Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Z obozu rywala

Motor przed meczem z Legią. Niedosyt

piątek, 22 maja 2026 12:00
Motor przed meczem z Legią. Niedosyt
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
5

Na zakończenie sezonu Legia Warszawa podejmie przy Łazienkowskiej Motor Lublin. Choć lublinianie mieli nieco większe aspiracje, przeplatali w tym roku lepsze i gorsze momenty, przez co do końca byli zamieszani w walkę o utrzymanie. Zespołowi z Lublina udało się jednak zapewnić je przed tygodniem i w Warszawie będzie grać już "o pietruszkę". Zapraszamy na ostatni raport z obozu rywala "Wojskowych" w sezonie 2025/26.

Poprzednie rozgrywki były dla Motoru Lublin mieszanką euforii i trudnych momentów. Klub po ponad trzech dekadach spędzonych poza najwyższą klasą rozgrywkową wreszcie wrócił do Ekstraklasy, spełniając marzenia swoich kibiców. Ważną rolę odegrał trener Mateusz Stolarski, który po odejściu Goncalo Feio przejął drużynę i już rok po awansie do I ligi poprowadził ją do zwycięstwa w barażach, zapewniając miejsce w elicie. Przed startem sezonu niewielu wierzyło jednak, że beniaminek z Lublina zdoła utrzymać się na najwyższym poziomie na dłużej. Początek rozgrywek nie należał do udanych, a Motor wygrał tylko jedno z pierwszych siedmiu spotkań. Z czasem drużyna zaczęła jednak prezentować się coraz lepiej, nabrała pewności siebie i udowodniła, że potrafi radzić sobie z presją. Z meczu na mecz rosła zarówno jakość gry, jak i liczba zdobywanych punktów, dzięki czemu zamiast walki o utrzymanie, lubelski klub do końca liczył się w rywalizacji o czołowe lokaty. Przez nieco słabszą końcówkę, Motor ostatecznie zakończył rozgrywki na 7. miejscu. Jak na beniaminka, był to rezultat imponujący i jeden z najlepszych osiągniętych przez zespoły tuż po awansie w ostatnich latach. Tak udany sezon oraz dynamiczny rozwój klubu sprawiły, że trzeba było zacząć postrzegać Motor jako drużynę, z którą należy się liczyć. Obecne rozgrywki miały więc pokazać, czy lublinianie sprostają rosnącym oczekiwaniom i utrzymają wzrost oraz wysoki poziom sportowy.

 

Sezon wzlotów i upadków

Początek sezonu pokazał, że tym razem Motorowi o powtórzenie wyniku z poprzednich rozgrywek będzie znacznie ciężej. Choć klub z Lublina pokonał na inaugurację Arkę Gdynia, szybko wpadł w pierwszy dołek, nie wygrywając w czterech kolejnych meczach z rzędu. Motor przerwał złą passę ważnym zwycięstwem na wyjeździe w Zabrzu, ale zespół prowadzony przez trenera Stolarskiego znów nie długo nie potrafił zaznać smaku zwycięstwa, tym razem zdobywając zaledwie 3 punkty w pięciu następnych kolejkach, w międzyczasie odpadając już przy pierwszej okazji z rozgrywek Pucharu Polski. Pod koniec rundy jesiennej Motor wszedł jednak na falę wznoszącą. Od końcówki października już do końca roku przegrał raz i nieco poprawił swoją sytuację. Można było go jednak nazywać królem remisów, gdyż dzielił się punktami ze swoimi rywalami aż 9-krotnie, co z 4 zwycięstwami i 5 porażkami złożyło się na 11. miejsce w tabeli. Runda ta pozostawiła wśród kibiców Motoru pewien niesmak spowodowany niedostatecznymi wynikami, ale też tym, że na własnym stadionie Lublinianom udało się wygrać tylko w dwóch meczach.
Wejście w nowy rok mogło napawać ich jednak ostrożnym optymizmem, gdyż drużyna z Lublina pokonała u siebie Pogoń. Następnie Lublinian nie było w stanie pokonać siedmiu kolejnych rywali, dzięki czemu Motor przesuwał się coraz wyżej w tabeli i był brany pod uwagę w walce o czołówkę i poprawę swojego osiągnięcia z poprzedniego sezonu. Podobnie jednak, jak przed rokiem, w samej końcówce zespół z Lubelszczyzny zaczął zawodzić. Motor przerwał skuteczną serię trzema kolejnymi porażkami i zamiast marzeń o europejskich pucharach, musiał myśleć o walce o utrzymanie się w lidze. Względny spokój przyniosło wysokie zwycięstwo z Wisłą Płock, jednak to zeszłotygodniowy mecz przeciwko Cracovii miał dać ostateczną odpowiedź, czy Motor w ostatniej kolejce będzie drżeć o swój los. Wydawało się, że tak może być - drużyna z Lublina długo przegrywała z krakowskim zespołem, a w samej końcówce miała już dwie bramki straty. Motor powalczył jednak do samego końca, niespodziewanie zdołał strzelić bramkę kontaktową, a w doliczonym czasie gry wyszarpać remis i oficjalnie utrzymać się w Ekstraklasie. W sobotnim meczu lublinianie będą grać już bez presji, ale ten sezon dla Motoru nie był tak udany.

