Czy da się skutecznie łączyć rywalizację w europejskich pucharach z walką o mistrzostwo Polski? Michał Żewłakow nie ma wątpliwości: recepty nie ma, ale są zasady, których warto się trzymać.
Gra w lidze i pucharach? Żewłakow: Nie ma złotej recepty
– Nie ma jakichś konkretnych wniosków z ostatniego sezonu, jak to robić. W lidze nikt nie będzie wymagał pięknej gry. Najważniejsze będą punkty i odpowiednia motywacja – powiedział dyrektor sportowy Legii.
W jego ocenie, kluczowe będą odpowiednie rotacje, dobór składu i – co równie istotne – brak kontuzji. Żewłakow zauważa, że problem łączenia gry w Europie i na krajowym podwórku dotyczy nie tylko stołecznego klubu.
– W zeszłym sezonie nawet takie kluby jak Real Madryt czy Manchester City nie zawsze dawały radę. To pokazuje, z jak trudnym wyzwaniem mamy do czynienia. Dla nas to codzienność – mówi.
Dyrektor sportowy zaznaczył, że celem jest poprawienie wyników w porównaniu z poprzednim sezonem. – Będziemy robić wszystko, żeby ten rok był lepszy – podsumował.
