Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Z obozu rywala

Korona przed meczem z Legią. Nadzieja na nowy początek

sobota, 26 lipca 2025 12:00
Korona przed meczem z Legią. Nadzieja na nowy początek
fot. Mishka / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

W niedzielę Legia Warszawa zainauguruje rozgrywki Ekstraklasy w sezonie 2025/26. Stołeczna drużyna przełożyła pierwszy mecz, więc ich premierowym przeciwnikiem i zarazem pierwszym wyjazdowym wyzwaniem w nowych rozgrywkach będzie Korona Kielce. Kielecki zespół zaszalał na rynku transferowym i napełnił kibiców nadzieją, ale letnie przygotowania i początek sezonu pokazują, że może być ona złudna. Zapraszamy na pierwszy ekstraklasowy raport z obozu rywala.


Korona Kielce od powrotu do Ekstraklasy w 2022 roku nie potrafi przebić się ponad pewien poziom. Zespół z Kielc od początku do końca sezonu drży o utrzymanie do ostatnich kolejek, jednak za każdym razem ostatecznie udawało im się pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nic tego nie zwiastowało, bo Korona była pogrążona w problemach nie tylko piłkarskich, nieco inaczej wyglądało to w poprzednim sezonie. Choć kielczanie zainaugurowali rozgrywki fatalnie i początkowo znajdowali się w strefie spadkowej, wprowadzane zmiany zaczęły przynosić skutki. Szczególnie udana runda wiosenna, w którą zespół z Kielc rozpoczął od siedmiu meczów bez porażki, a ostatecznie w 2025 roku doznał jej tylko trzykrotnie, sprawiła, że Korona ostatecznie zajęła, jak na siebie, wysokie 11. miejsce z tylko 9-punktową stratą do 5. Legii. W Kielcach nabrano więc jeszcze większego zaufania do największego ojca tego sukcesu - trenera Jacka Zielińskiego. Wiara wstąpiła nie tylko w kibiców, ale przede wszystkim nowego właściciela, który podpisał z doświadczonym szkoleniowcem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok, a dodatkowo zaczął inwestować w drużynę poważne pieniądze. W Koronie liczą więc, że zaczynający się sezon 2025/26 będzie dla klubu przynajmniej tak dobry, jak poprzednie rozgrywki.


Trudne początki


Letnie przygotowania mogły jednak nieco ochłodzić nastroje w kieleckim zespole. Korona nie zdecydowała się na wyjazd za granicę i odbyła obóz przygotowawczy w Warce. Podczas niego rozegrała cztery sparingi, w tym trzy z polskimi zespołami. Drużyna z Kielc formą nawiązywała jednak do końcówki poprzedniego sezonu, w którym nie potrafiła wygrać w trzech ostatnich kolejkach. Na start kielczanie bezbramkowo zremisowali z Polonią Warszawa, następnie doznali porażki 1-2 z Cracovią, mimo że przez ponad godzinę gry utrzymywali się na prowadzeniu. Jeszcze większą wpadkę zaliczyli w spotkaniu z pierwszoligową Stalą Rzeszów. Po pierwszej połowie Korona prowadziła z rzeszowianami 3-1, jednak w drugiej części pozwoliła sobie strzelić trzy bramki i ostatecznie w ostatnich minutach wyratowała remis. Na tydzień przed rozpoczęciem zmagań ligowych podopieczni trenera Zielińskiego (na zdjęciu niżej) zmierzyli się z jedynym zagranicznym rywalem, izraelskim Maccabi Netanya, z którym przegrali 0-1.


Te wyniki nie zwiastowały, by start ligowy w wykonaniu korony miał być udany. Premierowy mecz rzeczywiście to potwierdził. Kielczanie w pojedynku z beniaminkiem, Wisłą Płock, kompletnie sobie nie poradzili, choć utrudnili sobie zadanie bezpośrednią czerwoną kartką już w 7. minucie meczu. To tak naprawdę ustawiło ten pojedynek i zmusiło Koronę do niskiej obrony, która działała do doliczonego czasu pierwszej połowy. W nim zawodnicy z Kielc popełnili kolejny błąd, prokurując faulem rzut karny, który płocczanie zamienili na gola. W drugiej części piłkarze Korony jeszcze bardziej utrudnili sobie zadanie, grając od 51. minuty w dziewiątkę. Drużyna z Płocka wykorzystała podwójną przewagę i jeszcze dobiła "Szycory" jedną bramką. Mimo kolejnego nieudanego początku w wykonaniu Korony, trener Zieliński nie traci wiary w swój zespół. - Niech to będzie piłkarskie święto. Ciężko powiedzieć, jaki to będzie mecz. I nam, i Legii będzie przyświecał jeden cel - żeby to spotkanie zakończyć zwycięsko. Każdy zespół będzie do tego dążył, zobaczymy, co z tego wyjdzie - mówi 64-letni szkoleniowiec przed niedzielnym meczem.


