban martwi się pogodą
10 lut 2009
Jan Urban: Czy cieszę się z aury, która nas spotkała w Niemczech? Nie róbmy sobie jaj. Przecież nikt nie był w stanie tego przewidzieć. Czy jest sens rozgrywania meczów w takim stanie? Ale przecież pierwsza godzina spotkania rozgrywała się w całkiem przyzwoitych warunkach atmosferycznych. Potem zmieniła się sytuacja. Dobrze, że obyło się bez kontuzji. Cieszę się też, że piłkarze zagrali z dużym zaangażowaniem. Tym bardziej, że boisko było ciężkie do gry. Pod względem fizycznym na pewno zaprezentowaliśmy się nieźle.
Powiedzieli pod szatniami
6 gru 2008
Maciej Rybus: Rok temu też strzeliłem gola w ostatnim meczu w roku. Można więc powiedzieć, że moje pożegnalne trafienia stają się powoli tradycją. Z gola nie sposób się nie cieszyć, tym bardziej, że na trybunach był Leo Beenhakker. Choć na razie znalazłem się tylko na liście rezerwowych na konsultacje, to zapewniam, że jestem w pełnej gotowości. Jeżeli więc trener będzie chciał mnie zobaczyć na zgrupowaniu, to natychmiast się na nim stawię.
Legioniści o meczu
28 lis 2008
Jakub Rzeźniczak: Mecz był dramatyczny i chyba mógł się podobać kibicom. Chyba niczego nie zabrakło w tym spotkaniu. Były bramki i emocje. Najważniejsze, że do Warszawy wracamy z tarczą i przywozimy ze sobą komplet punktów. Takesure Chinyama zrobił dziś to, co należy do zadań napastnika. Dwa razy dobrze uderzył głową i dał nam dwie bramki. Jesteśmy mu za to wdzięczni. Sam też miałem dziś ochotę na zdobycie gola, ale dla mnie ważniejsze jest, żeby obrona grała dobrze. Szkoda, że dziś straciliśmy dwa gole. Nie wiem, może zabrakło nam koncentracji. Trochę też nie sprzyjało nam szczęście, bo Jan Mucha był bliski obrony pierwszego strzału.
Legioniści o meczu
22 lis 2008
Jan Mucha: Na pewno nie byłem najlepszym zawodnikiem meczu. Spowodowałem przecież rzut karny. Dobrze, że go choć obroniłem. Co do faulu, to muszę zobaczyć powtórkę. Podobno sędzia boczny dobrze widział, że był faul. Wiem, że nie trafiłem w piłkarza Ruchu tak, żeby był karny. Rywal wykorzystał jednak tą okazję i upadł. W ogóle w czasie meczu warunki były katastrofalne. Po przerwie obroniłem dwa groźne strzały, ale prawda jest taka, że po pierwszym uderzeniu chciałem złapać piłkę, a w ostatniej chwili udało mi się ją odbić przed siebie. Dobrze, że zdążyłem się podnieść.
Powiedzieli pod szatniami
12 lis 2008
Maciej Rybus: Na pewno wynik nie może nas cieszyć, tym bardziej, że przegraliśmy drugi mecz z rzędu. Nasza sytuacja nie jest więc zbyt komfortowa. Boli to, że stwarzamy coraz mniej dogodnych okazji do strzelania goli. Przeciwko GKS-owi tylko Maciej Iwański po rzucie wolnym i Takesure Chinyama po prezencie od Tomasza Jarzębowskiego mogli pokusić się o bramki. W ogóle mecz był podobny do tego w Bytomiu, bo znów naszych okazji było jak na lekarstwo. Gospodarze też nie mieli ich zbyt wiele. Oprócz sytuacji po, której padła bramka, jeszcze Piotr Kuklis mógł wpisać się na listę strzelców. Musimy się teraz wziąć w garść, bo w piątek czeka nas kolejny mecz.
Powiedzieli po meczu
11 paź 2008
Marcin Smoliński: Musiałem zejść z boiska, bo dostałem z kolana w nogę. Cała noga mi zdrętwiała, ale mam nadzieję, że to tylko zbicie. Trzeba to będzie dobrze rozmasować, bo pewnie jak wstanę rano, to będę miał problemy z chodzeniem. Na mecz z Polonią powinienem być jednak gotowy do gry. Co do samego meczu to straciliśmy głupią bramkę. W ogóle w pierwszej połowie sami powinniśmy coś strzelić. Tym bardziej, że Mikel Arruabarrena miał okazje do pokonania bramkarza rywali. Udało się nam to dopiero po przerwie. Był więc to typowy mecz na remis. Trochę żałuję, że nie pokazałem w tym meczu nic specjalnego.