Ligowa pigułka statystyczna

Miejsce w tabeli - 11.
Liczba punktów - 43
Średnia zdobytych punktów na mecz - 1,30
Bilans meczów - 10 zwycięstw - 13 remisów - 10 porażek
Bilans bramkowy - 46-49
Gole oczekiwane na mecz - 1,33
Średnia goli na mecz - 2,88
Czyste konta - 8
Najlepszy strzelec - Karol Czubak - 18 bramek
Najlepszy asystent - Bartosz Wolski - 7 asyst
Ostatni mecz - Motor 3-3 Cracovia (Wolski 37', Czubak 88', Karasek 90+1' - Klich 8', Al-Ammari 63', Charpentier 82')
 

Skuteczność w ataku, przeciwieństwo w obronie

Choć Motor nie mógł popisać się stabilną formą, to stabilizacją w składzie już tak. Po burzliwym, pełnym wymian transferowych lecie, zimą nie doszło do zbyt wielu zmian, a trener Stolarski musiał rzeźbić z tego materiału, który już wcześniej posiadał. W drodze do utrzymania szczególnie pomogła mu skuteczna ofensywa i bramkostrzelny napastnik. Motor z 46 bramkami na koncie przed ostatnią kolejką jest 7. ofensywą ligi, jednak jego główny strzelec bije się o koronę króla strzelców. Mowa oczywiście o Karolu Czubaku (na zdjęciu niżej), dla którego obecny sezon był dopiero pierwszym na boiskach Ekstraklasy. 26-latek, który wcześniej brylował na jej zapleczu w barwach Arki Gdynia, po nieudanej przygodzie w Belgii powrócił do Polski i stał się jednym z najskuteczniejszych zawodników. W 31 meczach udało mu się zdobyć 18 bramek i przed ostatnim meczem jest liderem klasyfikacji strzelców, z takim samym dorobkiem co Tomas Bobcek z Lechii Gdańsk. Czubak jednak już teraz wyrównał wynik Karola Angielskiego sprzed czterech lat, a w sobotę może zostać najskuteczniejszym Polakiem w Ekstraklasie w jednym sezonie od sezonu 2017/18.
Mówiąc o ofensywie Motoru, należy wspomnieć także o Fabio Ronaldo. Energiczny skrzydłowy z Portugalii dołożył do dorobku drużyny z Lublina 4 bramki i 6 asyst, a swoją dynamiką i zaangażowaniem pomagał zespołowi w wielu akcjach. Na drugim skrzydle niezłą formę prezentuje również Mbaye Ndiaye. Mimo że Senegalczyk stracił sporą część rundy jesiennej z powodu kontuzji, łącznie w 24 spotkaniach był w stanie zdobyć 8 bramek i dołożyć 2 istotne asysty. Ważnym łącznikiem dla Motoru był także Bartosz Wolski. Kapitan zespołu zagrał praktycznie od deski do deski we wszystkich dotychczasowych 33 spotkaniach w tym sezonie, dokładając od siebie aż 7 goli i 6 ostatnich podań. Integralną część środka pola Motoru w kończącym się sezonie pełnił także Ivo Rodirigues, jednak z powodu pauzy spowodowanej 8 żółtymi kartkami, Portugalczyk nie będzie mógł zagrać w sobotnim meczu w Warszawie.
Najgorszym elementem gry Motoru w obecnych rozgrywkach jest formacja defensywna. Tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Arka oraz znajdująca się w strefie spadkowej Lechia straciły więcej bramek niż drużyna z Lublina. Motor w aż 13 spotkaniach tracił minimum dwa gole i ani jednego z tych meczów nie udało mu się wygrać. Jednym z nielicznych plusów z linii obrony jest bramkarz, Ivan Brkić. Chorwat w 27 rozegranych meczach wpuścił 37 goli, zachowując 6 z 8 wszystkich czystych kont Motoru w tym sezonie. 30-latek wielokrotnie ratował zespół przed stratą jeszcze większej liczby bramek, notując średnio 4 skuteczne interwencje na mecz, a łącznie 92 obrony w całych rozgrywkach. Dobra dyspozycja przyczyniła się do tego, że został nominowany do nagrody najlepszego bramkarza sezonu. Brkić w sobotnim meczu również nie będzie mógł zagrać z powodu kontuzji, ale już w przyszłym sezonie będziemy mogli oglądać go w Warszawie w barwach Legii.