Pigułka statystyczna z ostatniego meczu


Przeciwnik - Wisła Płock
Wynik - 0-2
Posiadanie piłki - 36%
Strzały (celne) - 5 (1)
Gole oczekiwane - 0.09
Interwencje bramkarza - 6
Podania (celne) - 282 (212)
Stałe fragmenty gry - 1 rzut rożny i 12 rzutów wolnych
Faule - 13
Żółte kartki (czerwone kartki) - 3 (2)


fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com


Historyczna przebudowa


Średnie wyniki i brak zgrania nie może jednak dziwić, patrząc na to, jaką przebudowę przechodzi kielecka drużyna. Łącznie przed sezonem doszło w niej aż do 17 zmian kadrowych, a z klubem pożegnało się kilku ważnych zawodników. W Kielcach zdecydowano się jednak na poważne inwestycje i włożenie historycznie najwyższej sumy w jednym oknie transferowym. Korona wydała latem już prawie 2 miliony euro, co jest zdecydowanym rekordem i pewną nowością w kieleckim klubie. Przez poprzednie trzy sezony od powrotu do Ekstraklasy Korona zapłaciła za zawodników ponad pięć razy mniej pieniędzy, więc skala zmian tym bardziej zaskakuje i robi wrażenie. Pewnie nie byłoby to możliwe, gdyby nie sprzedaż Mariusza Fornalczyka, za którego Widzew Łódź wpłacił klauzulę 1,5 miliona euro, czym pobił rekord sprzedażowy kielczan. Korona jednak mądrze inwestuje te pieniądze, sprowadzając dość młodych i perspektywicznych zawodników. Szczególnie interesujący wydaje się transfer Tamara Svetlina, za którego klub z Kielc zapłacił rekordowe 800 tysięcy euro. Wszechstronny pomocnik był jedną z najważniejszych postaci NK Celje, z którym doszedł aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji i z którym Legia może niedługo zmierzyć się w eliminacjach do Ligi Europy. Choć początek sezonu pokazuje, że zespół wciąż szuka zgrania, kierunek zmian może budzić uzasadniony optymizm i nadzieję na lepsze jutro wśród kibiców kieleckiego zespołu.


Letnie transfery


Przyszli: Tamar Svetlin (pomocnik, NK Celje), Stjepan Davidović (skrzydłowy, NK Radomlje), Antoñín (napastnik, Gimnàstic de Tarragona), Vladimir Nikolov (napastnik, Slavia Sofia), Viktor Popov (obrońca, Cherno More), Jakub Brudnicki (obrońca, GKS Tychy), Nikodem Niski (obrońca, Pogoń Grodzisk Mazowiecki)


Odeszli: Mariusz Fornalczyk (skrzydłowy, Widzew Łódź), Adrian Dalmau (napastnik, Piast Gliwice), Miłosz Trojak (obrońca, Ulsan HD), Jewgienij Szykawka (napastnik, Zagłębie Sosnowiec), Dominick Zator (obrońca, Arka Gdynia), Shuma Nagamatsu (pomocnik, Ruch Chorzów), Yoav Hofmeister (pomocnik, wolny zawodnik), Pedro Nuno (pomocnik, wolny zawodnik), Marcus Godinho (skrzydłowy, wolny zawodnik), Piotr Malarczyk (obrońca, koniec kariery)


fot. Maciek Gronau
fot. Maciek Gronau


Przewidywany skład: Dziekoński - Budnicki, Sotiriou, Pięczek - Zwoźny, Remacle, Davidović, Matuszewski - Svetlin, Nikolov, Błanik


Nieobecni/Niepewni przed meczem z Legią: Pau Resta (obrońca), Viktor Popow (obrońca), Nono (pomocnik), Wiktor Długosz (pomocnik)


Ostatnie 5...


Jakim rezultatem kończyło się ostatnie pięć ligowych spotkań Legii z Koroną rozgrywanych w Kielcach?


28.07.2024 Korona 0-1 Legia (Luquinhas 74')
25.02.2024 Korona 3-3 Legia (Remacle 45', Szykawka 69', Dalmau 90+2' - Kramer 6' 30', Gual 60')
16.07.2022 Korona 1-1 Legia (Łukowski 83' - Muci 73')
28.07.2019 Korona 1-2 Legia (Papadopulos 45' - Novikovas 25', Gwilia 90+4')
28.07.2018 Korona 1-2 Legia (Jukić 32' - Mączyński 57', Kante 66')


Historia


Legia rywalizowała z Koroną łącznie 42 razy, z czego 36 spotkań odbyło się w ramach rozgrywek ligowych. Stołeczna drużyna wygrała znaczną większość tych meczów - 23. Siedmiokrotnie zespoły dzieliły się punktami, a kielczanie zgarniali pełną pulę po 6 meczach. Bilans bramkowy to aż 73-36 na korzyść Legii, której najlepszymi strzelcami w pojedynkach z Koroną są Michał Kucharczyk oraz Miroslav Radović z 5 trafieniami na koncie. Warszawski klub nie przegrał z zespołem z Kielc w Ekstraklasie od prawie 10 lat. Ostatnia porażka miała miejsce na stadionie w Kielcach w 2017 roku, kiedy to podopieczni trenera Romeo Jozaka zostali pokonani przez Koronę 3-2. Od tamtego momentu legioniści zwyciężali w 8 meczach i remisowali w 3. W sezonie 2024/25 legioniści nie mieli łatwiej przeprawy z Koroną. W rundzie jesiennej oba zespoły także mierzyły się w ramach 2. kolejki, a "Wojskowi" pokonali Koronę w Kielcach 1-0 po jedynej bramce Luquinhasa. Rewanżowe starcie było pierwszym meczem dla obu zespołów w 2025 roku. Drużyny świeżo po przygotowaniach podzieliły się punktami, remisując przy Łazienkowskiej 1-1 już po pierwszej połowie.


fot. Maciek Gronau
fot. Maciek Gronau

Udostępnij