Powiedzieli po meczu
6 paź 2008
Miroslav Radović: Byliśmy lepszą drużyną od Lecha. Nie mieliśmy jednak zbyt wielu okazji do udowodnienia naszej przewagi zdobywając bramkę. Musimy więc powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z wyniku. Podczas meczu czuliśmy wsparcie naszych kibiców. Wielki szacunek dla nich, za to jak się pokazali. Wracając do meczu, dostałem żółtą kartkę, co znaczy, że czeka mnie jeden mecz odpoczynku. Dobrze, że na spotkanie z Wisłą Kraków będę gotowy do gry. Wracając do tej kartki, to pan Małek już taki jest, że nieraz lubi sobie porządzić na boisku. Może lepiej nie będę więc za dużo mówił o nim.
Legioniści: Byliśmy zdecydowanie lepsi
24 wrz 2008
Maciej Iwański: Miło jest strzelić bramkę, tym bardziej decydującą. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo. Ja jestem takim typem piłkarza, który woli podać, ale jak mam okazję to staram się również strzelić. Cały mecz mieliśmy zdecydowaną przewagę, a nie potrafiliśmy strzelić gola. Czasami tak jest, że stały fragment zaważy na wyniku. Karny to gra nerwów, ale miałem po strzelonym rzucie wolnym komfort psychiczny, więc spokojnie podchodziłem do wykonania jedenastki. Myślę że wywiązałem się z roli jokera.
Powiedzieli po meczu
20 wrz 2008
Piotr Giza: Cieszymy się ze zdobycia kolejnych trzech punktów. Tym bardziej, że byliśmy drużyną lepszą i wygraliśmy zasłużenie. Po strzeleniu pierwszej bramki mecz był już rozstrzygnięty. Nasza przewaga była bowiem zdecydowana. Chciałem podziękować kibicom Cracovii za to, jak mnie przyjęli. Nie spodziewałem się aż tak gorącego powitania. Po strzeleniu gola nie okazywałem radości, ale chyba wiadomo czemu tak się zachowałem. Gola zaliczam do statystyk i niech na tym skończy się moja ocena tego trafienia.
Powiedzieli pod szatniami
13 wrz 2008
Miroslav Radović: Chyba nie mogę być nie zadowolony po dzisiejszym meczu. Cieszę się jednak nie tylko z własnej gry, ale także z tego, że cała drużyna zagrała dobre spotkanie. A nie było to łatwe, tym bardziej, że w pierwszej połowie nie udało się nam strzelić bramki. Byliśmy jednak cierpliwi i w drugiej połowie zostało to nagrodzone. Sam raz wpisałem się na listę strzelców. Ale za to trafienie wielki szacunek należy się Sebastianowi Szałachowskiemu. Podał mi na pustą bramkę i było 2-0 dla nas.
Powiedzieli po meczu
5 wrz 2008
Piotr Rocki: Zagraliśmy kolejny dobry mecz i to jest najważniejsze. Rywalizacja z ŁKS-em była taką lekcją poglądową i pozwoliła nam na przetestowanie kilku wariantów gry. Ważna była także wygrana, bo na Polonii straciliśmy dwa punkty. Zagraliśmy pressingiem i na boisku zostawiliśmy trochę zdrowia. Opłaciło się nam to, bo szybko strzelone gole pozwoliły kontrolować przebieg gry. Mogliśmy dołożyć kolejne trafienia, ale i tak cieszymy się, że skuteczność wróciła. Co kopnęliśmy to wpadało. Zagraliśmy do końca, a teraz czekają nas dwa dni wolnego. Taka mała nagroda dla nas.
‹
1
…
63
64
65
›
Newsy
Kalendarz
Sekcje
Menu
MENU
Aktualności
Mecze
Drużyna
Historia
Klub
Multimedia
Kibice
Sporty
Redakcja
Polityka prywatności
Meczyki Lista Bukmacherów
Facebook
X / Twitter
Instagram
Telegram
TikTok
YouTube
RSS
Projekt i wykonanie:
24style.pl