Zimowe transfery

Przyszli: Thomas Santos (obrońca, IFK Göteborg)

Odeszli: Krystian Palacz (skrzydłowy, Odra Opole)

Motor Lublin - Legia Warszawa Karol Czubak Petar Stojanović mecz-1587
fot. Woytek / Legionisci.com

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Ivan Brkić (bramkarz), Ivo Rodrigues (pomocnik)

Przewidywany skład: Tratnik - Stolarski, Bartos, Najemski, Luberecki - Samper, Wolski, Łabojko - Ndiaye, Czubak, van Hoeven

Ostatnie 5...

Jaki wynik padał w ostatnich pięciu starciach Legii z Motorem?

01.12.2025Motor 1-1 LegiaCzubak 11' (k.) - Augustyniak 25'
10.03.2025Motor 3-3 Legiavan Hoeven 37', Mraz 65'; 90+10' - Gual 11', Chodyna 55', Morishita 71'
01.09.2024Legia 5-2 MotorKapustka 30'; 69', Wszołek 36' (k.), Alfarela 48', Nsame 90+1' - Rudol 9', Ndiaye 89'
01.12.2021PP: Motor 1-2 LegiaFidziukiewicz 14' - Luquinhas 56', Włodarczyk 73'
13.06.1992Motor 0-3 LegiaKowalczyk 1'; 76', Siadaczka 90'

Historia

Legia do tej pory rozegrała 24 spotkania przeciwko Motorowi. Warszawski klub całkowicie zdominował tę rywalizację, zwyciężając w 15 meczach. Zespołowi z Lublina udało się wygrać w zaledwie 3 spotkaniach, z czego ostatni raz prawie 36 lat temu, choć trzeba pamiętać, że przerwa w tych starciach była dość długa. Remis między oboma drużynami padał 6-krotnie. Bilans bramkowy to 47-22 na korzyść "Wojskowych". Najwięcej bramek przeciwko Motorowi w barwach Legii zdobywali Andrzej Buncol, Wojciech Kowalczyk i Witold Sikorski, którzy trafiali do siatki zespołu z Lublina 4-krotnie. W XXI wieku drużyny w oficjalnych meczach mierzyły się ze sobą tylko 4 razy. W sezonie 2020/21, gdy Motor jeszcze nie grał w Ekstraklasie, Legia wyeliminowała Lublinian w 1/8 finału Pucharu Polski. Legioniści pokonali również Motor w pierwszym meczu po jego powrocie do Ekstraklasy, ogrywając przy Łazienkowskiej zespół z Lublina aż 5-2. Od tamtego meczu warszawiacy nie potrafili już jednak zwyciężyć z podopiecznymi trenera Stolarskiego. W drugim meczu poprzedniego sezonu, choć Legia trzykrotnie wychodziła na prowadzenie, ostatecznie padł remis 3-3. Oba zespoły podzieliły się punktami także w rundzie jesiennej kończących się rozgrywek. Tym razem to legioniści gonili wynik po szybko zdobytej bramce dla gospodarzy i udało im się wyrównać przed przerwą za sprawą trafienia Rafała Augustyniaka, jednak w drugiej połowie żadna bramka już nie padła. 

Motor Lublin - Legia Warszawa Rafał Augustyniak
fot. Woytek / Legionisci.com

Udostępnij